fbpx

Szkoda całkowita – czy muszę się na nią zgodzić

Avatar
biegan84
Poszkodowany

Witam serdecznie.

W zeszłym tygodniu miałem wypadek. Facet wymusił pierwszeństwo na rondzie i doszło do kolizji. Jechałem fiatem bravo 1.2 16v z 2000r. Wezwana policja, facet się przyznał, moje auto dosyć poważnie uszkodzone. Maska, lampy, zderzak z halogenami, chłodnica. W sumie cała blacha z przodu plus pierdoły.

Facet ubezpieczony w firmie uwaga - CHARTIS.

Wezwałem assistance, auto zawieźliśmy do poleconego przez niego mechanika, mechanik oferował auto zastępcze. Jako że dojeżdżam do pracy kilkanaście kilometrów a podróż 3 autobusami zajeła by mi w jedną stronę ok 2godzin z chęcią zabrałem auto.

Okazało się że mechanik wg. oryginalnych części wycenił szkodę na 8tyś, a zamienników 5,5tyś. Auto wg jakiegoś programu (nieoficjalnie wyszacowali na 4,5tyś). Samochód owszem wiekowy, ale zadbany, mamy go od 5 lat, jest wychuchany i wydmuchany, ma wszystko, abs, 4poduszki, pełna elektryka i w wyjątkowym kolorze pomarańczowy metalik do którego przyzwyczailiśmy się z żoną. Autko niezawodne zjeździło z nami pół europy.

Dzisiaj byłem oddać auto zastępcze, bo mówie sobie po co kusić los żebym musiał ze swoich wykładać. Minęło 9 dni, a mechanik liczy sobie 100zł za dobę.

Okazało się że będzie szkoda całkowita na aucie. I teraz wytłumaczono mi to tak że jeżeli wycenią wartość rynkową na 4,5tyś, a wrak wycenią na 1,5 to dostanę 3 tyś i się będę musiał z tym bujać. Za 4,5 tysiąca takiego auta nie kupie, zostanę z wrakiem którego za 3tysiące nie naprawię ani pewnie za 1,5 nie sprzedam.

I moje pytanie brzmi. Sam zrobiłem sobie wycenę na podstawie której wychodzi mi że w 4,5tysiącach się zmieszczę. Czy moge zarządać wypłaty gotówki na naprawę do wartości rynkowej z OC sprawcy? Jeżeli uważam że za 4,5 tysiąca go naprawię. Oczywiście kupie używane części z allegro w większości pewnie bez rachunku czy faktury, lakiernik może też po znajomości.

Poradźcie proszę czy mam szanse nie wyjść na minusie?? Dlaczego ofiara ma nie otrzymac tego co jej się należy. Nie chce innego samochodu. Nie wspomnę że za przegląd, za jeżdżenie po urzędach żeby wyciągać ksera zatrzymanego dowodu rejestracyjnego, za 2 dni urlopu już mi nikt nie zwróci (a może jednak?).

Czy ktoś mnie może pokierować?

Pozdrawiam serdecznie,

Avatar
zyrafka
Poszkodowany

Z tego co zdążyłam podczytać na forach,to mozna się odwoływać,ale trzeba mieć wycenę niezależnego rzeczoznawcy. Podobno dobrze jak jest to biegły sądowy.Ubezpieczyciele podobno stosują takie praktyki, że drrastycznie zaniżają cenę auta, zawyżają zaś koszt naprawy i stąd wychodzi szkoda całkowita.Powinieneś walczyć o swoje.

Avatar
biegan84
Poszkodowany

Najbardziej denerwuje mnie to że skoro ja twierdzę że naprawię ten samochód to kurna go naprawię za tą cenę. Dlaczego potrzeba mi do tego rzeczoznawcy. Szukałem wszędzie, wiem ile kosztują części, ile mnie wyniesie lakiernik i robocizna. I wiem że w cenie rynkowej pojazdu się zmieszczę.

Czy macie jakąś firmę która pomoże mi w tej sprawie. Jakie są koszty.

Avatar
Miszka
Poszkodowany

To napisz kosztorys i przekaż do weryfikacji.

