fbpx

kto jest sprawcą? czy oświadczenie może być nieważne?

  • This topic is empty.
Oglądasz 8 wpisów - 1 z 8 (wszystkich: 8)
  • Autor
    Wpisy
  • #200702
    rciesla

    W dniu 10.01.2008 roku miałem wypadek. Jechałem do pracy lewym pasem a przede mną nagle miła Pani zahamowała i jednocześnie włączyła kierunkowskaz- jak przyznała szukała ulicy i bała się że ją przejdzie więc wykonała nagły manewr nie sprawdzając co się dzieje za nią z tyłu w lusterku. Manewr nie został zasygnalizowany kierunkowskazem wcześniej… najpierw wrzuca się kierunkowskaz, potem zwalnia i skręca, a nie „daje” gwałtownie po hamulcach i wtedy włącza się kierunkowskaz. Nic nie mogłem zrobić, żeby kolizji nie uniknąć.
    Uderzyłem w tył jej pojazdu. Widząc, że zbliża się za mną bardzo szybko autobus włączyłem bieg i odbiłem do przodu na prawy pas aby uniknąć kolizji i uderzenia autobusu w tył mojego pojazdu. Ponieważ Pani wiedziała, że stworzyła zagrożenie na drodze przyznała się do winy spisaliśmy oświadczenie. Policji nie wzywaliśmy bo Pani po konsultacji telefonicznej chyba z rodzicami tego nie chciała.
    Zgłosiłem szkodę i czekałem na oględziny.
    Następnego dnia otrzymałem telefon od osoby która się przedstawiła jako pełnomocnik kierującej i powiadomiła mnie, że oświadczenie kierująca wycofuje i że to moja wina i ja jestem sprawcą. Przypuszczam, że jak kierująca wróciła do domu (bo samochód był własnością rodziców) pod naciskiem rodziców zmieniła zdanie.
    Po kilku dniach dostałem pismo od Ubezpieczyciela z prośbą o wypełnienie formularza potwierdzenia okoliczności wypadku przez sprawcę szkody, motywując, że z okoliczności podanych przez (właściciela pojazdu nie kierującego!) wynika, że to ja ponoszę odpowiedzialność za powstanie szkody. Co mam robić? To jakaś paranoja !!! Proszę o pomoc i podpowiedź co powinienem zrobić.
    Pozdrawiam
    Rafał

    #260569
    autoexpert33

    masz rację, niezwykle Cię potraktowano! właśnie takie są problemy z oświadczeniami sprawcy, zawsze można je wycofać:/ natomiast na Twoim miejscu zrobiłbym tak:
    1)postrasz sądem, na pewno zmiękną, zażądaj konfrontacji ze sprawcą, dziewczyna na pewno pęknie
    2)czy masz świadków? zawsze ale to zawsze należy mieć niezależnych świadków! co z kierowcą autobusu zatrzymał się? masz jego namiary?
    3)jak sam wskazałeś właściciel pojazdu pisał o odmiennych okolicznościach, nie kierująca, masz powód do odwołania.
    Jasnym jest, że ubezpieczalnia będzie trzymać się zdania swojego Klienta, aby tylko nie wypłacić. Natomiast fakty są znane obu stroną. Słowo przeciwko słowu, dziewczyna może teraz się upierać, że miała kierunkowskaz i podpisując oświadczenia była w szoku. Twoje położenie jest lekko beznadziejne. Tak jak piszę, nastaw się na konfrontacje, to jedyna możliwość w mojej ocenie.
    napisz jak coś będziesz wiedział , jestem ciekaw finału Twojej sprawy.
    pozdrawiam

