fbpx

odszkodowanie o zalanie przez nieszczelność

Avatar
bzyzy
Poszkodowany

Witam!

prawie 2 miesiące temu zgłosiłam do PZU szkodę. Chodziło o podmoczenie podłogi w pokoju wynikające z nieszczelności drzwi balkonowych (przedostawała się wilgoć przez nie). Był rzeczoznawca, ponieważ w wielu miejscach podłogi odchodziła klepka, Pani zapisała, że cała podłoga jest do przełożenia klepki. Potem przez ponad miesiąc nie dostałam żadnej odpowiedzi, ani pieniędzy na konto.

Zadzwoniłam do PZU, żeby się przypomnieć i moja sprawa została przekazana komuś, ponieważ mają teraz za dużo spraw. Pan z PZU do mnie się odezwał i poprosił o jeszcze raz podanie przyczyny zalania i czy był zgłoszony protokół do spółdzielni.

Sprawy do spółdzielni nie zgłaszałam. Teraz to już nie mam co zgłaszać, ponieważ wymieniłam drzwi balkonowe, ściany pomalowałam (też były zacieki przy podłodze koło drzwi balkonowych).

Co powinnam zrobić, co podać jako przyczynę? (już miałam doświadczenie w sprawach z PZU i wiem, że jak tylko mogą to ograniczają swoją odpowiedzialność tłumacząc się, że warunki ubezpieczenia nie obejmują danej sytuacji)

Czy jeśli podam, że były nieszczelne drzwi balkonowe, to nie napiszą mi, że to wada techniczna, zaniedbanie czy coś z mojej winy i mi nie wypłacą?

Może lepiej podać, że zostawiłam uchylone drzwi balkonowe i mi deszcz zalał? Bo z tego co widziałam w warunkach ubezpieczenia, to przyczyny losowe, w tym opady atmosferyczne wchodzą w moje ubezpieczenie. Czy może jak podam w ten sposób, to mi powiedzą, że to moja wina, niedopatrzenie (bo nie zamknęłam drzwi balkonowych) i też nic nie wypłacą?

Czy ktoś jest w stanie mi pomóc?

Avatar
bzyzy
Poszkodowany

Poprawka jeszcze do mojego pytania - znalazłam w regulaminie PZU, że zostawienie otwartego okna/drzwi balkonowych zwalnia PZU od odpowiedzialności.... Czyli tego nie mogę napisać.

Co zatem powinnam napisać, żeby mi to uznali, a żeby nie przyczepili się, że całkowicie zmieniam zdanie (nie mogę teraz napisać, że miałam wyciek z kuchni, czy łazienki...)

Avatar
Basia
Poszkodowany

Miałam bardzo podobny problem, stara stolarka okienna nie wytrzymała i mieszkanie zostało zalane. Wyglądało to mniej więcej tak, że drzwi balkonowe i okna nie dały się zamknąć, tylko przymknąć.. Firma okienna z którą się kontaktowaliśmy powiadomiła nas, że okna u nas owszem wymieni ale dopiero za 3 tyg, z racji tego, że mieszkanie znajduje się w centrum (stara kamienica) i konserwator musi je zatwierdzić (a same okna nie wymiarowe, na zamówienie i trzeba czekać) - Tak to wyglądało w skrócie. W tym czasie mieszkanie zostało zalane pod naszą nie obecność (Wyjechaliśmy na 3 dni i wydawało nam się, że wszystko dobrze zabezpieczyliśmy) w dwóch pokojach podłogi były do wymiany. W naszym wypadku okazało się, że ubezpieczyciel tego nie pokrywa :( choć byliśmy pewni, że tak. Tutaj dochodzę do wniosku, że należy bardzo dokładnie czytać regulaminy umów ubezpieczeniowych co i w jakim przypadku jest pokrywane z ubezpieczenia. Mam nadzieję, że u Ciebie mimo wszystko sprawa zakończy się pomyślnie. Pamiętaj, że najważniejsze by być mimo wszystko uczciwym i nie oszukiwać tylko pisać prawdę dla ubezpieczyciela. Pozdrawiam

Avatar
marks
Poszkodowany
multistenia pisze:
Zalało nam suchą piwnicę w której były częściowo drewniane podłogi i meble. Pękła rura od wody w ścianie i nazbierało się wody ok 0,5 m wysokości.Były zdjęcia, opisy, uzupełnianie dokumentacji do odszkodowania i nagle przyszła odmowa: "odszkodowanie ne może zostać przyznane". Napisali że" Pzu odpowiada tylko za szkody powstałe w następstwie ściśle określonych zdarzeń losowych w postaci; ognia piorunu, eksplozji, upadku statku powietrznego, dymu i sadzy, powodzi, sniegu, gradu, huraganu, zalania, osuwania się ziemi, zapadania się ziemi, lawiny, uderzenia pojazdu, trzęsienia ziemi, huku ponaddźwiękowego, przepięcia, dewastacji. Do obowiązków ubezpieczającego w zakresie zabezpieczenia mienia jest przeprowadzić konserwację i okresowe remonty w ubezpieczonym mieniu.(par.24 w/w o.w.u.punkt 2). Z oględzin miejsca zdarzenia oraz dokumentacji zdjęciowej w szkodzie wynika że przyczyną zalania pomieszczeń było rozszczelnienie i pęknięcie rury wodnej. Stan techniczny instalacji wodnej wskazuje, że znacznie wcześniej należało przeprowadzić remont i konserwację." Pytam czy zalanie nie kwalifikuje się do wypłaty odszkodowania.

