fbpx

Czy to nie za mało?

  • This topic is empty.
Oglądasz 5 wpisów - 1 z 5 (wszystkich: 5)
  • Autor
    Wpisy
  • #200956
    magnes

    Witam, w grudniu 2006 miałam wypadek samochodowy nie z mojej winy. Była policja, sprawca dostał mandat… Przez 2 miesiące chodziłam w kołnierzu, byłam na zwolnieniu przez 2,5 miesiąca. Po zdjęciu kołnierza chodziłam na rehabilitację przez miesiąc. Teraz nadal trochę jeszcze jakieś dolegliwości dokuczają, irytująco częste bóle głowy, przy zmianach pogody czuję dokładnie gdzie dostałam zagłówkiem w szyję ;) i takie tam wnerwiające drobnostki. Przez ten wypadek przesunęły mi się o dwa miesiące moje plany związane z otwarciem swojej firmy… W tym miesiącu byłam na dwóch komisjach lekarskich (neurolog i ortopeda) jeśli to wogóle można nazwać komisjami lekarskimi…

    No i dziś ubezpieczyciel zaproponował mi 4 tysiące odszkodowania, z czego przynajmniej połowa to kasa, którą straciłam w związku z tym, iż byłam na L4. Nie jest to za mało? Może mi ktoś powiedzieć ile mniej więcej powinni mi wypłacić? Bo 4 tysiące to nawet za to że 2 miesiące chodziłam w kołnierzu przez jakiegoś głupka za kierownica to niezbyt dużo jak dla mnie…

    #261409
    merlin

    Suma odszkodowania zależy od % uszczerbku na zdrowiu zasądzonego przez komisję lekarską, ale jeśli Twoim zdaniem suma odszkodowania jest za niska w stosunku do poniesionych przez Ciebie strat powinnaś złożyć odwołanie od decyzji TU. Odszkodowanie powinno Ci rekompensować poniesione straty i cierpienie jakiego doznałaś. Czy próbowałaś skonsultować tę sprawę z jakąś kancelarią prawniczą?

    #261410
    galas84

    Odszkodowanie jednorazowe ( art. 444§ 1 K.C. ) związane jest z pokryciem wszelkich kosztów, które wystąpiły w następstwie wypadku ( w tym rodzaju świadczeń zwrotu kosztów leczenia poszkodowany może zażądać z góry, lub po zakończonym leczeniu na podst. faktur lub rachunków w oryginale)
    koszty pobytu w szpitalu
    koszty nabycia leków i sprzętu rehabilitacyjnego
    koszty diet koniecznych po leczeniu szpitalnym i operacyjnym
    koszty dodatkowej opieki medycznej
    koszty przeszkolenia zawodowego
    koszty przejazdów osób najbliższych na konsultacje medyczne nawet odwiedziny
    koszty konsultacji wybitnych specjalistów, jeśli są niezbędne w dalszym leczeniu.
    Odszkodowanie z tytułu utraconego dochodu.
    Sprawca szkody jest zobligowany do pokrycia wszelkich strat spowodowanych wypadkiem oraz utraconych korzyści majątkowych ( odpowiednio udokumentowanych – zaświadczenie z Urzędu Skarbowego – deklaracja podatkowa, Umowy o pracę, kontrakty, itp.). Do zasadnego zgłoszenia roszczenia koniecznym jest udokumentowanie częściowej niezdolności do pracy oraz udokumentowany spadek dochodu. Odszkodowanie z tytułu utraconego dochodu posiada przede wszystkim charakter wyrównawczy i nie jest podstawą utrzymania bytowego poszkodowanego.

    #261411
    magnes

    No tak, stracone dochody zostały policzone przez kadry w pracy, za rachunki od ortopedy czy sprzet rehabilitacyjny też mi chcą zwrócić, ale jak policzyć to, że boli mnie kręgosłup w przypadku zmiany pogody, przecież jest to skutek tego wypadku i wcale nie jest to przyjemne. Wypadek był w grudniu 2006 więc całą zimę chodziłam w kołnierzu, nie byłam przez to na nartach, a każdej zimy spędzam czas wolny w taki sposób ze dwa tygodnie. Ja wiem, że ubezpieczyciel może mieć głęboko w poważaniu, że przez to, że bolał mnie kręgosłup przełożyłam kurs prawa jazdy kat. A, bo Ciągle mnie bolało w karku i nie chciałam sobie zrobić krzywdy… a przez to nie pojechałam z moimi szurniętymi koleżankami na „męską” wyprawę, ale naprawdę ubezpieczyciel może mieć gdzieś to, że przez ten wypadek boli mnie coś ciągle i zaproponować mi taką śmieszną kwotę?? Przecież to jakiś absurd…

    #261412
    dimmu3

    Mój kolega z czasów ogólniakowych jadąc samochodem osobowym miał kolizję z tramwajem. Wina była tramwajarza. Szkoda likwidowana z OC tramwaju (rozumiem, że podobnie jest w Twoim przypadku, pewnie nie zderzyłaś się z tramwajem ;), ale likwidacja szkody i Twoje roszczenia mają być zaspokajane z OC sprawcy?). Oprócz tradycyjnej refundacji kosztów naprawy auta, kolega dostał jeszcze kupę kasy za szkody na psychice i zdrowiu fizycznym, na komisji powiedział, że boi się teraz wsiąść do samochotu, że boli go tu, a tam strzyka na zmianę pogody itp. Obmyśl to dobrze, napisz odwołanie i skarż się na komisji ile wlezie. O tym, że chciałaś zrobić prawkko na motor, a teraz na myśl o tym się boisz, również ;). Powodzenia.

Oglądasz 5 wpisów - 1 z 5 (wszystkich: 5)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.