    #260570
    rciesla

    Kierowca autobusu się zatrzymał, ale wiadomo miał kurs, więc pojechał dalej nawet nie wysiadał poczekał aż przesuniemy samochodu na pobocze, nie znam numeru autobusu wiem o której mniej więcej jechał może uda się go znaleźć. Napisałem pismo -odwołanie do ubezpieczyciela, wyjaśniając okoliczności wypadku. Tak się składa, że też jestem klientem tej ubezpieczalni więc jestem ciekawy czyją stronę będzie trzymał ubezpieczyciel pewnie tego którego szkoda będzie mniejsza. Zadzwoniłem do Pani, która kierowała w dniu zdarzenia pojazdem z pytaniem dlaczego zmieniła zdanie co do winy. Powiedziała, że przecież ja powinienem zachować bezpieczny odstęp, że uderzyłem ją w tył, a ona miała przecież włączony kierunkowskaz, oświadczenie podpisała w zdenerwowaniu nie wiedziała co ma zrobić. To mnie już tak wkurzyło, że jeszcze raz zacząłem jej przypominać co z zrobiła. Stwierdziła, że wina jest po obu stronach i trzeba będzie to jakoś rozwiązać, zapytałem jaką ma propozycje to nie chciała mówić, przypuszczam, że nie chciała zdecydować bez rodziców. i sprawa nadal jest bez żadnego postępu. Jestem już gotowy do tego, żeby naprawić swój samochód z AC pod warunkiem, że Pani zrobi to samo. Zobaczymy co ubezpieczyciel odpisze na moje pismo.
    pozdrawiam i dziękuje za wskazówki

    #260571
    autoexpert33

    iście nie ciekawa sytuacja:/
    dobrze by było gdybyś odnalazł ten autobus, inaczej to tylko słowo Twoje przeciwko jej, nie masz niezbitych dowodów, możesz jeszcze jej powiedzieć, że w takim układzie
    Ty zawiadomisz policję o popełnienie przestępstwa przez tą dziewczynę…może coś to zmieni choć wątpię. :/
    nie jestem w stanie więcej nic pomóc, i chyba inni użytkownicy nie, To dobra przestroga dla innych: JEżELI JESTEś POSZKODOWANYM W WYPADKU NIGDY NIE ZGADZAJ SIę NA PODPISANIE OśWIADCZENIA POWYPADKOWEGO! ZAWSZE MOżNA JE WYCOFAć TłUMACZąC SZOK POWYPADKOWY!
    Pisz co u Ciebie będzie się działo w sprawie. może komuś to rzeczywiście pomoże
    pozdrawiam!

    #260573
    Tadzio19888

    proszę o pomoc mam podobny problem tylko że u mnie spisaliśmy oświadczenie ze sprawcą wypadku .pani wjechała we mnie przejeżdżając na czerwonym świetle chciała się dogadać ale nie miała pieniędzy wiec w końcu spisaliśmy oświadczenie bez wzywania policji po tygodniu dostałem wezwanie na policje jako sprawca wypadku ubezpieczalnia wypłaciła mi pieniądze za zniszczony samochód 2100zł ale parę dni temu przyszedł wyrok że sprawę w sądzie przegrałem :( oczywiście od wyroku się odwołałem kobieta twierdzi tak samo że ona w szoku była i że to jednak moja wina co dalej robić ????

    #260572
    pessos855

    Odnosie sytuacji rciesla sprawa wg mnie jest jasna. Pani co prawda spanikowała i nagle zahamowała – lecz TO TY nie zachowując należytej ostrożności wjechałeś jej w Tył. Przestraszyła się, że jest winna zajściu bo nagle zahamowała podpisała oświadczenie – niepotrzebnie – bo winien jesteś TY.
    Takie prawo takie zasady, moglo to dziecko wybiec na ulice, pies cokolwie innego zmusić do ostrego hamowania – to TY jadąć z tyłu musisz zahować szczególną ostrożność.

    Lecz jak inaczej się potoczy sprawa – napisz to pod postem – lecz dla mnie sprawa wygląda dość jasno.

    #260574
    szkodnik

    Niestety, faktycznie wygląda, że to Ty jesteś winny spowodowania kolizji. Odnośnie napisania oświadczenia przez drugiego uczestnika – sam fakt podpisania takiego oświadczenia nie przesądza o winie, a tym samym o odpowiedzialności za zdarzenie!
    Nie chodzi mi o to, czy kierowca zmienił później zdanie i stwierdził, że jest niewinny. Mogłoby być tak, że ta pani upierałaby się, że to ona spowodowała kolizję, a i tak dostałbyś odmowę wypłaty. O odpowiedzialności za zdarzenie decyduje bowiem analiza zachowań uczestników kolizji w świetle przepisów prawa o ruchu drogowym, w kontekście analizowanej sytuacji drogowej.

    #260575
    linux2004

    Obawiam się, że moi poprzednicy mają rację: przyczyną kolizji jest brak zachowania należytej ostrożności i nie zastosowanie zasady ograniczonego zaufania wobec kierującego poprzedzającym pojazdem. Odradzam sąd bo szanse na inną kwalifikację są marne.

Oglądasz 8 wpisów - 1 z 8 (wszystkich: 8)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.