fbpx

Kolizja z dzikiem

Avatar
kinia61
Poszkodowany

Mój mąż jadąc drogą wojewódzką miał kolizję z dzikiem. dzik tego nie przeżył. Nasza szkoda jest znaczna. Od osób, które miały podobne przypadki słyszę ciągle że jest to sprawa nie do wygrania.

Droga w tym miejscu nie była oznakowana pod kątem zwierzyny- znak jest ale kilkaset metrów dalej. Na miejscu była policja, sporządzili notatkę, oczywiście zabrali dowód. Lasy Państwowe ani koło łowieckie nie chcą wziąć odpowiedzialności za zwierzę. Próbowałam przez Wójta tej gminy, gdzie to się stało- bo z wszelkich danych wynika, że to Skarb Państwa jest właścicielem zwierzyny. Oni nawet chcieli pomóc, skierowali sprawę do swojego ubezpieczyciela, Warta przysłała rzeczoznawcę - czyli chciała wypłacić pieniądze ( wycenił szkodę na ponad 4 tys. PLN).Teraz Warta odesłała dokumenty do gminy po potwierdzenie, prawie miałam odszkodowanie, ale jakiś urzędnik powiedział mi że skoro to jest droga wojewódzka, to oni się pod tym nie podpiszą i odesłali mnie do Zarządu Dróg Wojewódzkich. A przecież mnie chodziło o odszkodowanie nie od właściciela drogi tylko właściciela zwierzęcia. Teraz wysłałam pismo do tego zarządu i wniosek o odszkodowanie. Jakie mam szanse wygranie sprawy?

Avatar
kinia61
Poszkodowany

Witam. Jeżeli możesz napisz jak udało Ci się uzyskać odszkodowanie. To dla mnie bardzo ważne.

Avatar
Dominika
Poszkodowany

Aktem prawnym, będącym podstawą prawną zgłaszanych roszczeń będzie ustawa z dnia 13 października 1995 r. Prawo łowieckie (tekst jednolity Dz.U. z 2002 r. Nr 42 , poz. 372 z późn. zm.), jak również kodeks cywilny w zakresie podstaw odpowiedzialności (art. 415 i n.) oraz zasad ustalania wysokości odszkodowania (art. 361).

Odpowiedzialność ponosi zarządca koła łowieckiego znajdującego się na terenie gdzie doszło do wypadku.

Powołujesz się na to, że koło łowieckie nie zabezpieczyło zwierzyny przed migracją z lasu lub nie oznakowania terenu odpowiednimi znakami drogowymi. Możesz zwracać się bezpośrednio do zarządcy lub od razu do jego ubezpieczyciela OC. Jeśli oni odmówią zostaje sąd właściwy dla Twojego miejsca zamieszkania. I to na Tobie leży ciężar udowodnienia zasadności Twojego roszczenia.

Jednak o takie odszkodowanie można wystąpić także do Skarbu Państwa a konkretnie do Państwowego Gospodarstwa Leśnego - Lasy Państwowe i to jest na podstawie art. 50 ust. 1 i 2 pkt. 1 i 2 w/w ustawy. Zwierzęta łowne stanowią własność Skarbu Pańśtwa (art. 50 ustawy w zw. z art. 2 ww. ww. ustawy).

Jeśli wypadek miał miejsce na terenie koła łowieckiego to odpowiadają Lasy Państwowe a na pozostałych terenach budżet wojewódzki

Można próbować u zarządcy drogi gdy była źle oznakowana.

Avatar
kinia61
Poszkodowany

Ja już obdzwoniłam wszystkie te instytucje, ale problem jest taki że wszyscy zrzucają odpowiedzialność na innych. Lasy Państwowe ponoć odpowiadają tylko w przypadku, kiedy byłoby w tym momencie polowanie. Związek łowiecki zresztą też. I jeszcze gdyby to była np. szkoda rolnicza i dzik zniszczyłby mi uprawy, a nie samochód to bym dostała odszkodowanie.

W tym miejscu oznakowania nie było, znak stoi, ale kilkaset metrów dalej, a z tego co zdążyłam się dowiedzieć takie przypadki mają tam miejsce dosyć często.

Mam jeszcze jedną nadzieję, ponieważ Pani z Dyrekcji Dróg Krajowych( bo wcześniej napisałam przez pomyłkę że była to droga wojewódzka) kazała mi sytuację opisać, dołączyłam również zdjęcia oraz wycenę rzeczoznawcy i kopię dokumentów z wnioskiem o odszkodowanie , i przesłać do nich wszystko. Niestety zdarzenie miało miejsce daleko od miejsca zamieszkania i nie jesteśmy w stanie załatwić wszystkiego osobiście.

