fbpx

Stłuczka a parkowanie w niedozwolonym miejscu

  • This topic has 9 odpowiedzi, 6 odpowiedzi, and was last updated 25/02/2020 by Izabela Praska.
Oglądasz 10 wpisów - 1 z 10 (wszystkich: 10)
  • Autor
    Wpisy
  • #206752
    PanSamochodzik

    Na parkingu zachaczyłem tyłem samochodu żony w inny samochód , czekałem na właścieciela ale że nie mogłem dłużej napisałem kartkę i wsadziłem za wycieraczkę .POszkodowany oddzwonił powiedział ze jutro obejży auto bo dziś jest już ciemno .
    Żona kupiła samochód przed małużeństwem , jest zarejstrowany , ma oc , mam prawko .
    Czy jej ubezpiczyciel pokryje koszty i da spokój czy bedzie mnie nękał żebym mu zwrócił .

    na to pytanko dostałęm już zadowalajace odpowiedzi ale :

    Przeglądając zdjęcia wyrządzonej szkody zrobione aparatem ,
    zauważyłem że poszkodowany stał w miejscu niedozwolonym
    10 metrów od tabliczki o zakażie parkowanania i groźbie odcholowania samochodu ponieważ sytułacja miała miejsce na parkingu stacji benzynowej czy wobec tego ubezpieczyciel wypłaci odszkodowanie ?
    Czy nie ma szans ?

    #287744
    Kancelaria Prawna
    PanSamochodzik wrote:
    Na parkingu zachaczyłem tyłem samochodu żony w inny samochód , czekałem na właścieciela ale że nie mogłem dłużej napisałem kartkę i wsadziłem za wycieraczkę .POszkodowany oddzwonił powiedział ze jutro obejży auto bo dziś jest już ciemno .
    Żona kupiła samochód przed małużeństwem , jest zarejstrowany , ma oc , mam prawko .
    Czy jej ubezpiczyciel pokryje koszty i da spokój czy bedzie mnie nękał żebym mu zwrócił .

    na to pytanko dostałęm już zadowalajace odpowiedzi ale :

    Przeglądając zdjęcia wyrządzonej szkody zrobione aparatem ,
    zauważyłem że poszkodowany stał w miejscu niedozwolonym
    10 metrów od tabliczki o zakażie parkowanania i groźbie odcholowania samochodu ponieważ sytułacja miała miejsce na parkingu stacji benzynowej czy wobec tego ubezpieczyciel wypłaci odszkodowanie ?
    Czy nie ma szans ?

    Fakt, że samochód był zaparkowany w miejscu niedozwolonym nie będzie powodował, że osoba poszkodowana będzie pozbawiona prawa do odszkodowania. Może skutkować tzw. przyczynieniem do powstania szkody – obniżeniem odszkodowania.

    #287745
    PanSamochodzik

    uff to dobrze
    Ponieważ mimo że samochód nie był zaparkowany w odpowiednim miejscu ,
    to wiem że dziś często trudno o parking , zdarzyło się pani źle zaparkować ,
    zdarza się i mi i pewnie większość choć raz w życiu.
    Pytałem poniewąż chciałem się przygotoać w razie potrzeby na osobiste pokrycie szkody
    Dziękuje za odpowiedz

    #287746
    szkoda
    PanSamochodzik wrote:
    uff to dobrze
    Ponieważ mimo że samochód nie był zaparkowany w odpowiednim miejscu ,
    to wiem że dziś często trudno o parking , zdarzyło się pani źle zaparkować ,
    zdarza się i mi i pewnie większość choć raz w życiu.
    Pytałem poniewąż chciałem się przygotoać w razie potrzeby na osobiste pokrycie szkody
    Dziękuje za odpowiedz

    Wobec tego można wywodzić przyczynienie się do powstania szkody. Zgodnie z art. 362 k.c. jeżeli poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody, obowiązek jej naprawienia ulega odpowiedniemu zmniejszeniu stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron.

    #287747
    szkodnik
    Kancelaria Prawna AnLex wrote:
    Fakt, że samochód był zaparkowany w miejscu niedozwolonym nie będzie powodował, że osoba poszkodowana będzie pozbawiona prawa do odszkodowania. Może skutkować tzw. przyczynieniem do powstania szkody – obniżeniem odszkodowania.

