fbpx

nad-i miedzy-kłykciowe złamanie k.ramiennej lewej z porażeniem nerwu

  • This topic is empty.
Oglądasz 5 wpisów - 1 z 5 (wszystkich: 5)
  • Autor
    Wpisy
  • #200492
    anna

    pod koniec roku 2006, podczas obowiazkowych zajec z narciarstwa (Vrok studiow)na sztucznym stoku, (wtedy akurat oblodzonym, a nie osniezonym….) doznalam powaznej kontuzji. upadlam na lewa strone opierajac sie na lokciu. rozpoznano u mnie nad- i miedzy-klykciowe zlamanie kosci ramiennej z porazeniem nerwu promieniowego…. przez dwa tygodnie, przybita do lozka, lezalam na wyciagu czekajac na miejsce w klinice poniewaz lekarze nie wiedzieli czy nerw jest zerwany czy tylko ucisniety, a niestety nie mieli odp szprzetu neurologicznego. operacja odbyla sie po dwoch tygodniach, trwala ponad trzy godziny.. lokiec byl mocno rozwalony. na szczescie nerw byl tylko ucisniety i nie bylo koniecznosci uzupelniania gop z innej konczyny. pol roku pozniej nastepny zabieg- wyciagniecie czesci zelastwa.. rok pozniej kolejny- najprawdopodobniej artroskopia i usuniecie wszystkich srub. reka jest sprawna w 30 % nie ma pelnego wyprostu ani zgiecia. nie wroza mi pelnego powrotu do zdrowia… blizny tez sa nieciekawe, ale to juz nawet nie jest istotne
    staram sie o odszkodowanie z uczelni. jestesmy ubezpieczeni na 10 000. nie wiem jaki mam uszczerbek na zdrowiu i czy moge sumowac procenty, tzn np. zlamanie 30% a sprawy neurologiczne 10% czyli ogolem 40% uszczerbku?
    zastanawiam sie rowniez czy moge ubiegac sie o odszkodowanie z tytulu OC instruktorki z ktora mialam zajecia? nie mielismy rozgrzewki i ogolnie nie przykladala sie do nich..

    #259358
    blog

    można sumować procenty, każdy lekarz wydaje własną opinię i własny %, które sumujesz
    co do oc instruktorki, jeżeli to była jej wina, to warto sprobować, a masz na to jakieś dowody czy tylko swoje przypuszczenia?
    na wszystko trzeba mieć dowód
    pozd

    #259359
    anna

    po takim czasie mysle ze i tak nie uda mi sie nic zdzialac… zastanawialam sie nad tym ale zapytalam raczej z ciekawosci czy to jest mozliwe. skonczylismy studia i nie mam za bardzo kontaktu z ludzmi, ktorzy byli wdety w mojej grupie na tych zajeciach. byla taka sytuacja nawet, ze po 20 min zajec dolaczyly do nas dwie dziewczyny i od razu bez zadnej! rozgrzewki jezdzily z nami po stoku. kazala im po prostu do nas dolaczyc… a drugi instruktor ktory mnie podnosil, zapytal co sie stalo, wiec odp ze chyba zlamalam reke, na co on odp – skad moge to wiedziec, mam w oczach rentgen? i takiechamstwo i brak odpowiedzialnosci u tych pozal sie Boze instruktorow to norma! dziekuje Member za odp w sprawie sumowania % uszczerbku. na oko pewnie nie jestes w stanie okreslic jaki to moze byc procent prawda? pozdrawiam

    #259360
    blog

    oczywiście że się uda, złóż roszsczenie, 2006 rok to nie tak dawno! odpowiedzialność trwa do 3 lat
    na oko nie mogę Ci pomóc, to musi ocenic lekarz orzecznik, proboj mimo wszystko, a nie masz dokumentów z wypadku? musisz mieć gdzie odnotowane gdzie on miał miejsce i jakich doznaąłć szkód, bed tego ciiężko będzie coś załatwic:/

    #259361
    anna

    po wypadku dostalam tzw karte wypadkowa. tak naprawde w niej nic nie ma! data i inne pierdoly a pielegniarka ktora udziela pierwszej pomocy w takich przypadkach, notabene beznadziejna baba pobwieszana srebrem, nie pomyslala ze pod rekawiczka moge miec pierscionek na tym palcu albo co innego, napisala tylko w rozpoznaniu, ze ruchomosc konczyny jest ograniczona, silny bol, obrzek w okolicy stawu lokciowego. generalnie jak na taki stok! to zaplecze medyczne to katastrofa!!!

Oglądasz 5 wpisów - 1 z 5 (wszystkich: 5)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.