Avatar
nowyKtos
Poszkodowany

rzeczoznawca musi byc

Avatar
zyrafka
Poszkodowany

Strzeż się firm ,które pomagają w odzyskaniu odszkodowania.To tak zwane kancelarie odszkodowawcze,poczytaj o nich na necie.Oskubia cię doszczętnie,potrafią brać nawet 40%odszkodowania.Lepiej zainwestować w rzeczoznawcę,bo bez tego nie obejdzie się.

Avatar
Błażej
Poszkodowany

Cześć. Miałem niedawno szkodę na pojeździe Nissan z 2005 roku. Ubezpieczyciel wyliczył wartość samochodu przed szkodą na 9100 zł z czym się zgadzam. Wypłacono mi 5300 zł i zaproponowano sprzedaż uszkodzonego pojazdu na aukcji za 3800 zł. Moim zdaniem specjalnie zawyżono stawki i zwiększono zakres naprawy. Lubię mój samochód, był w dobrym stanie, wsadziłem w niego sporo pieniędzy więc wyglądał i jeździł bez zastrzeżeń. Mechanik u którego zawsze naprawiam samochód powiedział, że jeżeli chciałbym go naprawić, to zamkniemy się 8000 zł przy użyciu części oryginalnych używanych. Odpowiada mi to, bo przy takim roczniku auta nie potrzebuję nowych części z salonu. Powiedziałem to likwidatorowi ale powiedział mi, że szkoda jest całkowita i nie można jej zmienić. Ale czy na pewno? Czy mogę jednak zażądać zmiany kwalifikacji z całkowitej na częściową? Jeśli tak, to jak to zrobić?

Izabela Praska
Izabela Praska
Biegły / ekspert

Witam Błażeju,

zmiana kwalifikacji ze szkody całkowitej na częściową jest trudna, ale nie niemożliwa. Szkoda całkowita występuje wtedy, gdy wartość naprawy przekracza wartość samochodu przed szkodą. Ubezpieczyciel ma obowiązek pokryć koszt naprawy do wysokości wartości samochodu. Taka opcja byłaby często niekorzystna dla ubezpieczyciela, więc trzeba dobrze udokumentować swoją tezę oraz przedstawić dowody w sprawie. Jeżeli chcesz zachować samochód i dalej go użytkować to masz cztery opcje - sam wybierz najlepszą.

- możesz zlecić wykonanie kosztorysu niezależnemu rzeczoznawcy w celu wykazania, że bez zawyżenia stawek czy cen części wyjdzie szkoda częściowa. Jednakże nie jest to jednoznaczne z tym, że faktycznie dojdzie do naprawy za wskazaną kwotę, więc ubezpieczyciel może odmówić zmiany kwalifikacji. Koszt wykonania takiego kosztorysu to około kilkaset złotych.

- możesz poprosić warsztat o przygotowanie kosztorysu na kwotę 8000 zł (tak jak wspomniałeś) i przedstawić go ubezpieczycielowi z oświadczeniem, że naprawa taka będzie pełna i satysfakcjonująca.

- jak wspomniałam wyżej ciężko jest zmienić kwalifikację z całkowitej na częściową, więc ubezpieczyciel przed sądowo może odmówić dopłaty a pełną należność mógłbyś uzyskać dopiero na drodze sądowej. Warto więc pomyśleć o współpracy z adwokatem.

- jeżeli nie chcesz ryzykować, ponosić kosztów, lub czekać kilku lat na zakończenie sprawy sądowej, możesz przekazać dokumenty do analizy Kancelarii Odszkodowawczej i sprzedać wierzytelność.

Wybór która opcja jest dla Ciebie najlepsza pozostawiam Tobie, ale przed podjęciem jakiejś poważnej decyzji spróbuj najpierw wystosować odwołanie do ubezpieczyciela z kosztorysem niezależnego rzeczoznawcy albo warsztatu i poczekaj na decyzję. Jeśli będziesz miał dodatkowe pytania, to zapraszam do kontaktu. Polecam Ci też przeczytać artykuł o tym, jak napisać odwołanie do ubezpieczyciela w sprawie szkody całkowitej.

Trzymam kciuki i życzę powodzenia!

Pozdrawiam,

Izabela

Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

Załóż konto lub zaloguj się aby odpisać