fbpx

kolizja po alkocholu

  • This topic is empty.
Oglądasz 9 wpisów - 1 z 9 (wszystkich: 9)
  • Autor
    Wpisy
  • #201236
    plastek1

    Witam
    Niedawno moj sasiad mial kolizje ,w ktorej nie byl sprawca a poszkodowanym
    Jechal ze swoja zona i dzieckiem i inny kierujacy wymusil na nim pierszenstwo
    przejazdu wszyscy troje zostali mocno poturbowani,sprawcy kolizji nic sie nie stalo.Wszystko odbylo sie zgodnie z procedura pogotowie,policja itd…
    W szpitalu okazalo sie ze wykryto u poszkodowanego w dmuchaniu alkomatem 0,09 a po 15 min.0,07 co sie pozniej okazalo we krwi nic nie wykryto.Sprawca zdarzenia byl trzezwy,oczywiscie w tej sytuacji policja zatrzymala dowod rej. i prawo jazdy poszkodowanego na pol roku.Z tego co sie zorietowalem policja nie dala poszkodowanemu zadnego wydruku z badania alkomatem i krwi,natomiast doradzila dobrowolne poddanie sie karze.
    Dostal po jakims czasie orzeczenie z sadu.Spedzil w szpitalu 2 razy po 4 dni w odstepie dwutygodniowym doznal urazu kregoslupa szyji i barku.Co do auta przod do wymiany i oplacone tylko OC .W zaistnialej sytuacji mam takie pytanie,czy sasiad moze starac sie o jakies odszkodowanie od sprawcy wypadku czy ta sytuacja z alkocholem przekresla jego szanse na jakiekolweik roszczenia w tej sprawie.Bardzo prosze o jakas porade.

    #263173
    Campter.pl

    Jeżeli poszkodowany sąsiad w żaden sposób nie przyczynił się do wypadku, ani też nie dowiedziono wpływu alkoholu na powstanie wypadku, wówczas ma słuszne prawo do odszkodowania. Jest to jednak początek drogi do uzyskania stosownego zadośćuczynienia.

    #263174
    Pablo_1st

    dlaczego początek drogi? Odszkodowanie z OC wynika wprost z kodeksu cywilnego. Ktoś jest winny, ktoś jest poszkodowanm. Ewentualne przyczynienie musi wynikać z udziału w powstaniu szkody, bądź zwiękzeniu jej rozmiaru. jazda na podwójnym gazie, choć naganna, nie jest sama w sobie przyczyną postania szkody

    #263175
    Campter.pl

    Początek drogi postępowania likwidacyjnego, w którym trzeba udowodnić swoje roszczenie zgodnie z art. 6 K.C. Dla wyjaśnienia jednak – odszkodowanie nie wynika z kodeksu cywilnego wprost, lecz wprost z ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK. I co ważne nie odszkodowanie, tylko prawo do odszkodowania – żaden ubezpieczyciel nie wypłaca odszkodowania „z automatu”. A co do „jazdy na podwójnym gazie” to zostało to już przeze mnie wyjaśnione i stanowisko Pablo_1st niczym się nie różni od mojego.

    #263176
    plastek1

    Czyli co w zaistnialej sytuacji powinien moj sasiad zrobic,jakie powinny byc jego pierwsze kroki i czy powinien sie domagac od policji raportu z przebiegu wypadku i danych osobowych sprawcy,jak te procedury wygladaja.

    #263177
    Campter.pl

    Pierwszą czynnością jest uzyskanie z policji notatki urzędowej o zdarzeniu. Jeżeli w sprawie było prowadzone postępowanie dowodowe wówczas można również postarać się o uzyskanie opinii biegłego z zakresu wypadków drogowych. Z tych dokumentów powinno wynikać kto wedle policji lub biegłego był sprawcą wypadku i czy stan trzeźwości miał wpływ na jego zaistnienie. Dalsze czynności to skonstruowanie pisma z roszczeniem odszkodowawczym wraz z dokumentacją je uzasadniającym. Jeśli sąsiad będzie potrzebował fachowej pomocy, wówczas zawsze jej udzielimy. pozdrawiam

    #263178
    Pablo_1st
    Campter.pl wrote:
    Początek drogi postępowania likwidacyjnego, w którym trzeba udowodnić swoje roszczenie zgodnie z art. 6 K.C. Dla wyjaśnienia jednak – odszkodowanie nie wynika z kodeksu cywilnego wprost, lecz wprost z ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK. I co ważne nie odszkodowanie, tylko prawo do odszkodowania – żaden ubezpieczyciel nie wypłaca odszkodowania „z automatu”. A co do „jazdy na podwójnym gazie” to zostało to już przeze mnie wyjaśnione i stanowisko Pablo_1st niczym się nie różni od mojego.

