fbpx

Naderwanie mięśnia w pracy-nauczyciel wf

  • This topic is empty.
Oglądasz 6 wpisów - 1 z 6 (wszystkich: 6)
  • Autor
    Wpisy
  • #206759
    aster

    Witam.W trakcie prowadzenia zajęć z wychowania fizycznego brałem jak zwykle aktywny udział w grze(siatkówka). W tarkcie tego nabawiłem się urazu łydki w postaci silnego naciągnięcia mięśnia brzuchatego z możliwym naderwaniem włókien. Pierwszej pomocy odzielono mi w oddziale przyjęć szpital,gdzie bez badań specjalistycznych zdiagnozowano naderwanie i skierowano na dalsze leczenie do lekarza pierwszego kontaktu.Na „dojście do siebie” uzyskałem wstępnie zwolnienie na 9 dni. Nie otrzymałem żadnego skierowania na badanie usg lub do ortopedy,zapewne wskutek oszczędności lekarza.Zasugerował mi prywatną wizytę w przychodni ortopedycznej,gdzie usg +konsultacja kosztują ok 400 zł.Zrezygnowałem z usg.Leczenie prowadzę we własnym zakresie powszechnie przyjętymi metodami w podobnych urazach,kończy mi się zwolnienie,ale nie ma mowy o szybkim powrocie do normalnej sprawności.Do pracy chcę wrócić po tych 9-ciu dniach,nawet nie w pełni sprawny. Czy jest sens ubiegania się o odszkodowanie bez dodatkowych badań,na które po prostu mnie nie stać?Chodzi zarówno o PZU jak i ZUS.Pozdrawiam

