fbpx

fira AXA oszukuje

  • This topic is empty.
Oglądasz 4 wpisy - 1 z 4 (wszystkich: 4)
  • Autor
    Wpisy
  • #200400
    piotrhind

    Kilka tygodni temu miałem wypadek samochodowy w którym uszkodziłem auto.Miałem wykupiona polisę AC Ful opcję w firmieAXA na wartosc do 50 000 zł.Po oględzinach (bardzo niestarannych)auto zostało zakwalifikowane do kasacji ponieważ koszt naprawy wynosił 49000zł.Po wycenie przez rzeczoznawcę podobno na podstawie EUROTAXU auto wyceniono na dzień wypadku na 34000.Cena ta ta została zaniżona o 10000zł ponieważ korzystając z uprzejmości pana z innej firmy ubezpieczeniowej który posiadał program do wyceny aut EUROTAX wyliczył mi wartość auta na dzień wypadku na 44000.
    Firma AXA za wrak policzyła mi 12000 i proponuje 22 000 tak zwaną kwote bezsporną na którą ja się nie zgadzam i nie przyjałem jej.W regulaminie tejże firmy jest zapis że sprawa powinna byc zakończona w ciagu 30 dni od daty zgłoszenia a jeżeli klijent się nie zgadza to przynajmniej ta tak zwana kwota bezsporna powinna byc wypłacona w tym terminie a ja juz czekam ponad 40 dni i nic.Nikt się ze mna nie kontaktuje i nie dostałem informacji co dalej?
    Proszę o rade co mam robić i czy pństwo mogli by zająć się moją sprawą.

    #258973
    imported_michal

    to nie pierwszy raz słyszę takie opinię o AXA, proponuje się odwołać, ale najlepiej byłoby z pomocą prawnika, bo poszanowanie prawa dla żabojadów zdaje się być niczym
    pozdrawiam

    #258974
    aga_salamon

    Może z innej beczki. Przyvchodząc do pracy do firmy myślałam o niej w superlatywach. Wydawało mi się, że atmosfera jest tam całkiem fajna, a Dyrekyor i Manager to ludzie poważni. Odbyłam szkolenie w pomieszczeniu górnym i zaczełam pracę. W Opolu byliśmy jeden dzień. Nie było tygodnia AXA. Pracuję (obecnie jestem na zwolnieniu) dla oddziału Opole, Filia Jelenia Góra. Na początku denerwowało mnie to, że kiedy gdzieś dzwoniłam, wiecznie przerywał telefony telefon od Dyrektora albo jego księgowej, brakowało np komputera u nas w filii, potem, że np manager nie chciał pojechać z przedstawicielem dalej w Polskę do klienta. Wytrzymywałam jednak. Pewnego dnia, a dokładnie 20. kwietnia 2009 r. odbyło się spóźnione szkolenie z Analizy Potrzeb Klienta, na drugim piętrze filii Jelenia Góra. W pewnym momencie chciałam zejść po portfel, sfikołkowałam ze schodów. Na dole pomógł mi pewien Pan, który szkoli się na przedstawiciela. Tego dnia miałam mieć spotkanie z klientem. Firma wymaga ubioru, ubrałam buty na obcasie. Przy schodach nie było poręczy, okazały się lakierowane i cyklinowane. Mojego managera w tym momencie interesowało czy odwołałam spotkania. Noga poważnie się złamała. Gdyby nie ten Pan nie była bym w stanie zadzwonić na pogotowie. W zeznaniu świadka mój manager pisze iż jako jeden z pierwszych mi pomagał. Zeznanie osoby, która mi pomogła temu zaprzecza. Firma olała sprawę po wypadku. Jest maj, jestem bez wózka, czy głupiego balkonika aby móc sobie pomóc. Przełożeni nie zrobili nic. Zeznaie odebrał mój tato. Kiedy stwierdził, że nawet te na dole schody są niebezpieczne i ktoś może wcodzić i może mu się coś stać, manager powiedział tylko to nie musi tu wchodzić. Po dwóch tygodniach e-mailem wymusiłam na Dyrektorze Regionalnym aby do mnie zadzwonił. W pierwszym zdaniu zapytał jak widzę dalszą współpracę. Nie mowię już, że akurat jechałam na kolejną zmianę gipsu. Na koncie 10 maja będę miała 1200 zł. Komisja ZUS za 6 tygodni. Schodów do tej pory nie zabezpieczono. Dyrektor twierdzi, że do pomieszczenia, w którym odbywało się szkolenie nie mamy wstępu, a ja jak mogam spaść ze schodów, skoro nie wolno tam pracownikom wchodzić. Firma AXA AVANSSUR POLSKA S. A. manipuluje mną. Postanowiłam podać firmę do sądu. Przestrzegam wszystkich. Tak potraktowano pracownika. To jak można potraktować klienta? PS.: Liczyłam na pomoc ze strony firmy, jak dotąd widzę, ze firmie zależy jedynie na produkcji, produkcji, jeszcze raz produkcji. Powiadmiłam wszlke urzędy, choćby w celu zrobienia czegokolwiek ze schodami i sama jestem ciekawa jak sytuacja dalej się rozwinie. Owszem zamartwili się o to abym chociaż te 1200 zł w tym miesiącu zarobiła ale mi więcej nie pomogli.

    #258975
    Mini
    piotrhind wrote:
    Firma AXA za wrak policzyła mi 12000 i proponuje 22 000 tak zwaną kwote bezsporną na którą ja się nie zgadzam i nie przyjałem jej.W regulaminie tejże firmy jest zapis że sprawa powinna byc zakończona w ciagu 30 dni od daty zgłoszenia a jeżeli klijent się nie zgadza to przynajmniej ta tak zwana kwota bezsporna powinna byc wypłacona w tym terminie a ja juz czekam ponad 40 dni i nic.Nikt się ze mna nie kontaktuje i nie dostałem informacji co dalej?
    Proszę o rade co mam robić i czy pństwo mogli by zająć się moją sprawą.

    jak to nic ? AXA zgodnie z OWU zaproponowała Ci kwotę bezsporną. to że jej nie przyjąłeś to już inna sprawa. Masz takie prawo, ale odwołałeś się od tej decyzji podważając ich wycenę czy tylko powiedziałeś że nie chcesz tych 22tys i już ?
    jeżeli masz możliwość zdobycia tej wyceny zrobionej przez kolegę (na papierze z uwzględnieniem wszystkich czynników decydujących o wartości samochodu – przebieg, ilość właścicieli, ew. instalacja LPG, wcześniejsze uszkodzenia, itd.) i przedstawienia ubezpieczycielowi to zrób to i zażądaj wyjaśnień czemu ich wycena jest taka niska

    poza tym przyjęcie kwoty bezspornej nie oznacza że się zgadzasz na 22.000 i ani grosza więcej.
    bierzesz kwotę bezsporną i domagasz się reszty czyli wg wyceny od kolegi jeszcze 10.000

Oglądasz 4 wpisy - 1 z 4 (wszystkich: 4)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.