    nie jestem prawnikiem, ale w moim przekonaniu kodeks cywilny jest prawem nadrzędnym. Z jego przepisów wynika, czy wogóle zachodzi odpowiedzialność i kto jest zobligowany do naprawienia szkody. Wszystkie zapisy odnoszą się wyłącznie do niego, nigdy zaś nie widziałem przypisu dotyczącego naleznego odszkodowania do ustawy ubezpieczeniowej . Nie chcę się wymądrzać, ale wydaje mi się, że ustawa ubezpieczeniowa pozwala „przerzucić” roszczenia ze sprawcy na ubepieczyciela i tylko w tym kontekście wynika prawo do odszkodowania od ubepieczyciela. Określa też szczegółowo w jakim zakresie i w jakiej wysokości jest zobowiązany płacić. Jednak bez ustawy też odszkodowanie należałoby się, nawet bez samej ubepieczalni, za każdym razem jednak poszkodowany musiałby występować na drodze sądowej bezpośrednio do sprawcy, więc chyba jednak nie jesteś precyzyjny. A to że odszkodowanie nie jest „automatyczne” to też wynika z KC (poszkodowany ma nawet określony czas na roszczenie i na nim spoczywa ciężar udowodnienia zasadności roszczenia, i to wszystko w KC)

    #263179
    Campter.pl

    Widzę, że wchodzimy w dyskusję teoretyczną, ale nie wiem czy kogoś poza Pablo_1st interesują dywagacje skąd wypływa prawo do odszkodowania od ubezpieczyciela sprawcy wypadku. Ale skoro temat ten został poruszony to należy nieco sprostować to co zostało napisane.

    Jeśli poszkodowany występuje wobec ubezpieczyciela o odszkodowanie z tytułu szkody spowodowanej ruchem pojazdu mechanicznego to stosujemy dwa źródła – kodeks cywilny oraz ustawę o ubezpieczeniach obowiązkowych. Które z tych źródeł jest dla ubezpieczyciela ważniejsze? Bez wątpienia ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych, bo jeśli nie zajdą warunki w niej opisane, to pozostaje wyłącznie odpowiedzialność sprawcy szkody, bez możliwości gwarancyjnej odpowiedzialności ubezpieczyciela. Kodeks cywilny nie może być nadrzędny wobec ustawy szczególnej, gdy nie było umowy ubezpieczenia OC – jeśli mówimy o odpowiedzialności skonkretyzowanego ubezpieczyciela. Polecam bliższą lekturę ustawy ze szczególną uwagą na art. 34 (mówi za jakie szkody ubezpieczyciel ponosi odpowiedzialność):

    Art. 34.
    1. Z ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych przysługuje odszkodowanie, jeżeli posiadacz lub kierujący pojazdem mechanicznym są obowiązani do odszkodowania za wyrządzoną w związku z ruchem tego pojazdu szkodę, której następstwem jest śmierć, uszkodzenie ciała, rozstrój zdrowia bądź też utrata, zniszczenie lub uszkodzenie mienia.

    Reasumując, jeżeli zachodzą warunki zawarte w ustawie o ubezpieczeniach obowiązkowych, wówczas poszkodowany może żądać odszkodowania od ubezpieczyciela. Jeżeli takie warunki nie zachodzą wówczas stosuje wyłącznie Kodeks cywilny.

    #263180
    Pablo_1st

    dzęki za wyjaśnienie. Czyli nie do końca mijałem się z prawdą, bo jeśli zachodzą warunki szczególne, czyli zgodnie z ustawą ubezp. odpowiedzialność ubezpieczyciela zachodzi to …. odpowiada on zgodnie z zapisami KC.
    A przypominam, że dyskusja zaczęła się od tego, że zwróciłeś uwagę, że prawo do odszkodowania wynika z ustawy ubezpieczeniowej, a ja nadal podtrzymuję, że wynika ono z KC, a jedynie odpowiedzialność ubepieczyciela wynika ze wskazanych przez Ciebie zapisów. Retoryka, przyznaję, ale wynika ze skrótów myślowych, które jak widzisz i sam stosujesz :)
    pozdrawiam

Oglądasz 9 wpisów - 1 z 9 (wszystkich: 9)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.