błąd szpitala

Avatar
beatkachelm1
Poszkodowany

witam.mój problem jest taki.miałam wypadek komunikacyjny,jadąc busem do pracy doszło do zderzenia z tirem.zginęło dwie osoby.ja straciłam przytomność byłam wyrzucona przez okno busa.w szpitalu prześwietlono mi klatkę piersiową miednicę i rękę,które były złamane.miałam głęboką ranę głowy wargi i brody.zrobiono mi tomografie głowy -wykazała obrzęg mózgu.pierwsz tydzień pobytu w szpitalu to był tylko ból ,przejmujący ból całego ciała i pleców.wyłam z bólu,siostry stwierdziły że nadaję się na inny oddział psychiatryczny,wezwały lekarza ,który zalecił relanium ,na którym byłam 6 tyg.leżałam bez ruchu 6 tyg w tym szpitalu.ze względu na złamaną miednicę nie wstawałam z łóżka.po wyjściu ze szpitala leżałam w domu poruszałam się na kulach,ale ból w plecach nie zmniejszał się.po miesiącu nie wytrzymałam i poszłam prywatnie do ortopedy ,który nie doszukał się prześwietlenia kregosłupa.zlecił mi takie .i okazało się że zastarzałe złamanie dwóch kręgów Th-10 i L-2.wpadłam w depresję ,załamałam się .jestem po operacji kręgosłupa.ze względu na stare złamanie tych kregów i już ich zrośnięcie zastosowano u mnie jedynie 2 stABILIZACJE ,TZN.SKRĘCONO NA ŚRUBY kręgosłup.chodzę ,ale od półtora roku nie wiem co to znaczy życie bez bólu.ból jest cały czas zmienia się w piekący ,drętwiejący lub rwiący.jestem ciągle pod opieką neurologa który serwuje mi tylko ketonal i zastrzyki przeciwbłowe gdy jest już nie do wytrzymania.miesiac temu wróciłam do pracy .szef przyjął mnie chyba z litości bo ten wypadek zdarzył się w drodze do pracy, dał mi bardzo lekką prace ,już nie na zmiany jak wcześniejpracowałam.mam 2 stopień niepełnosprawności i 39 lat.poradzcie czy mogę podać szpital do sadu o zaniedbanie.?może to nauczyło by lekarzy że nie można lekceważyć nikogo cierpiącego.

Avatar
mariusz210885
Poszkodowany

WSPÓŁCZUJE PANI....ZYCZE ZDRÓWKA!

Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

Załóż konto lub zaloguj się aby odpisać