Dodatkowo Wójt gminy, w której miało miejsce zajście, ze względu na to że sam nie mógł pomóc, również przesłał dokumenty do zarządcy drogi. Mam nadzieję że jego wstawiennictwo mi pomoże.

Avatar
Dominika
Poszkodowany

|A ustalałaś kto jest ubezpieczycielem oc tych jednostek? Najlepiej od razu do nich. Lub jak szkoda była większa wynajmij specjalistę.

Co prawda oddasz po uzyskaniu odszkodowania częśc pieniędzy ale oni mają od tego prawników

Avatar
kinia61
Poszkodowany

Tak. Rozmawialiśmy od razu po szkodzie z INTER RISK, które ubezpiecza drogi, ale oni twierdzą że nie wypłacają takich odszkodowań, gdyż zarządca drogi nie odpowiada za zwierzynę.Nawet kobieta która ze mną rozmawiała twierdziła że kiedys miała sama podobne zdarzenie i nic nie dostała. Takie błędne koło. Tylko że po zgłoszeniu policji na miejsce przyjechała jakaś odpowiednia służba i zabrała dzika. Gdyby tego nie zgłaszać i zabrać sobie zwierzę to zaraz by się okazało że są świadkowie, znalazłby się właściciel lochy i trzeba by płacić kolosalne kary. Prawo w naszym pięknym kraju działa tylko w jedną stronę.

Avatar
Dominika
Poszkodowany

Ja ci dałam namiary na akty prawne i sobie je przeanalizuj lub skorzystaj z pomocy fachowca - nie jest to łatwa sprawa od razu mówię.

Znam przypadek akcji z łosiem gdy pasażer zginął - walczyli ponad rok ale dostał pieniądze.

Avatar
Pablo_1st
Poszkodowany

to co napisał tomborlew jest bardzo ciekawe. Zwracam jednak uwagę, że wystąpił on do zarządcy drogi o odszkodowanie za niewłaściwe oznakowanie, a nie do x-instytucji za dzika. Udało mu się udowodnić, że pomimo stale występującego zagrożenia nie zostały podjęte właściwe środki zaradcze. Niestety, to że jednorazowo dzik przejdzie przed znakiem nie uprawnia do uznania tezy, że oznakowanie było nieprawidłowe. Pomimo wygranej sprawy, nie byłbym nadal optymistą w tym względzie. Wiemy jak działają sądy, jeden sędzia powie winien, drugi nie. 11 wypadków w ciągu dwóch lat to średnio 1 dzik na 2 miesiące. Nie umiem określić czy to dużo czy mało, nie wiem jaka liczba jest tutaj wystarczająca, z pewnością musi miec to odniesienie do natężenia ruchu. Na drogach głównych w dużym mieście dochodzi do kolizji po kilka, kilkanaście razy na dobę, codziennie! i nigdzie nie widziałem na takich ulicach znaków uwaga wypadki.

Gdyby temat odzyskania odszkodowania za takie szkody był banalnie prosty i wystarczyło kilka pisemek to Ubezpieczyciele, wypłacający olbrzymie odszkodowania z AC za takie szkody aż rwaliby się z regresami, a niesłyszałem aby tak było. A z pewnością zaplecza prawniczego im nie brakuje.

Avatar
daro2248
Poszkodowany

WITAM ROK TEMU PÓŻNĄ JESIENIĄ UDERZYŁEM W DZIKA NA DRODZE DO PRACY STRATY MATERIALNE BYŁY BARDZO DUŻE , JAK NA MNIE JESTEM MŁODYM CZŁOWIEKIEM ,DZIK ZDECHŁ ,BYŁO TO NA DRODZE NA KTÓREJ NIEMA ZNAKÓW OSTRZEGAWCZYCH ,BYŁA TO DROGA POWIATOWA ,SAMOCHÓD BYŁ NIEZDATNY DO JAZDY ,PROTOKÓŁ JEST NA POLICJI,ALE NADLEŚNICTWO UCHYLA SIĘ OD JAKICHKOLWIEK WIADOMOŚCI,W SENSIE CZY BYŁO WYJŚCIE NA POLOWANIE I JAKIE KOŁO JEST ODPOWIEDZIALNE ZA TEN REJON ,OGÓLNIE POD GÓRKĘ ....OPRÓCZ TEGO WIOZŁEM JESZCZE 3 OSOBY ,AUTO WYLĄDOWAŁO W ROWIE .PROSIŁ BYM O JAKIEKOLWIEK INFORMACJE JAK DOCHODZIĆ SWOICH PRAW ...DODAM ŻE PRZEGLĄD TECHNICZNY SKOŃCZYŁ MI SIĘ DZIEŃ WCZEŚNIEJ ,UBEZPIECZENIE OC BYŁO WAŻNE PROSZĘ O POMOC INFO ....JAK MAM STARAĆ SIĘ O ODSZKODOWANIE ??