    Sam fakt parkowania w miejscu niedozwolonym nie może być wykorzystany jako okoliczność obciążająca w kwestii przyczynienia do kolizji. W szczególnych wypadkach mogłoby to być uzasadnione, np. parkowanie na jezdn w miejscu o słabej widoczności (np. za zakrętem drogi) gdzie kierujący innymi pojazdami nie mogliby dostatecznie wcześnie zauważyć przeszkody. W sytuacji opisanej w tym wątku taka okoliczność nie zachodzi, z uwagi na fakt, że do zdarzenia doszło na parkingu, gdzie prędkości pojazdów są niewielkie, a widoczność nie powinna być ograniczona. Sam fakt postawienia tabliczki (nie znaku zakaz postoju) wynika z uregulowań wewnętrznych właściciela parkingu a jego ew. nieprzestrzeganie może skutkować konsekwencjami ze strony właściciela ale nie ze strony innych użytkowników parkingu. Ponadto należy należy rozważyć sytuację, w której w miejscu samochodu poszkodowanego znajdowałby się inny przedmiot bądź człowiek, w stosunku do którego nie byłoby przecież „zakazu postoju”, a który przecież mógłby zostać potrącony na skutek nieuwagi kierującego. Czy w tej sytuacji również mówilibyśmy o instytucji przyczynienia? W związku z tym uważam, że brak jest podstaw do uznania jakiegokolwiek przyczynienia osoby parkującej samochód w miejscu niedozwolonym przez właściciela parkingu.

    #287748
    szkoda
    szkodnik wrote:
    Kancelaria Prawna AnLex wrote:
    Fakt, że samochód był zaparkowany w miejscu niedozwolonym nie będzie powodował, że osoba poszkodowana będzie pozbawiona prawa do odszkodowania. Może skutkować tzw. przyczynieniem do powstania szkody – obniżeniem odszkodowania.

    Sam fakt parkowania w miejscu niedozwolonym nie może być wykorzystany jako okoliczność obciążająca w kwestii przyczynienia do kolizji. W szczególnych wypadkach mogłoby to być uzasadnione, np. parkowanie na jezdn w miejscu o słabej widoczności (np. za zakrętem drogi) gdzie kierujący innymi pojazdami nie mogliby dostatecznie wcześnie zauważyć przeszkody. W sytuacji opisanej w tym wątku taka okoliczność nie zachodzi, z uwagi na fakt, że do zdarzenia doszło na parkingu, gdzie prędkości pojazdów są niewielkie, a widoczność nie powinna być ograniczona. Sam fakt postawienia tabliczki (nie znaku zakaz postoju) wynika z uregulowań wewnętrznych właściciela parkingu a jego ew. nieprzestrzeganie może skutkować konsekwencjami ze strony właściciela ale nie ze strony innych użytkowników parkingu. Ponadto należy należy rozważyć sytuację, w której w miejscu samochodu poszkodowanego znajdowałby się inny przedmiot bądź człowiek, w stosunku do którego nie byłoby przecież „zakazu postoju”, a który przecież mógłby zostać potrącony na skutek nieuwagi kierującego. Czy w tej sytuacji również mówilibyśmy o instytucji przyczynienia? W związku z tym uważam, że brak jest podstaw do uznania jakiegokolwiek przyczynienia osoby parkującej samochód w miejscu niedozwolonym przez właściciela parkingu.

    Problem faktycznie ciekawy i warty głębszej analizy do strony prawnej. Sprawa nie jest tak oczywista jakby się mogło wydawać na pierwszy rzut oka. W mojej ocenie zakaz parowania musi wynikać z jakichś rozsądnych decyzji np. utrudnianie przejazdu itp.. Wobec tego skoro doszło do tzw. „zahaczenia pojazdu”, który stał w miejscu niedozwolonym to można przyjąć, że owa okoliczność przyczyniła się do powstania szkody. Natomiast hipotetyczne pytanie nie ma odniesienia do zaistniałego zdarzenia. Po pierwsze człowiek to nie rzecz martwa i nie tylko widzi co się wokół niej dzieje ale i nie stoi w miejscu tam gdzie jest ruch pojazdu. Zresztą tak samo jak pieszy idzie po prawnej strony jedzdni to nie widzi nadjeżdzających pojazdów. Po drugie kierowca zwraca większą uwagę na pieszego, rowerzystę. Po trzecie nie wiemy dokładnie w jakich okolicznościach zaistniało zdarzenie, nie znamy dokładnego umiejscowienia pojazdu, widoczności, wykonywanego manewru kierującego etc..

    #287749
    Kancelaria Prawna
    szkodnik wrote:
    Kancelaria Prawna AnLex wrote:
    Fakt, że samochód był zaparkowany w miejscu niedozwolonym nie będzie powodował, że osoba poszkodowana będzie pozbawiona prawa do odszkodowania. Może skutkować tzw. przyczynieniem do powstania szkody – obniżeniem odszkodowania.

