fbpx

Sarna na drodze

  • This topic is empty.
Oglądasz 8 wpisów - 1 z 8 (wszystkich: 8)
  • Autor
    Wpisy
  • #201139
    gregoor007

    Witam !
    Dzisiaj rano miałem niestety wątpliwą przyjemność skasować sarnę na drodze. Gdy przelatywała przez drogę wpadła pod samochód jadący z naprzeciwka (w golfie mk3 wyrabowała cały przód zderzak, chłodnica, lampy) odbiła się i poleciała na drugi pas prosto na mnie, u mnie szlag trafił reflektor prawy i migacz oprócz tego podczas jazdy auto ściąga na prawo i poci się chłodnica, o malowaniu zderzaka już nie wsponę (czyli zapowiada się dość bogato). Wszystko miało miejsce w terenie zabudowanym i nie było znaku dzikie zwierzęta, policja po przyjeździe na dzień dobry skasowała dowody rejestracyjne spisała protokół i porobiła zdjęcia.
    Mam więc pytanie czy w jakiś sposób mogę odzyskać pieniądze (ewentualnie od kogo) za naprawę auta? Ubezpieczenie mam tylko OC, jeśli ktoś miał podobne problemy to proszę o poradę.
    gregoor007

    #262868
    bohun2006

    mam dosiadczenie tego typu,wlascicielem sarny a zarazem winnym naprawienia szkody jest kolo lowieckie dzialajace na terenie szkody,ale tu sie zaczynaja schody,pare miesiecy pisania pism itd,i nic z tego,jesli nie bylo znaku dzikie zwierzeta to rejon drog publicznych tez ma swoj udzial, wlasciciel terenu rowniez, wiec jak zaczniesz latac zeby ustalic wlasciciela sarny i winnych posrednio, to zrob sobie fure kanapek i pare termosow z kawa,w trzech przypadkach mi znanych nikt nie dostal odszkodowania,pozdrawiam

    #262869
    gregoor007

    Witam
    Polatać nie polatałem ale za to podzwoniłem i wyszło na to że drogom wojewódzkim muszę udowodnić iż jest za dużo zwierzyny w lesie, tam tędy przechodzą i to nie jest pierwszy przypadek, brak znaku rozumie się wtedy samo przez się. Z kolei nadleśnictwo stwierdziło że to nie jest ich zwierzyna (co rozśmieszyło mnie do łez) i stwierdziłem że idę do lasu odebrać co moje tak żeby pokryć szkody na co koleś odpowiedział iż zostanę wtedy kłusownikiem, mało tego będę przez nich ścigany ( to jest bardzo ciekawe jak pójdę kłusować to jest ich własność a jak mi rozwali auto na drodze to już nie) na to stwierdzenie facet się zapowietrzył i powiedział że nie będzie ze mną więcej rozmawiać a tak wogule to nie przypomina sobie przypadku aby komuś wypłacili kasę i rzucił słuchawką. Koło łowieckie stwierdziło że jakby to było w wyniku nagonki (polowania) to i owszem a tak to na drzewo. Na dzień dzisiejszy zrobiłem ksero z protokołu policji i zgłosiłem to do ubezpieczalni (zobaczymy co będzie dalej.) Jak coś się zmieni to poinformuję.
    Pozdrawiam

    #262870
    gregoor007

    Witam na dzię dzisiejszy sprawa wygląda tak że dostałem odszkodowanie z OC. Jestem ubezpieczony w Allianz z początku chciano mnie zbyć lecz po kilkunastu telefonach przyjęto zgłoszenie przyjechał rzeczoznawca i wypłacono kasę. Więc mogę spokojnie kompletować części i zacząć remont.

    #262872
    zdzichu

    Witam
    Wczoraj przytrafiła mi się również sarna
    Mam tylko OC w Allianz
    Jak udało Ci się uzyskać wypłatę
    Pozdrawiam

    #262873
    Pablo_1st

    gregor nie ściemniaj. To że przyjęli zgłoszenie i wycenili szkodę to wierzę, bo taki ich obowiązek, ale to że wypłacili odszkodowanie nie będąc odpowiedzialnym za szkodę to już bajka.

    #262871
    zdzichu

    Allianz nie chce nawet przyjąć zgłoszenia i wycenić szkody a to bardzo ułatwiłoby dalsze postępowanie . Jak to zrobiłeś – bo jestes chyba jedyny,któremu się to udało

    #262874
    dantg

    Ja miałem ubezpieczenie w Benefii – jak sie dowiedzieli jakie mam auto (E-Klasa) od razu powiedzieli że na drzewo :)

Oglądasz 8 wpisów - 1 z 8 (wszystkich: 8)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.