Avatar
footbal2014
Poszkodowany

Witam wszystkich

Jechałem drogą DK1 w str Katowic 20km przed częstochową uderzyłem w DWA DZIKI trupy na miejscu :)

samochód wartości 120 tyś zł nie miałem auto casko tylko oc zdarzenie miało miejsce 5 km za znakiem koniec zwierzyny

teren leśny, nie oświetlony, bariera betonowa oddzielająca 2 pasy...

moje czynności:

1. rzeczoznawca sądoway i wycena szkody 500 zł

2. wynajęcie prawnika biorą 500,00 zł zaliczki i 10% od wygranej sprawy a mam 100 tyś do wyciągnięcia

3. zebranie jak najwięcej informacji od

a takie zabrałem tzn prawnik, napisze wam w skrucie:

- od straży pożarnej ( wielokrotnie interweniowali do zarządcy drug o występowaniu zwierzyny )

- nadleśnictwo wielokrotnie interweniowało o występ;owaniu zwierzyny i ich migracji

- policja to było najciężej ale dało się załatwić przed moim wypadkiem było 16 zdarzeń włącznie śmiertelne

wszystkie dokumenty zebrane do ubezpieczalni która ubezpiecza drogę o wypłatę oczywiście odmowa opdszkodowania jak zawsze ....

to ja się pytam życie zwierzyny jest ważniejsze od człowieka ???? jechałem z żoną i dwujką dzieciaków 2:00 w nocy

zebrane materiały wytaczam aktualnie im sprawę sądową wpłaciłem opłaty do sądu na wydział cywilny i czekam na rozprawę .

Jestem zdania że trzeba walczyć z gnojami do konca !!! na bierząco będę was informował o sprawie, materiały zbierałem z prawnikiem ok 6 miesięcy ale macie 3 lata na założenie sprawy od zdarzenia,

oprócz szkody gdy sąd przyzna odpowiedzialność idzie:

1. parking strzeżony 20 tyś

2. spadek wartości samochodu ok 10 tyś

3. wypożyczenie na ten okres kiedy ukonczyłem remont auta . samochodu 20 tyś

4. samochod na firmę nie zarabiał ok 40 tys

5. laweta częstochowa-bialsko 2 tyś

sam przerabiam ten temat od początku do konca ale im nie popuszcze jeśli przegram będę wiedział że zrobiłem wszystko a jeśli wygram to będzie fajnie :) bo za rok taka gotówka również się przyda

biuro malpa ailimesport com

Avatar
Longin54
Poszkodowany

Widzę, że trudne przeprawy przede mną jakbym chciał dochodzić odszkodowania od zarządcy. Niestety na trasie mojego wypadku było oznakowanie o zwierzynie, koło łowieckie nie prowadziło żadnych polowań żebym im mógł zarzucić jakąś nagonkę na zwierzynę. Moje straty nie są aż takie duże bo to błotnik, zderzak i reflektor. Bardziej martwi mnie moja żona bo tak się wystraszyła że próbowała się zasłonić i asekurować i ma pękniętą kość śródręcaa. Jakaś szansa na uzyskanie dla niej odszkodowania? Czy ja mogę zostać uznany za sprawcę zdarzenia i ona otrzyma odszkodowanie jak jest współwłaścicielem samochodu czy to będzie dla niej współwina wypadku?

Marta Sordon
Marta Sordon
Biegły / ekspert

Szanowny Panie,

jeśli wezwana na miejsce zdarzenia policja potwierdziła zderzenie ze zwierzyną z powodu niezachowania ostrożności, jak najbardziej Pana żona ma prawo dochodzić odszkodowania, nie tylko z ubezpieczenia nw (jeśli pojazd ma ubezpieczenie nw kierowcy i pasażera) ale również OC, nawet jeśli poszkodowana jest współwłaścicielem pojazdu. Szczegóły znajdzie Pan w tej publikacji: https://odzyskaj.info/slownik/wspolwlasnosc-samochodu-a-odszkodowanie/

W przypadku, gdy poszkodowany nie przyczynił się do zdarzenia (miał zapięte pasy, nie był pod wpływem alkoholu lub środków odurzających) ma pełne prawo do uzyskania odszkodowania za szkodę osobową. Nadmienię jednak, iż Ubezpieczyciel może odmówić roszczeń dot. szkody majątkowej ze względu na wspólnotę majątkową poszkodowanego i sprawcy.

Pozdrawiam

Marta Sordon

Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

Załóż konto lub zaloguj się aby odpisać