fbpx

Przepychanki między ubezpieczycielem a ASO

Avatar
Krystian B.
Poszkodowany

Końcem listopada 2019 miałem kolizję. Sprawca był ubezpieczony w firmie Gefion. Początkiem grudnia poszedłem do ASO Seat (samochód na gwarancji), dałem im pełnomocnictwo, żeby zajęli się sprawą. Wcześniej były oględziny i przedstawiony kosztorys naprawy. I się zaczęło. Pan z Seata stwierdził, że do końca roku mają zawalony warsztat robotą i odezwą się początkiem 2020 r., a w międzyczasie odeślą korektę kosztorysu ubezpieczycielowi, co też zrobili. W połowie stycznia zadzwonił pan z ASO z informacją, że Gefion jest w stanie upadłości i na razie nie mogą mi naprawić samochodu, bo nie ma za to kto zapłacić. Od firmy Crawford (likwidującej szkody w imieniu Gefiona) dostałem informację, że wysłali na konto ASO Seat 6000 zł. Człowiek z Seata zarzeka się, że nie dostali ani złotówki. Dodatkowo w Crowford stwierdzili, że wysłali te 6000, bo kontakt ze strony ASO Seat się urwał. Człowiek z Seata twierdzi, że nie można się skontaktować z ludźmi z Crawforda, co jest nieprawdą, bo mnie się to bez problemu udaje. I moje pytanie: komu mam wierzyć, jak sprawdzić, czy ASO otrzymało tę kwotę, czy mogę domagać się przedstawienia przez ASO korespondencji z ubezpieczycielem, czy wreszcie, czy mogę odwołać pełnomocnictwo i przenieść się gdzie indziej z naprawą? Co mam zrobić? Pomóżcie...

Izabela Praska
Izabela Praska
Biegły / ekspert

Witam,

sprawa faktycznie jest skomplikowana. Po pierwsze Pan jako poszkodowany może zażądać od ubezpieczyciela kopii pełnych akt szkody w tym potwierdzenia przelewu tych 6ooo zł dla warsztatu. Z tych dokumentów powinien Pan wywnioskować, która ze stron robi problemy. Jeżeli samochód nie został jeszcze naprawiony to oczywiście może Pan z tej naprawy zrezygnować i wycofać pełnomocnictwo dla warsztatu. Wtedy od razu proszę ten dokument wysłać do ubezpieczyciela. Może Pan zmienić warsztat albo poprosić o wypłatę kwoty bezspornej.

W razie dalszych pytań zapraszam do kontaktu.

Pozdrawiam,

Izabela

Avatar
Krystian B.
Poszkodowany

No i sprawa skomplikowała się jeszcze bardziej. Po informacji od firmy Crawford, że jednak przelewu nie było, zdecydowałem się zgłosić sprawę do swojego ubezpieczyciela i naprawić szkodę z AC, a że mój ubezpieczyciel ma podpisaną umowę z tym samym ASO, w którym zgłaszałem sprawę z OC sprawcy - zostałem przy tym samym warsztacie. W międzyczasie wysłałem maila do dyrektora ASO odpowiedzialnego za likwidację szkód z opisem sprawy - ten jednak nie odpowiedział mi. A czy coś zadziałał w sprawie - nie wiem. Mój ubezpieczyciel nakazał mi zamknąć sprawę u ubezpieczyciela sprawcy, bo nie można tej samej szkody zgłaszać u dwóch towarzystw. Wysłałem stosowne pismo i jakież było moje zdziwienie, gdy ubezpieczyciel sprawcy napisał, że nie może zamknąć szkody, bo kwota bezsporna została wypłacona, a informacja o niewypłaceniu jej była błędna. Pan z ASO, po tym jak do niego zadzwoniłem stwierdził ponownie, że żadnych pieniędzy nie otrzymali, jednak parę dni później, po moich i mojego ubezpieczyciela telefonach przyznał, że dostali tę kwotę, jednak dostali ją przekazem pocztowym (listonosz przyniósł do firmy - to jego słowa) i nie mieli tego w systemie, dlatego nie wiedzieli, że te pieniądze przyszły - totalna bzdura jak dla mnie, tym bardziej, że firma Crawford w odpowiedzi na mojego maila wyraźnie napisała mi, że nie wykonują przekazów pocztowych, tylko przelewy. Na szczęście firma Crawford zgodziła się zamknąć szkodę, ale warunkiem tego miał być zwrot kwoty bezspornej przez ASO. I tu mam problem, bo ASO zwleka ze zwrotem kwoty. Ręce mi opadają, samochód stoi rozebrany w ASO od 1,5 miesiąca, ja nie mam czym jeździć, a sprawa jeszcze nie ruszyła - a od mojego zgłoszenia się do ASO, licząc od początku minęło już 5 miesięcy. Nie mam zaplecza prawnego, nie wiem, co mogę zrobić, nie wiem jakie mam prawa, a jakie obowiązki ma ASO, nie wiem jak na nich wpłynąć, po prostu jestem w kropce....

Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

Załóż konto lub zaloguj się aby odpisać