    #287870
    szkoda

    1) Oczywiście, że jest sens. Zgodnie z § 2 Rozporządzenia Rady Ministrów z dn. 1 lipca 2009 r. w sprawie ustalania okoliczności i przyczyn wypadków przy pracy (Dz. U. Nr 105, poz. 870) pracownik, który uległ wypadkowi, jeżeli stan jego zdrowia na to pozwala, powinien poinformować niezwłocznie o wypadku swojego przełożonego. Wyrok S.N. z dn. 10 lutego 1977 r. III PR 194/76 OSNC 1977/10/196 „Wysiłek fizyczny powodujący w czasie pracy uszkodzenie organu wewnętrznego pracownika dotkniętego schorzeniem samoistnym może uzasadniać uznanie tego zdarzenia za wypadek przy pracy, jeżeli wysiłek ten będący zdarzeniem zewnętrznym w sposób istotny przyspieszył bądź pogorszył istniejący już stan chorobowy”. Wyrok Sądu Najwyższego z 11 sierpnia 1978 r., III PRN 25/78, OSNCP 1979/3/57: „Pobicie pracownika podczas wykonywania przez niego zwykłych czynności pracowniczych w zakładzie pracy lub w innym miejscu wyznaczonym do ich wykonywania jest z reguły wystarczającą przesłanką do uznania, że zdarzenie to nastąpiło w związku przyczynowym z pracą”. Wyrok S.N. z dn. 15 czerwca 1980 r. III PR 33/80 „Przyczyną zewnętrzną w rozumieniu art. 6 ustawy wypadkowej z 12.VI.1975 r. może być nawet niefortunny odruch pracownika – jego nieskoordynowane poruszenie się. Wyłączenie przyczyny zewnętrznej byłoby uzasadnione tylko wtedy, gdyby istniały podstawy do ustalenia, że wypadek pracownika został spowodowany jego schorzeniem łączącym się np. ze skłonnością do omdleń lub zakłóceń równowagi”. Zgodnie z tezą wyroku S.N. z dn. 10 czerwca 1981 r. IV CR 195/81 „Tolerowanie przez klub sportowy udziału zawodnika w zajęciach sportowych, które ze względu na zły stan jego zdrowia mogą spowodować trwałe ujemne zmiany w organizmie, wyczerpuje znamiona czynu niedozwolonego, uzasadniającego”. Zgodnie z wyrokiem S.N. z dnia 5 lutego 1997 r. II UKN 85/96 „Przyczyną zewnętrzną wypadku przy pracy, w rozumieniu art. 6 § 1 ustawy z dnia12 czerwca 1975 r. o świadczeniach z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (jednolity tekst: Dz. U. z 1983 r., Nr 30, poz. 144 ze zm.) może być wykonywanie codziennych obowiązków pracowniczych, jeżeli przyczyniły się w znaczącym stopniu do pogorszenia somoistnej choroby pracownika”. Podstawowe znaczenie w tej kwestii ma również uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 11 lutego 1963 r., II PO 15/62 (OSNCP 1963 z. 10 poz. 215), w której stwierdzono, że przyczyną sprawczą – zewnętrzną – zdarzenia może być każdy czynni zewnętrzny, zdolny wywołać w istniejących warunkach szkodliwe skutki. Również w wyrokach z dnia 10 lutego 1977 r., III PR 194/76 (OSNCP 1977 z. 10 poz. 196) i z dnia 25 stycznia 1977 r., III PRN 46/76 (PiZS 1977 nr 1 s. 44) Sąd Najwyższy stwierdził, że wysiłek fizyczny powodujący w czasie pracy uszkodzenie organu wewnętrznego pracownika, dotkniętego schorzeniem samoistnym, może uzasadniać uznanie tego zdarzenia za wypadek przy pracy, jeżeli wysiłek ten, będący zdarzeniem zewnętrznym, w sposób istotny przyśpieszył lub pogorszył istniejący już stan chorobowy. Wyrok z dnia 21 maja 1997 r. II UKN 130/97 „Pozostające w związku z wykonywaniem pracy zdarzenie zewnętrzne, które było sprawczym czynnikiem nagłego i gwałtownego pogorszenia samoistnych schorzeń pracownika wyczerpuje przesłanki prawne uznania go za wypadek przy pracy”. Wyrok z dnia 18 sierpnia 1999 r. II UKN 87/99 „Zewnętrzną przyczyną sprawczą wypadku przy pracy może być każdy czynnik pochodzący spoza organizmu poszkodowanego, zdolny – w istniejących warunkach – wywołać szkodliwe skutki, w tym także pogorszyć stan zdrowia pracownika dotkniętego już schorzeniem samoistnym”. Judykatura w sposób jednolity objaśnia wypadek jako zdarzenie, dla którego zaistnienia konieczne jest zadziałanie nagłej przyczyny lub choćby współprzyczyny zewnętrznej, pozostającej w związku z pracą (por. uchwałę składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 11 lutego 1963 r., III PO 15/62, OSNCP 1963 z. 10, poz. 215, uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 9 kwietnia 1968 r., III UZP 1/68, OSNCP 1968 z. 7-8, poz. 140, wyroki Sądu Najwyższego z dnia 24 października 1978 r., III URN 26/78, OSNCP 1979 z. 6, poz. 128; z dnia 3 kwietnia 1984 r., II PRN 2/84, OSPiKA 1985 nr 4, p. 71; z dnia 25 października 1994 r., II URN 38/94, OSNAPiUS 1995 nr 4 poz. 52; z dnia 12 lipca 1983 r., II PRN 8/83, PiZS 1984 nr 11, s. 40 oraz z dnia 29 listopada 1990 r., II PR 52/90, PiZS 1991 nr 4, s. 63). Wyrok z dnia 19 czerwca 2001 r. II UKN 419/00 „Nadmierny wysiłek pracownika przy