Problemy z łokciem.

Avatar
Spoil
Poszkodowany

Witam!

1 sierpnia ubiegłego roku złamałam rękę. Konkretniej - łokieć. Byłam wtedy poza domem, więc gips założyli mi w szpitalu, którego nie znam. Przed założeniem gipsu chirurg w ogóle miał problem ze znalezieniem złamania. Dostałam longetę, go łokieć złamałam przy upadku i ręka mi spuchła. Po powrocie do domu miałam jechać do swojego szpitala i tak zrobiłam - zrobili kolejne prześwietlenie i założyli cały gips.

Ogólnie gips nosiłam prawie 6 tygodni. Po zdjęciu miałam 5 tygodni rehabilitacji, na które chodziłam po 3 razy - wychodzi 15 "sesji". Po zakończeniu rehabilitacji miałam bardzo duży deficyt wyprostu i zgięcia, więc zalecili mi wizytę u chirurga. Zrobili kolejne prześwietlenie i okazało się, że miałam niezłożone przemieszczenie, w związku z tym teraz nie mogę wyprostować łokcia. Powiedzieli, że zabieg można zrobić rok po urazie, dlatego muszę poczekać i przez 9 miesięcy mam niesprawną rękę... W okolicach sierpnia-października będę miała zabieg, potem, znowu - gips na przynajmniej 4 tygodnie, 5 tygodni rehabilitacji.

I teraz pytanie - ile odszkodowania mogę dostać? W szpitalu powiedzieli mi, żebym po odszkodowanie zgłosiła się po zakończeniu leczenia, więc po zabiegu, zdjęciu gipsu i skończonej rehabilitacji. Najwyższa stawka odszkodowania w przypadku śmierci wynosiła 13 000 zł, jaki procent mogę zostać ja?

Z góry dziękuję za wszelkie odpowiedzi i przepraszam za długi post :)

Avatar
Gama1111
Poszkodowany

Za złamania odszkodowania sa w bardzo niskie, dokładnej kwoty nie jestem w stanie podać, ale nie ma co liczyć na kokosy.

Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

Załóż konto lub zaloguj się aby odpisać