fbpx

pytanie o dokumentacje

  • This topic is empty.
Oglądasz 9 wpisów - 1 z 9 (wszystkich: 9)
  • Autor
    Wpisy
  • #200218
    ewah2o

    jestem poszkodowaną,kierowca innego samochodu wjechał w tył mojego auta- przyjechała policja – Pan dostał mandat i miałam zgłosić szkodę do PZU, co zrobiłam – zaczęły sie problemy, bardzo niemiły Pan potraktował mnie jak przestępce, ktory przyszedł wyłudzić pieniądze. Musiałam zapłacić za lawetę i parking policyjny- Pan z PZU powiedział mi, że dostanę zwrot kosztów razem z odszkodowaniem. Jednak żada ode mnie dokumentacji ile zaplaciłam za samochód, bo od tej sumy wyceni wartość pojazdu. Na moją prośbę wyceny dokonał biegły sądowy, bo wyceny z PZU nie mogę otrzymać żeby porównać.Jestem traktowana w PZU jak przestępca a nie poszkodowana. Mam uszkodzone kręgi szyjne jestem na zwolnieniu lekarskim i do tego te problemy z PZU. Samochód był zarejestrowany, miał ważny przegląd techniczny, opłacony- cieszyłam się tym autkiem 5 tygodni proszę o pomoc

    #258453
    imported_michal

    witam,
    PZU słynie z gościnności:/
    kosztorys powinna Pani otrzymać obowiązkowo, takie są przepisy! radziłbym skorzystać z moich usług;) (priv)
    a i należy się też odszkodowanie za obrażenia fizyczne, utracone dochody, prosimy o więcej informacji na forum

    #258452
    ewah2o

    dzięki za odpowiedz, samochód mój kupiłam na początku kwietnia, jestem I właścicielem w Polsce- zarejestrowałam go od razu,nie miał próbnych tablic tylko od razu stałe, miał tzw.zerowy przegląd i wszystkie inne formalności załatwione,bo przecież nikt by go nie zarejestrował. Na drodze do Gdańska kierujący fiatem wjechał mi z fantazją w tył pojazdu tak, że już pójdzie na „żyletki”. Razem ze mną jechał syn, Tata i mój psiak, bo syn w trakcie matur chciał pojechać na świeże powietrze i nie dojechalśmy. Policja od razu stwierdziła czyja była wina, bo właściwie nie było innej możliwości. Po spisaniu formalności z policją, znajomy wezwał mi lawetę i samochód został dostarczony na parking policyjny.To była niedziela, w poniedziałek rano poszłam do PZU i zgłosiłam szkodę, umówiono mnie z rzeczoznawcą, poprosiłam abym była przy tym, jednak rzeczoznawca przyjechał przed oznaczoną godziną i sam zrobił oględziny, ale musiał czekać na kartę pojazdu. Ja też przyjechałam przed czasem jednak ten Pan był szybszy i tylko stwierdził, że już nic z niego nie będzie i muszę sobie kupić nowy. Na tym parkingu poradzona mi abym zrobiła prywatnie ocenę i pojechałam do biegłego sądowego, który zrobił wycenę. Jednak na tym parkingu nie moglam dłużej trzymać tego samochodu i musiałam go zabrać. Wynajęłam garaż i trzymam ten samochód, oczywiście najpierw musiałam zapłacić wszystkie koszty parkingu i transportu. Potem już w tym wynajętym garażu znowu Pan z PZU robił nową ekspertyzę pojazdu,bo cośmu się nie zgadzało z poprzednią. Dostarczyłam do PZU wycenę biegłego i pismo,które mi biegły napisał. Wtedy ten Pan z PZU powiedział, że muszę dostarczyć dokumenty zakupu samochodu,bo on nie ruszy sprawy odszkodowania, a za lawetę i parking dostanę razem z odszkodowaniem. Powiedziałam mu, że mają 30 dni, a on na to, że będzie wysyłał pisemka do mnie. Nie dość, że ponioslam stratę, bo nie mam samochodu, syn obolały w kołnierzu ortopedycznym pisał maturę z matematyki, ja mam obecnie 18 dni zwolnienia i pilnie skierowanie do neurologa, bo mam problemy od kręgów szyjnych i nie mogę wykonywać najprostszych czynności, Tata inwalida I grupy jest w stresie i co dla mnie i dla innych członków rodzinyjest bardzo ważne nie możemy np. jeżdzić z psiakiem na wystawy, nad jezioro tak po prostu nie możemy czynnie odpoczywać. Mieliśmy jechać do Szczecina z psiakiem, aby nawiązać kontakt z hodowcami z Niemiec w sprawie ewentualnych spraw hodowlanych.

    #258454
    imported_michal

    Ewka, tak popisałaś , daj mi czas na przeczytanie!;)

    #258455
    imported_michal

    a więc, psiak w tym wszystkim nie jest (aż tak) ważny…
    co do biegłego sądowego! po co tak szybko, Ewa! trzbea było czekać na ich odpowiedź, ja wiem że to czas, ale jeżeli samochód jest zniszcozny do żyletki, jak to piszesz, to i tak musisz kupić nowy. Wyceny niezależnej się nie pokazuje! pamiętaj na przyszłość. Najpierw niech Ci PZU swoją pokaże, a nie Ty im gotowca dostqrczasz! Ech te kobiety….
    Podaj kwoty z wyceny, rzeczywiśie masz szkodę całkowitą? koszty naprawy są wyższe od wyceny samochodu z przed wypadku?

    #258456
    imported_michal

    i dalej…
    co do szkód osobowych
    sprawę też się zajmij, bo kręgosłup to nie przelewki! teraz pobolewa, a za 3 lata(po przedawnieniu będziesz jeździć na wózku*nieżyczę*. Zdobądź dokumentację medyczną, a syn- pisał maturę w kołnierzu!! toż to stres dla niego jak cholera! nie dość że decydująca rozgrywka naukowa, egzaminy wstępne na studia to jeszcze problem zdrowotny! zabierz się za to ewa bo to będzie troszkę pieniążków, to samo ojciec…ma obrażenia?
    a co do psa i wyjazdów – to też jest ważna okoliczność dot. odszkodowania
    masz podstawę aby solidnie ugryźć PZU w dupsko , ja bym z tym nie zwlekał!
    pozdr

    #258457
    ewah2o

    dobra wszystko pieknie tylko znajdz mi mądrego który mi pomoże, bo ja nie mam konceptu co dalej

    #258458
    Campter.pl

    Ewah2o, Twoja sprawa jest w zasadzie standardowa. to, że zrobiłaś wcześniej kosztorys naprawy pojazdu, to rzeczywiście może nieco zawcześnie, ale nie martwiłbym się zbytnio, bo z tego co piszesz masz nawet szanse na zwrot kosztów tej opinii. W razie potrzeby korzystaj z naszego serwisu.

    #258459
    imported_michal

    nei znasz się na tym to zleć sprawę, koszty nie są duże, nie wiem jak jeszcze mogę pomóc,,,

Oglądasz 9 wpisów - 1 z 9 (wszystkich: 9)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.