Gdybym wiedziała że coś dzieje się z instalacją przecież bym ją naprawiła. Czy składać odwołanie do sądu?

Avatar
marks
Poszkodowany
Genek pisze:
W dniu 30.09.2010 doszło do zalania mojego mieszkania przez sąsiada z góry. Została zalana łazienka i przedpokoju. Szkoda została zgłoszona do ubezpieczyciela w dniu, w którym doszło do szkody. W dniu 17.10.2010 ubezpieczyciel po moich ponagleniach przysłał rzeczoznawcę w celu oględzin szkody. W dniu 23.10.2010 otrzymałem odpowiedź od ubezpieczyciela, iż po rozpatrzeniu roszczeń z tytułu ubezpieczenia za szkodę powstałą brak jest podstaw do przyznania odszkodowania. W uzasadnieniu podając, że w przedmiotowej sprawie podani przeze mnie sprawcy szkody nie posiadają ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej w ich zakładzie ubezpieczeniowym.

Czy słuszna jest taka decyzja ubezpieczyciela?

Czy ubezpieczyciel nie powinien wypłacić mi odszkodowania i dochodzić roszczeń regresowych?

Avatar
marks
Poszkodowany
cinek pisze:
Witam , 14 kwietnia 2008 miałem wypadek w pracy firmowym samochodem oczywiście no i doznałem 2 złamań otwartych lewej nogi :

- uda

- piszczela oraz strzałki z przemieszczeniem

- pękniecie piszczela

Do tego

- rana uda prawego(szwy)

- rozcięty łuk brwiowy(szwy)

- rozcięte kolano lewe(szwy) no i tak podliczając to ponad 60 szwów wszystkich było,na drugi dzień miałem :obustronny zator płuc i leżałem na oiomie 2 dni nie przytomny

Moją nogę mam zespolona śrubami i blachami które wyciągnęli mi w maju tego roku ( razem: 2 blachy i 17 śrub ) ale zanim mi je wyciągnęli to byłem już na jednej komisji i dostałem tylko 5 % stałego uszczerbku na zdrowiu wiec się odwołałem i 2 tyg po zabiegu byłem znowu na komisji z ZUS no i powiedzieli mi tam ze jak już rany się zagoją i przyjdę do nich bez kul o własnych siłach to dopiero będą mogli orzekać a tymczasem po kolejnych 2 tyg doznałem wtórnego złamania uda z przemieszczeniem i mam gwoździa śródszpikowego o ile się nie mylę i śrubę blokująca w kolanie i teraz wychodzi na to że znowu muszę czekać na zakończenie leczenia żeby stanąć na komisje w ZUS - ie .

Czy ktoś mógłby mi powiedzieć ile mogę tak na oko dostać % za te wszystkie urazy których doznałem w wypadku ? ? ?

Avatar
Domi96Nic
Poszkodowany

Hej wszystkim.

Ja mam trochę inny problem bo mnie zalała sąsiadka ale przez nieszczelność jej rury. Wylała się u niej woda na podłogę, przeciekło przez ściany i zalało u mnie sufit i ścianę. Przyszli hydraulicy ze wspólnoty i potwierdzili że to eksploatacyjnie bo sąsiadka już dawno powinna wymienić rurę. Stwierdzili że skoro to nie nic z pionu to oni nie są za to odpowiedzialni iżeby sie zgłosić do sasiadki o odszkodowanie.

Ona nie ma ubezpieczenia bo to taka starsza pani i stwierdziła ze jej już to nie jst potrzebne. Moje pytanie czy w takim wypadku musiałbym sądzić się z tą kobieciną? Nie da się faktycznie tego ściągnąć od wspólnoty?

Marta Sordon
Marta Sordon
Biegły / ekspert

Szanowny Panie,

jeśli zalanie nastąpiło z wyłącznej winy i zaniedbania w utrzymaniu i konserwacji rur oraz kanalizacji odpowiedzialność zarządcy budynku powinna zostać wyłączona. Oczywiście proszę zapoznać się szczegółowo z warunkami ubezpieczenia spółdzielni - szczególnie ważne są OWU czyli Ogólne Warunki Ubezpieczenia, wskazujące na zakres i wyłączenia polisy. Być może uda się znaleźć wskazanie, czy faktycznie polisa obejmuje jedynie pion kanalizacji wodociągowej. Proszę także zwrócić uwagę na informację, czy polisa zawiera wskazanie do świadczeń w formie odtworzeniowej lub rzeczywistej - więcej o tej kwestii w tym artykule: https://odzyskaj.info/poradnik-odszkodowania/wartosc-rzeczywista-i-odtworzeniowa-w-likwidacji-szkod-majatkowych/

Jeśli sprawca nie posiada ochrony ubezpieczeniowej oc w życiu prywatnym ani ubezpieczenia nieruchomości, uzyskanie odszkodowania będzie możliwe jedynie na drodze postępowania cywilnego. Proszę zatem ocenić straty i zakres kosztów remontów, gdyż takie postępowanie wymagać będzie powołania biegłego rzeczoznawcy, który oceni szkody i koszt renowacji. Takie postępowanie może być kosztowne i długotrwałe, nie daje jednak ostatecznej gwarancji wypłaty odszkodowania np. w przypadku niewypłacalności sprawcy.

Pozdrawiam

Marta Sordon

Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

Załóż konto lub zaloguj się aby odpisać