fbpx

kolizja z mojej winy,pod wplywem alkoholu….konsekwencje

Avatar
anka1979
Poszkodowany

Witam serdecznie!chcialam prosic o realna ocene sprawy,oraz nie wytykanie mi mojej glupoty,gdyz juz przezylam gehenne.Spowodowalam kolizje(ocena policji po fakcie na podstawie wynikow badan kobiety po zdarzeniu,czyli,ze nie ma uszczerbku na zdrowiu).Badanie na obecnosc alkoholu we krwi wykazalo 0,6 promila...Po przesluchaniu przyznalam sie do winy.Kobieta podobno dostarcza jakies zaswiadczenia,ze sie leczy!!!pomimo,ze w szpitalu niczego nie stwierdzono!!I teraz pytania:1.na jaki czas zabiora mi prawo jazdy?2.jakie konsekwencje moge poniesc racji przedstawianych dowodow na leczenie przez ta kobiete??3.jaka grzywna za to zdarzenie?4.czy bede musiala pokryc koszty naprawy samochodu owej pani?Nie mam pieniedzy,szkoda zapewne bedzie mniejsza niz 10 tys zlotych...Czy moga mi to rozlozyc na raty??Z gory serdecznie dziekuje za odpowiedzi.........

Avatar
blender
Poszkodowany

jeżeli spożywałaś alkohol i policja wykazała przekroczenie dopuszczalnej dawki, niestety zachodzi wyłączenie odpowiedzialności ubezpieczyciela z polisy OC pojazdu. Oznacza to tyle, że będziesz zmuszona pokryć roszczenie wypłacone przez ubezpieczyciela poszkodowanej w wypadku, ile wyniesie, tego dowiesz się w piśmie regresowym...przykra sprawa.

2)odpowiedzialność karna za jazdę pod wpływem alkoholu, tutaj niestety nie wiem co dokładnie grozi, prawo jazdy na pewno zabiorą Ci na stałe.

Avatar
gruz
Poszkodowany
blender pisze:
jeżeli spożywałaś alkohol i policja wykazała przekroczenie dopuszczalnej dawki, niestety zachodzi wyłączenie odpowiedzialności ubezpieczyciela z polisy OC pojazdu...

Wyłączenie odpowiedzialności? Nie ma takiego zapisu w ustawie.

anka1979 - Twoje TU wypłaci poszkodowanej pieniądze za naprawę pojazdu i jeśli ona zgłosi szkodę osobową, to również za szkodę osobową (jeśli będzie podstawa). Następnie zwrócą się do Ciebie o zwrot wypłaconej kwoty. Tu dobrze od razu zgłosić się do TU i dobrowolnie przyznać się do winy i poprosić o rozłożenie na raty. Unikanie TU, ściemnianie itp doprowadzi do tego, że TU zrobi Ci sprawę sądową i komornik zabierze wszystko co będzie mógł - łącznie z np. częścią zarobków). Więc na 100% dobrowolnie lepiej. Co więcej za spłacie np. 50% kwoty, możesz ubiegać się np. o umorzenie pozostałej kwoty.

Co do sprawy sądowej, to chyba nie słyszałem o niższej karze niż 500zł i zabraniu PJ na rok. Ale jeśli jednak ostatecznie coś tej Poszkodowanej się stało (np. skręcenie kręgów szyjnych może wyjść nawet po 48h od wypadku), to możesz nawet do więzienia trafić.

I osobiście uważam, że tam powinnaś wylądować. Byłaś niedoszłym mordercą.

