fbpx

Potrącenie na przejściu dla pieszych/ dwupasmówka/..ok 1 m od wejscia

  • This topic is empty.
Oglądasz 2 wpisy - 1 z 2 (wszystkich: 2)
  • Autor
    Wpisy
  • #200868
    Marzenab

    Witam . Zwracam się z prośbą o udzielenie informacji dotyczącej potrącenia na przejściu dla pieszych.Mianowicie 04.03.2008 roku wracając o godz.20.30 ze spotkania ze znajomymi na którym spożyłyśmy po 1 piwie pół godziny przed wypadkiem /wskazanie alkomatem 0,11 promila i koleżanki 0,10 promila /zostałam potrącona na przejściu dla pieszych wraz z koleżanką i pieskiem.. ok 1 m.od wejścia na chodnik na dwupasmówce.Szłyśmy zgodnie z przepisami .Ratując sie odskokiem w ostatniej chwili pociągnęłam koleżankę, chroniąc ją przed centralnym uderzeniem.Jednak kierowca nie hamując zupełnie uderzył w nas prawą stroną zderzaka .Mnie odrzuciło w bok – upadłam wzdłuż krawężnika na jezdni.Koleżankę wyrzuciło na chodnik-leżała częściowo na chodniku i częściowo na jezdni, natomiast piesek pofrunął do przodu ,/uderzenie wyrwało smycz z ręki/ upadając przed samochód , po czym kierowca nie hamując przejechał go.Zatrzymał się ok 100 m za miejscem uderzenia.Najprawdopodobniej chciał uciec , ale się opamiętał ,że ktoś to mógł widzieć.W szoku na kolanach zabrałam pokaleczonego pieska z jezdni.Była policja…koleżankę zabrało pogotowie .. nie czułam bólu, więc nie pojechałam z pogotowiem.Na pogotowiu okazało się ,że koleżankę wypisano … bo ma tylko silne stłuczenia i dostała skierowanie do ortopedy.Dostała zwolnienie lekarskie 7 dni.Ja się bardzo źle czuję bolą mnie ręce , nogi i plecy, mam mdłości , boli mnie głowa i boje się przechodzić przez przejście dla pieszych,robi mi się słabo ,czego nie odczuwałam wcześniej.Piesek ma połamaną miednicę- czeka go skomplikowana operacja i kosztowne leczenie , które na razie pokrywam ja i zbieram faktury.Ratuję pieska , bo jestem bardzo emocjonalnie z nim związana i nie ma mowy o jego uśpieniu.Na policji dowiedziałam się ,ze z powodu małych obrażeń poszkodowanych zostało te zdarzenie przekwalifikowane z wypadku na kolizję i kierowca został ukarany mandatem, co jest dla mnie czymś bardzo dziwnym.Czy w takim wypadku i w jaki sposób mogę ubiegać się o zwrot kosztów leczenia pieska i zadośćuczynienie ?Będąc w szoku zapamiętałam jak policjant do sprawcy zwracał się ” Panie Henryku będzie dobrze „Mam nr polisy sprawcy i nr rejestracyjny samochodu,który uzyskałam za zgodą naczelnika policji.Dodam ,że polisa sprawcy jest z PZU, a samochód miał wszystkie białe szyby tzn pokryte mrozem, tylko w przedniej szybie było wyskrobane małe okienko.Nie wiem co mam dalej z tym zrobić.Nie udostępniono mi na policji wyjaśnienia jakie złożył sprawca.Mam odczucie , jakby był chroniony.Bardzo proszę o pomoc i wskazówki.Dziękuję.

    #261095
    Adam

    proszę nie powielaj wątków, jeden wątek wprowadzi porządek:) odpisałem w innym

Oglądasz 2 wpisy - 1 z 2 (wszystkich: 2)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.