fbpx

pzu kreci? czas oczekiwania przesluchanie ,

  • This topic is empty.
Oglądasz 4 wpisy - 1 z 4 (wszystkich: 4)
  • Autor
    Wpisy
  • #201341
    misiek600r

    witam opisze swoja kolizje w skrocie,11 maj wycieczka motocyklowa 2 motocykle i pasazerka.za skrzyzowaniem postanowilem zawrocic ustawiajac sie do skretu i myslac ze moj kolega uczyni identycznie,niestety on zauwazyl mnie w ostatniej chwili uderzajac w bok mojego motocykla powodujac przewrocenie go.na miejscu zadzwonilem do agenta pzu i znajomego policjanta(billing rozmow do wgladu) co uczynic oboje stwierdzili zgodnie ze niema sensu wzywac policji a jesli mamy aparat to porobic zdjecia i spisac oswiadczenie.tak tez uczynilismy.byl rzeczoznawca wycenil szkode nie uwzgledniajac wielu elementow uszkodzonych ,wiec sie odwolalem i poprosilem o 2 ogledziny.i tu zaczely sie schody. 12 czerwca (30 dni)uznano szkode calkowita i przyslano mi propozycje bezspornej kwoty odszkodowania na ktora przystalem,oraz powiedziano mi ze pieniadze beda juz do wyplacenia. po kilku tygodniach zaddzwonilem ze pieniazkow niema a pani mi mowi ze wstrzymano wyplate do wyjasnienia o niczym mnie nie informujac zadnym pismem.nastepnie kolejne 30 dni minelo bez zadnego odzewu ze strony pzu wiec sam zadzwonilem i powiedziano mi ze bedziemy przesluchiwani w celu dodatkowych wyjasnien,pismo wyslano do mnie 1 lipca a stawic mialem sie 3 gdzie dotarlo 4 PARANOJA
    gdyby nie moja interwencja telefoniczna i chec wspolpracy dalej sprawa by stala w miejscu wiec sam pojechalem wyjasnic sprawe
    teraz dwa podstawowe pytania
    1czy pzu ma prawo tak dlugo nie odpowiadac po czym wzywac mnie i swiadkow na przesluchanie
    2 jesli znowu beda mnie wzywac czy zawsze ja musze ponoscic koszty dojazdu poniewaz sa one znaczące
    z gory dziekuje i czekam na oficjalna odpowiedz od pzu o ustaleniu odpowiedzialnosci

    ps.pytano mnie o kolor obuwia kasku kolegi itp…. a pan sam nie potrafil odpowiedziec jakiego koloru ma dzis bluzke jego kolezanka z pracy ktore mu zadalem,a ja mam wszystko pamietac po prawie dwoch miesiacach?????

    #263469
    Mateusz

    Witam,

    postępowanie PZU ewidentnie narusza zasadę szybkiej likwidacji szkody. Zakład ubezpieczeń może wzywać Pana oraz świadków na przesłuchanie, ale po tak długim czasie od zgłoszenia szkody stanowi to błąd w likwidacji szkody i stanowi zarzut zapłaty odsetek ustawowych za opóźnienie. Dodatkowo może Pan już sprawę skierować na drogę sądową, gdyż minął ustawowy termin załatwienia sprawy, więc powództwo nie będzie przedwczesne. W kwestii kosztów dojazdu to PZU powinno dokonać ich zwrotu po ich udokumentowaniu – oryginały biletów lub oświadczenie i kserokopia dowodu rejestracyjnego jeśli jeździ Pan własnym samochodem.

    #263470
    misiek600r

    Zachecam wszytskich do czytania postow i nie bania sie walki o swoje nalezne pieniadze.. po wielu dniach wygralem walke na slowa i pisma i udalo mi sie odzyskac nalezne mi odszkodowanie w kwocie o ponad 100% wiekszej od proponowanej mi na poczatku :) pozdrawiam

    #263471
    Dominika

    PZU to normalka – granie na zwloke

    Ja bym jeszcze złożyła skargę w KNF i u Rzecznika Ubezpieczonych.

    Klasyczne przeciąganie sprawy.

Oglądasz 4 wpisy - 1 z 4 (wszystkich: 4)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.