Avatar
bochenek
Poszkodowany

Tak jak pisal gruz, nie ma żadnego wyłączenia (takie cos moze byc w AC:) ). Twoja ubezpieczalnia wypłaci szkodę zarówno rzeczową za auto, jak i osobową. skoro kobieta się leczy, to znaczy ze wie co i jak:) A nikt jej nie moze tego zabronic. urazy sie moga pojawic pozniej, nie muszą przeciez od razu po kolizji. Jak to będą na przykład to skręcenie, to faktycznie może się pojawić później. Nie żeym Cie chciał straszyć, ale takie urazy mogą mieć poważne powikłania i wystarczy, aby były ocenione na powyżej 7 dni i masz przestępstwo już. Do tego dokładając jazde po pijaku to masz niezły paragrafik:)

W każdym razie wątpię, żeby zabrali Ci prawko na mniej niż rok, tak jak pisze gruz, ale co do grzywny, to wydaje mi się, że ostatnio Sądy dość rozsądniej podchodzą do tematu i nakładają większe grzywny. Z tego co miałem okazje zaobsrwować w sądach w gdańśku przynajmnej, to było średnio koło tysiąca.

Tak więc przygotuj się na takie koszty mniej więcej, do tego możesz dostać jeszcze koszty sądowe, bo i tak bywa.

Do tego piszesz, ze szkoda w aucie około 10 tysięcy. Niby jo - ale jak Pani się będzie rozliczała w ASO, to ta kwota moż ebyć jeszcze większa. Do tego dolicz szkodę osobową, którą trudno teraz wyliczyć nie znając na co się poszkodowana uskarża. Do tego dolicz jeszcze utracone dochody jak będzie na L$, to sie spora sumka zbierze.

A ubezpieczalnia od razu zwróci się do ciebie bo zwrot kasy wyplaconej.

Tez polecam dogadanie sie z ubezpieczalnia i splate na raty, dosc czesto sie na to zgadzaja.

Ale szczerze mowiac mam nadzieje, ze nie umorza Ci tych 50% jak pisze gruz - za takła głupitę trzeba płacić.

Avatar
anka1979
Poszkodowany

Dziekuje serdecznie za odpowiedzi....w tym sęk...ze stracilam prace w grudniu:(Takze bede starala sie ze wszytskich sil,by rozlozyli mi na raty..Wasz stosunek do tej sprawy jest zupelnie adekwatny...Wcale sie nie dziwie opiniom.Sama mam takie zdanie.I na nic zda sie tlumaczenie,ze to byl pierwszy i jedyny raz...w dodatku pilam jedynie dwa piwa..i to sporo przed jazda samochodem..pare godz.Widac,mam fatalne spalanie,a wage ciala strasznie niska,p[rzy wysokium wzroscie..Teraz juz mnie prawie wcale nie ma ,po tych stresach..Ale nie o tym chce mowic.Sprawa ciagnie sie juz dlugo,bo 4 miesiace i nadal nic nie wiadomo.Poddalam sie dobrowolnie karze naturalnie.Samochod jest mi niezbedny do podjecia kolejnej pracy:((Pracuje jako przedstawiciel handlowy,a raczej pracowlam od wielu lat i innej pracy sopbie nie wyobrazam:((Teraz jestem zarejestrowana w urzedzie dla bezrobotnych.i pytanie ?jaki ubezpieczyciel pokryl koszty naprawy auta poszkodowanej?Czy ktos sie ze mna skontaktuje w tej sprawie?narazie jest zupelna cisza..Ani policja,ani nikt inny...Juz mam dosc serdecznie tego...pragnelabym cofnac czas...tak bardzo...Pozdrawiam wszytskich..

Avatar
gruz
Poszkodowany
anka1979 pisze:
...jaki ubezpieczyciel pokryl koszty naprawy auta poszkodowanej?Czy ktos sie ze mna skontaktuje w tej sprawie?...

Koszty naprawy mogą być pokryte w dwojaki sposób: z ubezpieczenia AC poszkodowanej (jej TU po likwidacji wystąpi o zwrot do Twojego TU, a następnie Twoje TU do Ciebie), bądź bezpośrednio z Twojego OC (wtedy, po likwidacji TU wystąpi do Ciebie o zwrot kasy).

