fbpx

Anglia-wypadek samochodwy poslkim samochodem

  • This topic is empty.
Oglądasz 3 wpisy - 1 z 3 (wszystkich: 3)
  • Autor
    Wpisy
  • #200750
    mancar

    Witam mam maly problem…mianowice mialem wypadek na Angielskich drogach polskim samochodem w wyniku ktorego dwoje pasazerow odnioslo uszczerbek na zdrowiu(niewielki) ale jest wszystko udokumentowane i zglosilem sie do prawnika o porady….no to mi powiedzial ze nawet jezeli to byla moja wina to pasazerowie otrzymaja odszkodowanie…czy to prawda??i czy winny kierowca czyli ja bede mial z tego tytulu jakies konsekwencje?? ale sek w tym ze ja jak i pasazerowie sa juz w Polsce a od wypadku minal prawie rok i etraz odezwal sie prawnik ze mam podpisac jakies pisemko w ktorym jasno wynika ze winnym wypadku bylem ja…..co robic? podpisac to pisemko i przekazac prawnikowi ? ktorego tak naprawde nie znam i nie wiem czy faktycznie jakiekolwiek pieniadze zostana przekazane pechowym pasazerom…prosze o jak najszybsze odp i z gory dzieki za pomoc. POzdrawiam

    #260696
    sebastian

    pasażerowie sprawcy wypadku mają prawo do odszkodowania z OC sprawcy, tak jest wszędzie, to standard. Pytanie po co zleciłeś sprawę prawnikowi? (angielskiemu czy polskiemu?)
    jeżeli podpiszesz znaczy że przyznajesz się do wypadku, a pasażerowie otrzymają odszkodowania. jak poważne były obrażenia psazerów? prokurator Cię nie ściga mam nadzieje?
    jeżeli nie to nic Ci nie grozi poza zwyżką OC.

    #260697
    mancar

    Pasazerowie mieli niewielkie obrazenia aczkolwiek krew sie polala u jednego z nich, drugi natomiast mial ogolne potluczenia klatki piersiowej ….nie wiem czemu bylem no ale bylem u prawnika polaka ktory pracuje dla firmy angielskiej zajmujacej sie odszkodowaniami z wypadkow drogowych…aha zapomnialem dodac ze samochod mial ubezpieczone OC bez AC i bez ubezpieczenia NW z tego co sie orientuje dla pasezorw ….prokurator mnie nie sciga na szczescie…no ale z tego co wiem to podobno policja chciala sie ze mna skontaktowac w sprawie tego wypadku w Anglii i nachodzili mnie w domu w ktorym mieszkalem…rozumiem ze pasazerowie pomimo mojej winy sa w stanie odzyskac jaklas rekompenstate za uszczerbek na zdrowiu? a ja jako winny kierowca nie mam sie czego obawiac i o najwyzej dostane tylko ewentualne wzwyzki w mojej ubezpieczalni ??

Oglądasz 3 wpisy - 1 z 3 (wszystkich: 3)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.