fbpx

stluczka w niemczech.

Avatar
oskarn
Poszkodowany

przed kilkoma dniami mialem drobna kolizje w Berlinie. Przyznam, ze jest to moje pierwsze zdarzenie tego typu. Wezwalem policje, ktora sporzadzila ptotokol, nie orzekajac jednak o winie. Protokol nie zostal mi przedstawiony do wgladu. Wymienilem przekazane mi przez policjantow formularze dotyczace danych, ubezpieczeniach itp. i wymienilem sie z kierowca drugiego samochodu.

Obydwa samochody wykonywaly manewr cofania, ja (A) z zachowaniem ostroznosci ( w momencie zderzenia stalem w miejscu), kierowca (B) chcac zaparkowac tylem wjechal na przeciwlegly pas i uderzyl w moje auto.

Jak juz mowilem policja umyla rece, mam swiadka, ktory w momencie zdarzenia siedzial na miejscu pasazera.

Pytanie: Czy musze zglosic zdarzenie do mojego ubezpieczyciela, czy mam bezposrednio udasc sie do ubezpieczyciela kierowcy (B) z danymi i numerem sprawy podanymi mi przez policje?

Czy jezeli zglosze te sprawe, odbije sie to na znizkach przy zawieraniu umowy OC( mam 60 % znizki. ) ?

Jezeli fakt, ze policja spisala protokol, zobowiazuje mnie do zgloszenia sprawy mojem) ewentualnie Kierowcy B ubezpieczycielowi to ile mam czasu na owe zgloszenie ?

Uprzejmie dziekuje za pomoc:)

Avatar
imported_michal
Poszkodowany

dobry wieczór,

nawet jeżeli nie zgłosisz kolizji swojemu ubezpieczycielowi, najprawdopodobniej i tak się o tym dowie, z racji wymiany informacji między tego typu instytucjami.

Jeżeli nie jesteś winny, masz prawo do odszkodowania, więc zgłoś roszczenie u ubezpieczyciela OC sprawcy.Zniżek nie stracisz, gdyż nie jesteś odpowiedzialny za szkodę.

Avatar
MARLENA
Poszkodowany

Witam. Mielismy kolizję w Niemczech gdzie zostaliśmy poszkodowani. W tył naszego busa uderzył Pan który też jest Polakiem. Po spisaniu oświadczenia, rozjechalismy się. Dzwonilismy do ubezpieczalni tego Pana gdzie powiedzieli nam że bus musi być sprowadzony na teren Pl bo swoich rzeczoznawców nie wysyłają poza teren kraju. W sumie niczego się nie dowiedzieliśmy co mamy robic... więc zrobiliśmy wycenę szkody przez niemieckiego rzeczoznawcę i aby bus został naprawiony tam, ponieważ mąż pracuje w Niemczech. Wycenę wraz ze wszystkimi zdjęciami itd wysłaliśmy ubezpieczalni Pana,gdzie dopiero po zobaczeniu kwoty na prawie 20tys odmówili nam wypłaty tego twierdząc że nie honoruja w innej walucie która zawyza koszty ponieważ w Pl byłoby to taniej i nie mozemy naprawiac go tam jesli zarejestrowane auta sa w Pl. Teraz dopiero chcą wysłać rzeczoznawce do Niemiec.. czy ktoś miał podobna sytuację? Czy faktycznie musimy dostosować się teraz do nich ? Czy skierowac sprawe do sądu? Za wycenę w niemczech zapłaciliśmy 800e i nikt nam tego nie zwróci skoro nie chcę uwzględnić tej wyceny...

Marta Sordon
Marta Sordon
Biegły / ekspert

Szanowna Pani,

jeśli do wypadku doszło poza granicami Polski, ale sprawcą zdarzenia jest pojazd ubezpieczony w Polsce, szkodę można zgłosić po powrocie do Kraju (zgodnie z wytycznymi Polskiego Biura Ubezpieczycieli Komunikacyjnych).

Jeśli szkoda została zgłoszona do polskiego ubezpieczyciela, powinien on dokonać oględzin pojazdu, celem wyceny szkód. Jeśli nie było możliwości przeprowadzenia oględzin, a pojazd nie był mobilny, możliwe jest to np. na podstawie dokumentacji zdjęciowej uszkodzeń. Ubezpieczyciel powinien zaproponować takie rozwiązanie.

W przypadku, gdy skorzystali Państwo z usług niezależnego rzeczoznawcy i wykonali wycenę, jak przewiduje to prawo niemieckie, ubezpieczyciel powinien uwzględnić koszty związane z naprawą oraz koszt opinii rzeczoznawcy. Koniecznym jednak byłoby udowodnienie, iż pojazd nie był mobilny lub jego powrót do kraju mógłby spowodować zwiększenie rozmiarów szkody lub być zagrożeniem dla uczestników ruchu drogowego.

Ogólnie przyjętą zasadą jest, że przy likwidacji szkód stosuje się prawo kraju miejsca zdarzenia niezależnie od kraju pochodzenia sprawcy. W takim wypadku przysługuje Państwu prawo do pokrycia kosztów opinii rzeczoznawcy i wyliczonych przez niego kosztów naprawy pojazdu.

Są jednak wyjątki - prawo innego państwa niż to, w którym doszło do wypadku, może być stosowane np. w sytuacji, gdy wszyscy uczestnicy wypadku mieszkają za granicą, ale na terenie tego samego państwa - czyli w Polsce.

Jeśli więc miejsce Państwa zamieszkania jest w Polsce, ubezpieczyciel może powołać się na fakt, iż napawa pojazdu odbywała by się na terenie Polski i zweryfikować koszty naprawy wg stawek i standardów polskich.

Mogą Państwo oczywiście złożyć reklamację od decyzji ubezpieczyciela - w przypadku dalszej odmowy, konieczne będzie skierowanie sprawy na drogę sądową. Przez skierowaniem sprawy do sądu, dobrze skonsultować sprawę z adwokatem i ocenić ryzyko procesowe przedstawiając szczegóły sprawy i dokumentację,

Pozdrawiam

Marta Sordon

Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

Załóż konto lub zaloguj się aby odpisać