fbpx

Likwidacja szkody – dodatkowe oględziny – problemy

  • This topic is empty.
Oglądasz 2 wpisy - 1 z 2 (wszystkich: 2)
  • Autor
    Wpisy
  • #200834
    Thunder181

    Pod koniec zeszłego roku miałem stłuczkę. Sprawca wjechał w tył mojego auta. Jego wina bezsporna, była Policja. Sprawca ubezpieczony w Compensa, likwidacja szkody z jego OC. Rzeczoznawca Compensy stwierdził, że zderzak do wymiany i lakierowania. Stłuczkę rozliczam w trybie warsztat (Compensa płaci ASO za naprawę). Akceptacja przez Compensę wyceny warsztatu trwała strasznie długo (najpierw Compensa zrobiła swój kosztorys). Wczoraj po ponad 2 miesiącach od szkody wymienili mi zderzak ale okazało się, że pod zderzakiem jest lekko uszkodzona jakaś belka, i pas tylny etc. Coś też jest uszkodzone na dole. W aso powiedzieli mi, że trzeba wezwać rzeczoznawcę na dodatkowe oględziny. Ja powiedziałem, że OK ale auto zabieram bo jest mi potrzebne – a jeździć im można. Założyli ten nowy zderzak.

    Auto mam w leasingu ale takim konsumenckim bo nie mam firmy. Bank dał mi cesję na likwidację szkody.

    Ja w aso tak się umówiłem, że przyjadę jak będzie rzeczoznawca zdejmą zderzak i po oględzinach założą i znów wyjadę autem i będę jeździć aż Compensa zakceptuje kosztorys (boję się, że znów to potrwa 2 miesiące). Oni bardzo niechętnie na to przystali. Czy aso może, przy powtórnych oględzinach może „zatrzymać” auto i odmówić powtórnej instalaji zderzaka (nawet jeśli zechcę zapłacić za ponowne jego zdjęcie i założenie)? Kto formalnie ma za to zdejmowanie i zakładanie płacić. Czy przysługuje mi pojazd zastępczy?

    ASO twierdzi, że za powtórne zdejmowanie i zakładanie zderzaka muszę zapłacić z własnej kieszeni czyli OK 200zł.

    Drugi problem jest taki, że mówią, że jak poinformują mnie, że będzie rzeczoznawca to muszę być w ciągu 2 godzin choćby się waliło i paliło.

    Mam pytanie, czy to wszystko jest w porządku. Czy są jakieś przepisy, które mówią, że nadające się do jeżdzenia auto ma miesiącami „gnić” w aso? Auto potrzebne mi jest do pracy. Czy to prawda, że rzeczoznawca robi mi grzeczność? Rozumiem, że przy pierwszych oględzinach nie widział tego co jest pod zderzakiem, ale część szkody była widoczna po schyleniu się i popatrzeniu pod auto (oczywiście bez kanału czy podnośnika). Po prostu wg mnie wycenił byle jak. Proszę o radę i z góry dziękuję.

    #260954
    Pablo_1st

    1) ja bym zrobił tak – zgłosił Compensie dodatkowe uszkodzenia i umówił się na telefon, np. dzień wcześniej od rzeczoznawcy, aby ustalić dokładny termin i umówić się wtedy w warsztacie
    2) ASO chce 200 zł, bo Compensa im nie zwróci, ale myślę, że jeśli zaproponowałbyś, że dalszą naprawę też zlecisz im to odpuśliliby
    3) Możesz też sam zdjąć zderzak, albo zapłacić Panu Zenkowi 50 zł i wziąć kasę za naprawę z kosztorysowego wyliczenia nienaprawiając auta, o ile leasing zgodzi się na takie rozwiązanie

Oglądasz 2 wpisy - 1 z 2 (wszystkich: 2)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.