dźwiganiu ciężarów może być uznany za zewnętrzną przyczynę wypadku przy pracy, także wtedy, gdy przestrzegane były normy określone w rozporządzeniu Ministrów Pracy i Opieki Społecznej oraz Zdrowia z dnia 1 kwietnia 1953 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy pracowników zatrudnionych przy ręcznym dźwiganiu i przenoszeniu ciężarów (Dz.U. Nr 22, poz. 89)”. Wyrok SN z dnia 29 listopada 1990 r., II PR 52/90, PiZS 1991, nr 4, poz. 63 „Przy kwalifikacji konkretnej okoliczności, jako przyczyny zewnętrznej ważne jest, aby stanowiła ona przyczynę sprawczą zdarzenia, natomiast nie musi być przyczyną wyłączną”. Jeżeli termin 14 dni na sporządzenie protokołu powypadkowego upłynął to w ustęp 12 powinno być wyjaśnienie dlaczego przekroczono termin. Zgodnie z § 9 ust. 1 Rozporządzenia Rady Ministrów z dn. 1 lipca 2009 r. w sprawie ustalania okoliczności i przyczyn wypadków przy pracy (Dz. U. Nr 105, poz. 870) po ustaleniu okoliczności i przyczyn wypadku zespół powypadkowy sporządza protokół powypadkowy nie później niż 14 dni od uzyskania zawiadomienia o wypadku. Zgodnie z § 11 przedmiotowego rozporządzania zespół powypadkowy jest zobowiązany zapoznać poszkodowanego z treścią protokołu powypadkowego przez podpisaniem go przez pracodawcę i pouczyć go o prawie wniesienia uwag i zastrzeżeń oraz wglądu do akt sprawy oraz sporządzania z nich notatek, odpisów i kopii. Zastrzeżenia do protokołu powypadkowego pisze się oddzielnym pismem za zwrotnym potwierdzeniem na kserokopii. Co ważne aby wnieść do protokołu powypadkowego skuteczne zastrzeżenia i uwagi poszkodowany pracownik (lub w przypadku wypadku śmiertelnego członek rodziny) powinien bardzo dokładnie przeanalizować akta sprawy oraz ewentualnie sporządzić z nich notatki, odpisy i kopii oraz prześledzić pod kątem niedopełnienia lub zaniedbania przez pracodawcę przepisów prawa pracy określonych w art. 207- 237 k.p. zawartych w dziale dziesiątym k.p. po tytułem „Bezpieczeństwo i higiena pracy” oraz we wszelkich rozporządzeniach wydanych na podstawie k.p.. Zgodnie z tezą wyroku S.N. z dnia 11 czerwca 2003 r. I PK 273/02 „Naruszenie przez pracodawcę zasad współżycia społecznego (uczciwego działania, dobrych obyczajów, przyzwoitości, lojalności wobec pracownika) stanowi czyn niedozwolony (art. 415 k.c. w związku z art. 300 k.p.)”. Wyrok z dnia 13 maja 2004 r. II UK 371/03 „Szkoła odpowiada za szkodę wyrządzoną nauczycielowi wskutek zaniechania zapewnienia bezpiecznych warunków pracy”. Zgodnie z § 12 ust. 2 przedmiotowego rozporządzania do protokołu powypadkowego dołącza się zapis wyjaśnień poszkodowanego i informacji uzyskanych od świadków wypadku, a także inne dokumenty zebrane podczas ustalania okoliczności i przyczyn wypadku, w szczególności opinię lekarza oraz innych specjalistów, szkice lub fotografie miejsca wypadku, a także zdanie odrębne członka zespołu powypadkowego oraz zastrzeżenia złożone przez poszkodowanego (lub w przypadku wypadku śmiertelnego członków rodziny), które stanowią integralną część protokołu powypadkowego. W myśl § 13 pracodawca zatwierdza protokół powypadkowy nie później niż w terminie 5 dni od jego sporządzenia. Jeśli do protokołu powypadkowego poszkodowany pracownik lub członek jego rodziny- w przypadku wypadku śmiertelnego- wniósł zastrzeżenia lub jeśli protokół powypadkowy nie spełnia warunków określony w rozporządzaniu to pracodawca zwraca nie zatwierdzony protokół powypadkowy w celu wyjaśniania i uzupełniania go przez zespół powypadkowy. Zespół powypadkowy wówczas dokonuje wyjaśnień i uzupełnień i w terminie nie dłuższym niż 5 dni sporządza nowy protokół powypadkowy do którego dołącza protokół powypadkowy nie zatwierdzony przez pracodawcę. Jeśli pracownik otrzymuje do razu protokół powypadkowy zatwierdzony przez pracodawcę i nie został wcześniej zapoznany z jego treścią to nie pozbawia go to prawa wniesienia ewentualnych uwagi zastrzeżeń tj. w ustęp 13 protokołu powypadkowego wpisuje faktyczną datę zapoznania się z treścią protokołu powypadkowego i wpisuje ewentualnie uwagę „do protokołu powypadkowego wniesiono stosowne zastrzeżenia”. Zastrzeżenia dołącza oddzielnym pismem za zwrotnym potwierdzeniem na kserokopii. Jeśli komisja powypadkowa nie uwzględni uwag i zastrzeżeń pracownik może wystąpić na podstawie art. 189 k.p.c. z powództwem do sądu o ustalenie i sprostowanie protokołu powypadkowego. Zgodnie z tezą wyroku S.N. z dnia 16 marca 1999 r. II UKN 510/98 „Roszczenie o ustalenie, że zdarzenie było wypadkiem przy pracy (art. 189 KPC) nie przedawnia się na podstawie art. 291 § 1 KP”.

