Czy to jest wypadek?

Avatar
polion
Poszkodowany

Witam i proszę o radę co z tym fantem zrobić.Otóż miałem niemiłe zajście z pasażerem samochodu o którym za chwilę napiszę.Podczas kłótni włożyłem nogę do samochodu[niefortunnie,bo w środek pasów bezpieczeństwa],gdy próbowałem wyjąć nogę z pasów ten pasażer krzyknął do kierowcy by ten szybko ruszył.Zatrzasnął drzwi [tylne-gdyż tam siedział] a kierowca ruszył z piskiem opon,zmieniając co chwilę bieg na większy.W wyniku tego zdarzenia zostałem wyrwany z miejsca gdzie się znajdowałem i ciągnięty byłem za samochodem jakieś 150 metrów.Po czym się zatrzymali [ja wyjąc z bólu uwolniłem nogę ]otworzyli drzwi wciągnęli pas i z uśmiechem na twarzy pojechali.Moja dziewczyna która była ze mną pomogła mi wejść do naszego samochodu i zawiozła mnie do szpitala.Tam okazało się,że mam dwa złamania kości [skomplikowane] i zerwane wiązadła w kostce.Jestem po operacji mam dwie śruby w stopie .Nie powiadomiłem policji -powinienem to zrobić czy nie.Należy mi się jakieś odszkodowanie czy nie.proszę o radę co mam zrobić w tej sytuacji .Dziękuję za rady

Avatar
brasin
Poszkodowany

Nie powinna sprawa zostać zgłoszona na policję, żeby można dochodzić roszczeń?

Avatar
Michal_
Poszkodowany

polion - jak dla mnie to sprawa podchodzi pod umyślne przestępstwo spowodowania obrażeń ciała powyżej 7 dni, a więc możesz zawiadomić organy ścigania. Oczywiście nie wiemy co to była za kłótnia i czy ewentualnie nie miała wpływu na ewentualne zdarzenie, etc. Opisz jeszcze co to była za kłótnia i czy ewentualnie kierowca samochodu miał prawo obawiać się o swoje życie lub zdrowie...

Co do odszkodowania, to raczej masz duże szanse na jego uzyskanie.

Avatar
polion
Poszkodowany

Całe zdarzenie odbywało się między mną a jednym z pasażerów tylnej kanapy i to była raczej wymiana słów a dokładniej prosiłem go o wyjście z samochodu. Kierowca w żaden sposób nie mógł się niczego obawiać.Ruszył świadomie wiedząc ,że mam zaplątaną nogę.Mało tego jechał z pełną świadomością tego ,że ciągnie mnie za samochodem.

Nie zgłosiłem tego na policję bo nie wiedziałem że to aż tak mnie poobija z pół roku jestem nie zdolny do pracy. Przeszedłem operację rekonstrukcji więzozrostu piszczelowo strzałkowego. Na ostatniej kontroli lekarz powiedział mi że za 6 tygodni będę mógł założyć stabilizator i dalej czekać na kolejną operację wyjęcia śrub których użyto przy w/w operacji.

Tak więc pojawia mi się poważny problem co do płynności finansowej z uwagi na brak dochodów i możliwości podjęcia pracy...

Wracając do policji czy to nie jest za późno na takie zgłoszenie i jaka jest w tym wypadku kwalifikacja tego czynu ?

Avatar
olindaa877
Poszkodowany

Takie coś trzeba koniecznie zgłaszać ... To jest świadome działanie mające na celu zrobienie komuś krzywdy...

Avatar
Michal_
Poszkodowany

Na zgłoszenie sprawy na policji nie jest zbyt późno. Oczywiście mogą być trudności dowodowe. Jeżeli udowodniona zostanie umyślna wina sprawcy, to jest to poważne przestępstwo - może być nawet potraktowane jako usiłowanie zabójstwa (umyślne ciągnięcie za samochodem z dużą prędkością mogło skończyć się śmiercią i kierowca samochodu powinien sobie zdawać z tego sprawę). Jeżeli nie, to co najmniej art. 177 kk, tj. do 3 lat pozbawienia wolności (jeżeli nie udowodnią umyślności).

Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

Załóż konto lub zaloguj się aby odpisać