fbpx

Garaż a drzewa na miejskiej działce.

  • This topic is empty.
Oglądasz 4 wpisy - 1 z 4 (wszystkich: 4)
  • Autor
    Wpisy
  • #201237
    doctor.x

    Witam serdecznie!
    Szukam w necie odpowiedzi na problem który opiszę poniżej i trafiłem na to forum. Mam nadzieje że choć troche forumowicze bedą mogli mi pomóc.
    Otóż sprawa dotyczy garażu, obok którego rosną sobie drzewa należace do miasta. Drzewka te tak sie rozkorzeniły że puściły swoje urocze korzonki pod moj garaż. Zorientowałem się że taki fakt nastąpił dopiero wtedy gdy wylewka w garażu zaczeła mi pękać i podjazd przed zaczął się podnosić. Chyba szczescie w tej sytuacji jest takie, że w przyzwoitej chwili się zorientowałem jaki jest problem nim pękła ściana garażu.
    Moje pytanie jest następujące – jakie czynności powinienem podjąc, gdzie się udać żeby miasto zainteresowało się swoimi drzewkami i naprawiło szkody przez nie wyrządzone, czy to w formie odszkodowania czy sami to zrobią jakis znamym sobie sposobem.

    Bardzo proszę o pomoc.

    Pozdrawiam!

    #263181
    wcpik

    najlepiej napisz pismo do urzędu miasta, dokładnie opisz problem prześlij zdjęcia (sobie również zachowaj). pismo wyślij za potwierdzeniem odbioru. I wyceń sobie tą szkodę – ile straciłeś i ile będzie kosztować remont garażu.
    Czy drzewa były w dobrym stanie? Były systematycznie przycinane? Czy zgłaszałeś wcześniej problemy lub wnioski o ścięcie drzew?

    #263182
    doctor.x

    Drzewka były przycinane chyba tylko raz odkad je tam ktos posadzil czyli od kilkudziecieciu lat. O ściecie drzew nie występowąlem bo w sumie są niewielkie i właściwie nieszkodliwe z punktu widzenia potencjalnego urwania galezi czy zlamania. Czesc drzew (topoli) za garazami miasto samo usuneło bo zagrażały złamanie i uszkodzeniem garazy ale to bylo jakis czas temu i duzo osob bylo w to zaangazowanych gdyż garaże sa w dużym szeregu, z tym że moj akurat jest na koncu i sasiaduje z działka miasta.
    Nie interweniowalem też wcześniej bo myśalem że pękniecia w wylewce to wina betonu, dopoki, w krótkim czasie pękniecie nie postąpiło i gdy poszedlem z łopata i zrobilem mała odkrywke, która mnie przeraziła. Już na małej głebokości ogromne korzenie w znacznej ilości, mimo że to tylko dwa drzewa, zmierzają pod moj garaż. Sprawa odkrycia jest dość świeża wiec dlatego pytam o takie podstawy bo zupełnie nie mam pojęcia jak to załatwić, gdyż nie wróże radości ze strony miasta które bedzie pewnie unikać odpowiedzialności jak tylko się da…

    #263183
    wcpik

    spróbować nie zaszkodzi, zabezpiecz miejsce, zrób zdjęcia uszkodzeń i zgłoś, jeżeli odpowiedzą negatywnie wówczas klops, tylko adwokat pomoże, ale i tak warto próbować!

Oglądasz 4 wpisy - 1 z 4 (wszystkich: 4)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.