fbpx

Niewiem co mam robić pomocy!

  • This topic is empty.
Oglądasz 6 wpisów - 1 z 6 (wszystkich: 6)
  • Autor
    Wpisy
  • #201217
    Tomek P

    Witam wszystkich mam poważny problem w małżeństwie jestem załamany i nie wiem co mam robić i jak żyć.
    Jestem w związku małżeńskim od stycznia 97 roku. Na początku było różnie mieszkaliśmy u teściów po roku dali nam mieszkanie w którym mieszkamy do dzisiaj a teście obok w klatce. Przez cały okres małżeństwa jak dzisiaj już wiem od żony byłem tyranem tj. kłamałem (tak),piłem(tak),wyklinałem(tak),zdradziłem(tak),ubliżałem(tak).
    Przez cały okres małżeństwa we wszystko wtrącała się jej mama miałem dość i dlatego piłem obecnie walcze z tym i się zaszyłem już trzeci raz.Mamy dwójkę wspaniałych dzieci syna w wieku 11lat i córkę 6lat. Wprowadziłem moją rodzinę w koszmarne zobowiązania finansowe próbowałem coś dla nich zrobić ale nic mi nie wychodzi najpierw firma budowlana (zawaliłem przez picie) obecnie zamknąłem Taxi (samochód mnie zżera).Zacząłem pracę na etat od stycznia było ok. Teraz dwa tygodnie temu żona mówi mi że ma dość i chce rozwodu że mnie nienawidzi i trudno się jej przełamać aby poczuć coś znowu do mnie. Natomiast ja dopiero teraz wszystko zrozumiałem że robiłem wszystko nie tak, kocham ją nad życie poza nią i dziećmi nie mam już nikogo Mamy Taty Ciotek itp tylko jestem sam. Żona chodzi od czterech dni na terapie do psychiatry ale ja się boję że to nic nie da mówi że chce ale wewnątrz coś ją blokuje i nie chce, jednego dnia się ze mną kocha a drugiego mnie odpycha. Ja zapisałem się też do psychologa ale mam długi termin dlatego piszę bo nie mogę tego już znieść. Wiem że zrobiłem jej dużo krzywdy i dzieciom ale czy naprawdę już wszystko stracone? Czy nie ma cienia szansy?Chcę się leczyć z mojej nerwicy złości chamstwa ale czy nie jest już za póżno na ratowanie mojego małżeństwa? Czy te wizyty nie utwierdzą jej w swoim postanowieniu?Co mam robić próbuję panować nad emocjami jestem miły kochany dbam o moją Adunię ale co robić dalej???????????????????????????????????
    Zrozpaczony Ja.

    #263100
    Morrigan

    Tomek, szczerze mówiąc to długa droga przed Tobą jednak już podjąłes walkę i gratuluję. Póki jest człowiek, puty jest nadzieja dlatego potrzebujesz dużo siły, uporu i samozaparcia aby wytrwać w podjętych działaniach.
    Dostrzegasz swoje błędy, otwarcie sie do nich przyznajesz i rozumiesz ich przyczyny. Teraz musisz czynami udowodnić rodzinie swoja dobrą wolę i chęć zmiany dotychczasowego życia. Wizyta u specjalisty jest niezbedna aby uporać sie z emocjami. Należy jednak pamietać o rozmowie z rodzina i najważniejszej sprawie, żeby wszystko nie skończyło sie tylko na słowach! Koniec z alkoholem, znalezienie pracy, czas poświęcany rodzinie, praca nad sobą to elementy, od których mozna zacząć.
    Wierzę, ze dasz radę i życze powodzenia :)

    #263101
    greentea

    Dobrze, że uświadomiłeś sobie swoje błędy. Trudno powiedzieć czy jest za późno, czy jest jeszcze szansa, tak naprawdę zależy to od Was. A od Ciebie szczególnie. Od tego czy nauczysz się panować nad sobą, czy znowu nie zaczniesz pić. Żona musi mieć podstawę do tego, żeby znów Ci zaufać.
    Myślę, że wizyty u psychiatry mają na celu dojście do równowagi psychicznej. Sam piszesz, że żona jest niezdecydowana, tj jednego dnia jest blisko, a drugiego się oddala. Chciałaby móc Ci zaufać, ale boi się tego. Nie obawiaj się tego, że lekarz każe jej odejśc od Ciebie. To Ona sama zdecyduje co zrobić.
    Pomyśl o dobru swoich dzieci. Alkoholizm zawsze wpływa na ich psychikę destrukcyjnie, nawet, kiedy Ty tego nie zauważasz. Dzieci potrafią tłumić swoje emocje i lęki, co ma wpływa na ich późniejszy rozwój. Nie wiem jak reagują Twój syn i córka.
    Pytasz co dalej robić. Pokaż żonie, że może Ci zaufać. Nie na chwilę, ale na całe życie. Ona na to liczy. Musisz też zacząć leczyć się z alkoholizmu.

    Tomek P wrote:
    jestem miły kochany dbam o moją Adunię

    Daj się poznać rodzinie z tej dobrej strony. Pomyśl czy oni widzą takiego człowieka na codzień?

    #263102
    Tomek P

    Morrigan dziękuję za twe słowa masz rację tylko będę miał problem aby poświęcić czas Aduni i dzieciom.Zaczynam dodatkową pracę gdzie będę pracował popołudniami do godziny 23 jak pisałem od stycznia pracuję ale jestem zmuszony podjąć pracę dodatkową aby wytaraskać się z moich długów. Żonę teraz będę widywał co drugi dzień przez godzinę a soboty i niedzielę prawie wcale , natomiast z dziećmi co drugi dzień od południa. żona ma pracę zmianową ja muszę odbierać dzieci jak idzie do pracy na popołudnie a jak idzie na rano to ja wtedy pójdę do drugiej pracy także nie wiem czy to nie zniszczy moich starań ponieważ w domu będę gościem.

    #263103
    Tomek P

    I jeszcze jedno próbuję rozmawiać z żoną ale mówi mi abym nie naciskał na nią. Czy to może wszystko popsuć. Najlepsze tematy to jaka dziś pogoda itp. Podczas małżeństwa kłóciliśmy się prawie co trzy cztery miesiące ja obiecywałem zmiany ale nie podołałem.Zawsze miałem jakieś wytłumaczenia oszukiwałem ją np. mówiłem że jestem w pracy a faktycznie jechałem z kolegami na imprezki. Był to mój sposób na załatwienie i pozbycie się problemu teraz wiem że się myliłem.

    #263104
    ARWENA

    Tomku, długa droga przed Tobą. Musisz już na starcie pamiętać o jednym – nie wszystko da się naprawić w mgnieniu oka. Zaufanie buduje się latami, trzeba je zdobywać. Potrzebny jest Ci teraz czas i moc cierpliwości. Nie tylko mów żonie, że ją kochasz, że się zmienisz – pokaż jej to. Nie słowa, a czyny świadczą o człowieku.
    Zadaj sobie też jedno pytanie: dla kogoo chcesz się zmienić, dla kogo wszystko chcesz naprawić? Dla rodziny? Tak, ale rób to nie tylko dla nich – zrób to także dla siebie!
    Może dobrym rozwiązaniem jest wspólne udanie się do psychologa – razem jest łatwiej.

Oglądasz 6 wpisów - 1 z 6 (wszystkich: 6)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.