fbpx

mandat kartny za wjazd na linię warunkowego zatrzymania

Avatar
sebekr
Poszkodowany

Mam pytanie odnoście wezwania od Straży Miejskiej.

Otóż 23-04-2013 kierując pojazdem wjechałem na skrzyżowanie Sobieskiego/Sikorskiego w Warszawie kiedy zaświeciło się pomarańczowe światło. Światło pomarańczowe zapaliło się i natychmiast zacząłem hamowanie. Nie miałem możliwości wyhamować przed sygnalizatorem i minąłem sygnalizator i linie na jezdni, ale nie wjechałem na skrzyżowanie, zatrzymałem się. W międzyczasie zobaczyłem 2 błyski.

Właścicielem samochodu jest żona i do niej przyszło pismo, a odebrał ojciec żony (inne miasto). Treść pisma: "kierujący pojazdem X wjechał na skrzyżowanie, za linię "warunkowego zatrzymania" przy nadawanym przez sygnalizator S-1 sygnale czerwonym, czym dopuścił się popełnienia wykroczenia określonego w Art. 92§1 Kodeksu Wykroczeń w zw. §95 ust.1 pkt 3 Rozporządzenia Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie znaków i sygnałów drogowych.

Nie załączono żadnego zdjęcia do przysłanego listu, lecz trzy gotowe formularze aby wskazać sprawcę. Za popełnione wykroczenie wymierzono karę w wysokości 500zł i 6 punktów karnych.

I tu pojawiają się moje pytania:

1. Czy minięcie sygnalizatora i linii na jezdni jest wjazdem na skrzyżowanie ?

2. Samochód prowadziłem ja, właścicielem jest żona. W dokumentach załączonych jest formularz B, aby wskazać kierowcę w terminie 7 dni kierującego pojazdem. Nie było to możliwe ze względu na odległość adresu żony i Warszawy (żona przebywa w Warszawie a ojciec powiedział o otrzymanej korespondencji z opóźnieniem)

3. W naszej ocenie sytuacji nie wjechałem na skrzyżowanie tylko nie mogłem bezpiecznie się zatrzymać przed sygnalizatorem, bo bezpośrednio za nami (siedział na ogonie) inny pojazd, który bardzo gwałtownie hamował jak ja zacząłem hamować i prawie mi wjechał w tył.

4. Czy mogę/możemy się odwołać się od decyzji w sprawie przyznania mandatu, gdyż w moim odczuciu wjechałem na skrzyżowanie na pomarańczowym świetle i mimo, że jechałem z małą prędkością to nie uniknął bym gwałtownego hamowania co mogło stanowić sytuację niebezpieczną?

5. Jeśli powyższe tak, to kto ma się odwoływać, właściciel pojazdu (żona) czy kierujący (ja), ale nie wskazany jestem jako kierujący.

6. Jak najlepiej postąpić w takiej sytuacji. Nie unikam kary i ewentualnego mandatu, ale mandat w kwocie 500 zł w mojej ocenie jest zbyt wysoki.

Nie wiem jak to obiektywnie ocenić zgodnie ze stanem prawnym i potrzebuję pomocy fachowca.

Avatar
sebekr
Poszkodowany

Chciałem wysłać,a le dostałem zwrotkę

Wiadomość wysłana 09.06.2013 o godzinie 20:51 nie dotarła na adres: prawnik....kancelaria.pl.

Najprawdopodobniej przyczyną jest to, że adresat lub administrator jego poczty zablokował otrzymywanie maili z Twojego adresu.

Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

Załóż konto lub zaloguj się aby odpisać