Tak naprawdę sprawdzić możesz, w swoim TU, czy zgłoszono szkodę z Twojego OC - telefonicznie powinni odpowiedzieć TAK lub NIE (więcej info nie udzielą). Jeśli odpowiedź padnie NIE, to zapewne poszkodowana likwiduje szkodę z własnego AC. Sprawa roszczenia o odszkodowanie od Ciebie przesunie się, więc pewnie o parę miesięcy (a zapewne do czasu, jak skaże Cię sąd).

Avatar
seimon
Poszkodowany

kwestia PJ prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości tj 0,5 promila w górę podlegasz kodeksowi karnemu (nie jest to wykroczenie) obligatoryjnie tracisz prawo jazdy minimum na rok + jakieś tam koszty. Kwestia ubezpieczenia zostakla szeroko już omówiona powyżej. jeżeli podałaś się dobrowolnej karze, to powinnaś się dowiedzieć o warunkach skazania, jeżeli nie dowiedziałaś się to wcześniej czy później ktoś się z tobą skontaktuje. Okres zatrzymania prawa jazdy biegnie od faktycznego zatrzymania dokumentu lub ewentulanego zwrtotu. nie pomyslna informacja jest taka, że bedziesz musiała od nowa zdobywać uprawnienia.

Avatar
Kryspin K.
Poszkodowany

Witam serdecznie,

mój tata miesiąc temu spowodował wypadek będąc pod wpływem alkoholu - wykazało 0,6 promila. Potrącił mężczyznę w obszarze zabudowanym, ale osoba ta chciała przebiec przez ulicę i nie było tam przejścia dla pieszych. Zaznaczę, że tata jechał 50 km/h i zadzwonił po pogotowie i udzielił pierwszej pomocy. Tata dostał mandat, odebrano mu prawo jazdy. Chciałbym się jednak dowiedzieć jakie konsekwencje czekają go przy sprawie sądowej która ma się odbyć oraz jakie będą konsekwencje ze strony ubezpieczyciela OC jeśli osoba potrącona będzie się starała o odszkodowanie (złamana ręka, kilka złamanych żeber, mocne stłuczenia całego ciała). Będę wdzięczny za odpowiedź.

Pozdrawiam,

Kryspin

Izabela Praska
Izabela Praska
Biegły / ekspert

Witam serdecznie,

a więc konsekwencje ze strony policji Państwo już znają. Drugim etapem jest postępowanie sądowe na którym Sąd zbada okoliczności zdarzenia i ukaże Pana tatę - ze względu na to, że jechał on pod wpływem alkoholu a poszkodowany doznał urazów skutkujących ponad 7 dniowym rozstrojem zdrowia to będzie to zakwalifikowane jako przestępstwo. Sąd może więc zasądzić karę więzienia - może ją jednak zawiesić na jakiś czas. Sąd zasądzi również zapewne nawiązkę dla poszkodowanego, czyli pewną sumę pieniędzy (zapewne kilka tysięcy złotych) którą trzeba będzie przekazać bezpośrednio osobie poszkodowanej. Na rozprawie zostanie więc ustalone w ilu procentach sprawca przyczynił się do zdarzenia a w ilu poszkodowany (napisał Pan że osoba ta wybiegła na drogę gdzie nie było przejścia dla pieszych).

Osoba potrącona będzie mogła się starać o odszkodowanie z OC pojazdu Pana taty, ale niestety ze względu na fakt prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu ubezpieczyciel na mocy regresu ubezpieczeniowego po zakończeniu sprawy zażąda od Pana taty wszelkich poniesionych kosztów. Ubezpieczyciel jednak (czy Sąd na późniejszym etapie) weźmie pod uwagę również przyczynienie poszkodowanego i jeśli wyniesie ono np. 40% to wypłaci tylko 60% należnego odszkodowania.

Życzę wszystkiego dobrego i w razie dodatkowych pytań zapraszam do kontaktu.

Pozdrawiam,

Izabela

Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

Załóż konto lub zaloguj się aby odpisać