fbpx

Dwa wypadki komunikacyjne w przeciągu dwóch tygodni.. Pytania.

Avatar
kluseczka93
Poszkodowany

Witam serdecznie!

7 maja tego roku jadąc przez skrzyżowanie prosto, oczywiście na zielonym świetle, zderzyłam się z panią, która nie ustąpiła mi pierwszeństwa skręcając w lewo. jako, że nie ruszałam spod świateł, prędkość nie była mała - około 40-50km.h, wypadek wyglądał dość poważnie. Wystrzeliły mi poduszki itp. Na miejscu była policja, oczywiście wypadekz winy tamtej pani, jednak nie było karetki. ktoś, kto pomógł mi wyjść z samochodu pytał, czy nie trzeba, ale ja powiedziałam, że nie trzeba. Po jakimś czasie jednal, keidy adrenalina opadła, poczułam ból w kręgosłupie, w różnych odcinkach, ból głowy i okolic brzucha. Chłopak zawiózł mnie do szpitala prosto z miejsca wypadku, gdzie stwierdzono obrzęk kręgosłupa, stłuczenie wielu miejsc ma ciele. Leczyłam się miesiąc u lekarza, potem zażywałam jeszcze leki. nabawiłam się strachu przed prowadzeniem auta, w ogóle przed jazdą, zawaliłam ważne zajęcia na uczelni, a nawet przepadł mi karnet na siłownię, tak na marginesie mówiąc. A jesli chodzi o samochód zarządzono mi szkodę całkowitą, a kwota już oczywiście została wypłacona.

Dwa tygodnie od pierwszego wypadku, dokładnie 20 maja byłam uczestnikiem kolejnego wypadku również nie z ojej winy. Tym razem byłam pasażerką (gdyż boję się prowadzić auta po pierwszym wypadku), a kolizja wyglądała w ten sposób, iż pani z impetem wjechała nam w tył samochodu. Jako, że bardzo bolała mnie głowa równiez byłam w szpitalu, a potem leczyłam sie u neurologa. Stwierdził uszkodzenie błędnika, skręcenie kręgów szyjnych i wiele zaburzeń związanych z funkcjonowaniem,. Towarzyszyły mi zaburzenia snu, koncentracji, wymioty, zawroty głowy.

Teoretycznie leczenie już zakończyłam, lekarz powiedział, że bóle głowy moga towarzyszyć jeszcze przez jakiś czas.

A teraz meritum sprawy - apropos pierwszego wypadku zostałam wezwana na komisje lekarską.

Czego więc mogę się spodziewać? Cos powinnam mówić? Czy tylko dokumentacja medyczna wystarczy? I czy powinnam wspominać o drugim wypadku, który miał miejsce dwa tygodnie później? nie chciałabym,żeby przypisywali urazy do tego drugiego..

Czy czas oczekiwania na odszkodowanie po komisji lekarskiej jest długi?

I - czy ktoś mniej więcej, tak w zaokrągleniu, ma wiedzę jakiej kwoty mogę się spodziewać i w jednym i drugim przypadku..? Chociaż zarys, gdyż kompletnie nie mam o tym pojęcia. W wypadku pierwszym sprawca był ubezpieczony w Gothaer S.A., natomiast w drugim w MTU S.A..

Bardzo prosiłabym o jakiekolwiek informacje..

Avatar
kluseczka93
Poszkodowany

Dziękuję bardzo za odzew! Sprawa wygląda tak, że pełnomocnika już mam.. Właściwie było to wszystko automatycznie, gdyż pełnomocnictwo przekazałam od radu po wypadku, przy okazji załatwiania spraw z holowaniem wraku samochodu. Nie zastanawiałam się zbyt długo nad tym, gdyż byłam zaaferowana całym wypadkiem, nie myślałam nawet o odszkodowaniu, że coś mi się należy.

Przekazałam też już całość dokumentacji medycznej, wszelkie faktury z prywatnych wizyt (gdyż wszystkie 6 wizyt z obu wypadków takie były ) i faktury za lekarstwa oraz kołnierz ortopedyczny, który musiałam nosić.

Zastanawiam się nad tym, że skoro została powołana komisja lekarska, to może orzekną mały albo zerowy uszczerbek an zdrowiu, i dostanę jedynie zwrot kosztów leczenia i jakieś 500 zł zadośćuczynienia, gdzieś na jakimś forum czytałam, że ktoś dostał bardzo niskie odszkodowanie. Nie chodzi o to, że chcę góry złota, po prostu tyle ile najadłam się strachu, bólu, do tego trauma, która nie pozwala prowadzić mi samochodu - chciałabym po prostu jakiejś rekompensaty za to..

Mówi Pan, że odszkdowanie waha się pomiędzy 5-20 tysięcy złotych... To w sumie za dwa wypadki, czy za jeden? Szczerze mówiąc aż takich kwot się nie spodziewałam!

I może Pan mi powiedzieć jak wygląda komisja lekarska, tj. czy powinnam wspominać o drugim wypadku, jeśli komisja dotyczy pierwszego?

Avatar
kluseczka93
Poszkodowany

tak, również z ta osobą podpisałam papiery.

została wyznaczona mi komisja dopiero za dwa tygodnie, zatem wybieram się jeszcze do psychologa po zaświadczenie o mojej traumie do prowadzenia pojazdów.

dodatkowo została mi wypłacona kwota 1000 zł jako "zaliczka", chociaż nie wiem jak to mam traktować..

Avatar
Koniec33
Poszkodowany

Witam mam takie pytanie miałem kolizję nie ze swojej winy była policja zgłosiłem do ubezpieczalni o odszkodowanie złożyłem samochód do kupy dodam że najtańszym kosztem po złomach i znajomych i tydzień później miałem druga taka sama kolizję że pani zajechała mi droge. Znów zgłosiłem szkodę ale napisali mi że miałem już kolizję tydzień wcześniej że proszą o wyjaśnienia sprawy i czy auto było. Naprawiane nie mam żadnych paragonów i czy mogę mieć problem z wypłata odszkodowania

Marta Sordon
Marta Sordon
Biegły / ekspert

Witam,

w przypadku, gdy naprawa pojazdu odbyła się we własnym zakresie i nie posiada Pan rachunków za naprawę pojazdu, Ubezpieczyciel będzie miał problem z rozgraniczeniem obu zdarzeń i uszkodzeń pojazdu. Jeśli w pierwszej szkodzie otrzymał Pan odszkodowanie na podstawie kosztorysu i nie przedstawiał Pan rachunków za naprawę, koniecznym byłoby udowodnienie, że naprawa została dokonana (może posiada Pan dokumentację zdjęciową wskazującą na naprawę po tym zdarzeniu?).

W przypadku rozliczenia kosztorysowego kolejnej szkody może zostać naliczona korekta (pomniejszenie) związane z wcześniejszym uszkodzeniem pojazdu.

Polecam zapoznanie się ze wskazówkami dot. odwołania od decyzji ubezpieczyciela

https://odzyskaj.info/poradnik-odszkodowania/szkoda-czesciowa-na-pojezdzie-jak-sie-odwolac-od-decyzji/

Pozdrawiam

Marta Sordon

Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

Załóż konto lub zaloguj się aby odpisać