fbpx

Potrzebuję porady w boju z Wartą

  • This topic is empty.
Oglądasz 5 wpisów - 1 z 5 (wszystkich: 5)
  • Autor
    Wpisy
  • #201201
    fobia4

    Witam !!!
    Prawie miesiąc temu mąż miał kolizję naszym (mąż jest współwłaścicielem) samochodem. Uszkodzenia dość rozległe (przedni błotnik, lusterko, drzwi kierowcy i pasażera tył, tylny błotnik i zderzak) choć powierzchowne. Warta nadal czeka na oświadczenie sprawcy (w rzeczywistości na notakę policji) bez tego nie czują się odpowiedzialni- ok rozumiem. W załączeniu pisma przysłali wycenę samochodu:
    1. wartoś autka przed kolizją 5500 po kolizji 1800 do wypłaty 3,700- natomist szacunkowy koszt naprawy 4630. Unali, że naprawa ekonomicznie nie uzasadniona.
    2. rzeczoznawca nie uwzględnił prawie nowych opon tylko dał jakieś standartowe z 52% zużyciem
    3. nie uwzględnił też systemu ABS który przy minie zapisywał na kartce
    4. w papierach które mi przysłano brakuje strony nr 3 wykonanej w programie Info-ekspert (domyślam się, że na stronie tej jet wycena naprawy)
    Zadzwoniłam do likwidatora (oczywiście dodzwonienie się do likwidatorów nie jest sprawą prostą). Ustosunkowanie się do moich pytań likwidatorowi sprawiło trochę kłopotów:
    1. Dlaczego skoro szacunkowy koszt naprawy nie przekracza 100 % wartości pojazdu przed szkodą uzanli Państwo nieuzasadnioną ekonomicznie naprawę?
    odp. bo my dla szkody całkowitej nie robimy kosztorysu naprawy. Podana kwota jest kwotą bazowaną na cenach części najtańszych, używanych itp. gdybyśmy robili kosztorys wyszłoby dużo drożej
    2. Dlaczego rzeczoznawca nie wykonał rzetelnie opisu pojazdu ?
    Ponieważ on przyjmuje standartowe ogumienie jakie w tym pojeździe powinno być oraz zużycie względem przbiegu kilometrów.
    Jak to zużyciem kilometrów to przez 110000 km wedł Państwa jeżdzę na jedych oponach ?
    odp. nie wiem to on robił.
    A co z systemem ABS ?
    A ma Pani ABS- napewno
    3. Brakuje jednej strony w dokumentach, dostaliśmy niekompletny dokument?
    odp. proszę się tym nie sugerować – to system tak mi drukuje z pomyłkami.
    4. Czy mogę prosić pisemnie o kosztorys naprawy?
    odp. my nie robimy takich kosztorysów dla „szkody całkowitej” jeźeli Pani chce to proszę wykonać kosztorys w warsztaciem i jak rzeczoznawca go zaakceptuje to można naprawić na podstawie rachunków i faktur

    Oczywiście podanie o kosztorys naprawy już do Warty już wysłałam.

    Teraz moje pytania na które potrzebuję pomocy:
    1. czy mogą zmienić kwalifikację szkody z całkowitej na częściową
    2. czy mają prawo rządać odemnie faktur i rachunków za naprawę
    3. na jakiej podstawie orzekają, że „nie liczymy naprawy, bo szkoda całkowita „(ciekawostka- rzeczoznawca podczas oględzin powiedział, że tu raczej całkowitej nie będzie)

    4. co dalej począć

    #263046
    wcpik

    1)oczywiście, nie ma tutaj szkody całkowitej , więc śmiało można odwoływać się od decyzji.
    2)nie, nie masz obowiązku naprawienia auta, możesz go spalić nawet, muszą Ci wypłacić odszkodowanie zgodnie z wyceną, którą Ty zawsze możesz podważyć
    3)to właśnie obliczenie kosztów naprawy i dokładny kosztorys pozwala stwierdzić czy koszty naprawy wpadają w szkodę całkowitą. Tak samo niezbędny jest kosztorys wyceny rynkowej pojazdu – jak mają wiedzieć czy jest szkoda całkowita jeżeli nie znają tych dwóch podstawowych wartości?
    Szkoda całkowita ma miejsce gdy koszty naprawy przewyższają wartość rynkową pojazdu, gdy nie przekraczają – nie ma mowy o szkodzie całkowitej.
    Masz prawo do dokumentacji szkodowej – więc napisz pismo z prośbą o jej wydanie i napisz odwołanie, skonsultuj wycenę z rzeczoznawcą, warsztatem lub wykonaj własną wycenę u rzeczoznawcy z PZmot na przykład (koszt 500-1000 zł).

    #263047
    Pablo_1st

    kosztorys wykonany przez wartę, a który Ty widzisz jako wyliczenie kosztów naprawy może zaierać potrącenia amortyzacyjne na części (tam zwane ubytkiem mrkantylnym, czy ubytkiem wartości części- jak zwał tak zwał) oraz o połowę niższą niż rynkowa stawkę za 1rbg. Po uwzględnieniu rzeczywistych wartości wychodzi szkoda całkowita. Druga wersja to taka, że liczą już od 70% i szarpanina z odwołaniami nic tu nie da. Albo decydujesz się i idziesz na bój do sądu, albo szukasz warsztatu który naprawi CI auto „do wartości” na fakturę, z tym, że może nie znaleźć się chętny, bo to Warta.
    ps
    Nie emocjonuj się wypowiedziami niektórych pieniaczy, sama racja niestety nie wystarcza. To że prawo jest po Twojej stronie trzeba za każdym razem udowadniać w sądzie, więc lepiej ściągnę Cię na ziemię i nie będę pisał, że coś muszą, czy że im nie wolno.
    pzdr

    #263048
    fobia4

    dzięki. Wysłałam już podanie o przesłanie kosztorysu naprawy i o nie pełną (żle przeprowadzone oględziny) wycenę auta przed kolizją. Efekt narazie po raz drugi pojawił się ich rzeczoznawca. Co śmieszne tłumaczył się, że ma tyle oględzin dziennie, że mogła mu się zdarzyć pomyłka haha. Dobre tylko ciekawe ilu ludzi tego nie zauważa.

    #263049
    fobia4

    Przesłali wczoraj kosztorys. Wartość autka zwiększyła się tylko o 100 zł ale co dziwne w pierwszej wycenie korekty ujemne: czyli za l.właścicieli, wcześniejsze naprawy, import prywtny były mniejsze niź teraz ;-)
    Co do kosztorysu naprawy z uwzględniemiem roboczogodzin, części itd. nie przekracza jednak 100% wartości samochodu. Zabrakło niewiele. Stawki na części takie jak w ASO roboczogodziny też więc amortyzacji na części raczej nie zastosowali.
    Co teraz : wysłać im wezwanie do zapłaty pozostałej kwoty ?. Samochód już zrobiony , fakturki nie mam niestety. Chciałabym odzyskać te pieniądze. Istnieje jakaś szansa ?

Oglądasz 5 wpisów - 1 z 5 (wszystkich: 5)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.