    #287871
    aster

    Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź w kwestii zasadności ubiegania się o odszkodowanie. Pozostaje jeszcze pytanie,czy: Ubezpieczyciel uzna za wystarczające do oceny stopnia uszczerbku na zdrowiu następujące dokumenty: 1)karta informacyjna ze Szpitalnego Oddziału Ratunkowego z diagnozą o naderwaniu mięśnia brzuchatego i numerem choroby oraz zaleceniu kontynuacji leczenia przez lekarza pierwszego kontaktu, 2) oświadczenie lekarza piewszego kontaktu poparte wyłącznie udzieleniem zwolnienia i zaleceniami odnośnie sposobu leczenia nogi- nie wspomagane leczeniem w przychodni specjalistycznej i badaniem usg?

    #287872
    szkoda
    aster wrote:
    Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź w kwestii zasadności ubiegania się o odszkodowanie. Pozostaje jeszcze pytanie,czy: Ubezpieczyciel uzna za wystarczające do oceny stopnia uszczerbku na zdrowiu następujące dokumenty: 1)karta informacyjna ze Szpitalnego Oddziału Ratunkowego z diagnozą o naderwaniu mięśnia brzuchatego i numerem choroby oraz zaleceniu kontynuacji leczenia przez lekarza pierwszego kontaktu, 2) oświadczenie lekarza piewszego kontaktu poparte wyłącznie udzieleniem zwolnienia i zaleceniami odnośnie sposobu leczenia nogi- nie wspomagane leczeniem w przychodni specjalistycznej i badaniem usg?

    1) Wiele zależy od tegoż ubezpieczyciela. Czasami wnika nawet w dokumentację wewnętrzną szpitala.

    #287873
    aster

    Stąd moje obawy o skuteczność wniosku o odszkodowanie…Zamiast rekompensaty za ból i kolejną kontuzję,która odbija się na zdrowiu i jakości mojej pracy najem się wstydu jako usiłujący wyłudzić własne składki od PZU. Poważnie zastanowię się chyba nad tą perspektywą…Dziękuję za rzeczowe i życzliwe zainteresowanie moimi pytaniami.Pozdrawiam

    #287874
    szkoda
    aster wrote:
    Stąd moje obawy o skuteczność wniosku o odszkodowanie…Zamiast rekompensaty za ból i kolejną kontuzję,która odbija się na zdrowiu i jakości mojej pracy najem się wstydu jako usiłujący wyłudzić własne składki od PZU. Poważnie zastanowię się chyba nad tą perspektywą…Dziękuję za rzeczowe i życzliwe zainteresowanie moimi pytaniami.Pozdrawiam

    1) Bywa różnie- zawsze trzeba rozpoznać grunt. Dlatego też dobrą opcją jest powierzenie likwidacji szkody wyspecjalizowanej spółce odszkodowawczej. Co do zasady szybko, skutecznie i rzetelnie likwidują szkodę. Co więcej co do zasady pomimo, że pobierają prowizję jako honorarium poszkodowanemu po odliczeniu honorarium zostaje więcej niżby samodzielnie likwidował szkodę. Wobec tego traci podwójnie- raz w pieniądzu, dwa na zdrowiu psychicznym i fizycznym, które jest przecież najwyższą wartością. Niektórzy twierdzą, że spółki ustalają zbyt duże prowizje jako niewspółmierne do wkłady pracy. Jednak wiem z doświadcznie, że to co można napisać w piśmie w godzinę przeciętny człowiek nie nauczy się nawet przez wiele lat. Wiedza prawna, prawnicza to towar jak każy, z tą różnicą, że jest to bardzo drogi towar. Czasami jednak warto powierzyć sprawę profesionaliście.

Oglądasz 6 wpisów - 1 z 6 (wszystkich: 6)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.