    Sam fakt parkowania w miejscu niedozwolonym nie może być wykorzystany jako okoliczność obciążająca w kwestii przyczynienia do kolizji. W szczególnych wypadkach mogłoby to być uzasadnione, np. parkowanie na jezdn w miejscu o słabej widoczności (np. za zakrętem drogi) gdzie kierujący innymi pojazdami nie mogliby dostatecznie wcześnie zauważyć przeszkody. W sytuacji opisanej w tym wątku taka okoliczność nie zachodzi, z uwagi na fakt, że do zdarzenia doszło na parkingu, gdzie prędkości pojazdów są niewielkie, a widoczność nie powinna być ograniczona. Sam fakt postawienia tabliczki (nie znaku zakaz postoju) wynika z uregulowań wewnętrznych właściciela parkingu a jego ew. nieprzestrzeganie może skutkować konsekwencjami ze strony właściciela ale nie ze strony innych użytkowników parkingu. Ponadto należy należy rozważyć sytuację, w której w miejscu samochodu poszkodowanego znajdowałby się inny przedmiot bądź człowiek, w stosunku do którego nie byłoby przecież „zakazu postoju”, a który przecież mógłby zostać potrącony na skutek nieuwagi kierującego. Czy w tej sytuacji również mówilibyśmy o instytucji przyczynienia? W związku z tym uważam, że brak jest podstaw do uznania jakiegokolwiek przyczynienia osoby parkującej samochód w miejscu niedozwolonym przez właściciela parkingu.

    Dlatego w odpowiedzi znalazła się informacja, że nie będzie skutkował tylko, że może skutkować, a decydować będą o tym indywidualne okoliczności sprawy.

    Po zmianie ustawy prawo o ruchu drogowym, przepisy tejże ustawy mogą mieć zastosowanie do parkingów jako stref ruchu (o ile zaistnieją przesłanki) i może to rodzić odpowiedzialność karno-prawną, a nie tylko konsekwencje ze strony właściciela czy zarządcy terenu.

    #287750
    szkoda
    Kancelaria Prawna AnLex wrote:
    Dlatego w odpowiedzi znalazła się informacja, że nie będzie skutkował tylko, że może skutkować, a decydować będą o tym indywidualne okoliczności sprawy.

    Po zmianie ustawy prawo o ruchu drogowym, przepisy tejże ustawy mogą mieć zastosowanie do parkingów jako stref ruchu (o ile zaistnieją przesłanki) i może to rodzić odpowiedzialność karno-prawną, a nie tylko konsekwencje ze strony właściciela czy zarządcy terenu.

    Popieram w całości.

    #382416
    Zbyszek
    Uczestnik

    Witam. Na parkingu przed moim blokiem uderzyłem w samochód – cofając po prostu go nie zauważyłem. Porozmawiałem z właścicielem samochodu i spisałem oświadczenie w którym przyznaję się do winy. Wykonaliśmy też zdjęcia. Ubezpieczyciel wysłał mi listem prośbę o potwierdzenie okoliczności zdarzenia i zastanawiam się, czy dobrze zrobiłem podpisując oświadczenie…. facet stał na pasie ruchu a nie na miejscu parkingowym. Czekał aż znajomy z klatki obok zejdzie do samochodu i nie chciało mu się zaparkować na normalnym miejscu. Czy w takiej sytuacji w dalszym ciągu jestem winny?

    #382443
    Izabela Praska
    Moderator

    Witam serdecznie,

    niestety fakt postoju pojazdu w niedozwolonym miejscu nie wpływa na możliwość uzyskania przez niego odszkodowania. Pan wyjeżdżając z parkingu powinien zachować szczególną ostrożność. Jeśli nie zauważył Pan stojącego samochodu i uderzył Pan w niego, to niestety jest Pan sprawcą zdarzenia i poszkodowany ma prawo do odszkodowania. Jeśliby Panowie wezwali policję, to wtedy prawdopodobnie poszkodowany dostałby mandat za parkowanie w miejscu niedozwolonym, ale nie miałoby to wpływu na odszkodowanie.

    Nawet jeśli ubezpieczyciel stwierdzi jakieś przyczynienie poszkodowanego i wypłaci niepełne odszkodowanie to dla Pana nie będzie to miało znaczenia. Tak więc radzę potwierdzić ubezpieczycielowi okoliczności zdarzenia.

    Polecam lekturę naszego Vademecum szkody na pojeździe. Pozwoli to Panu dowiedzieć się więcej o szkodach z OC i AC. W razie dalszych pytań zapraszam do wysłania zgłoszenia albo odpowiedź na forum.

    Pozdrawiam,
    Izabela

Oglądasz 10 wpisów - 1 z 10 (wszystkich: 10)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.