fbpx

uszkodzenie z powodu dziury w drodze

  • This topic is empty.
Oglądasz 7 wpisów - 1 z 7 (wszystkich: 7)
  • Autor
    Wpisy
  • #200772
    bea74

    wczoraj wjechałam w wyrwę w asfalcie, droga powiatowa. Urwałam amortyzator w przednim lewym kole. Mechanik wycenił mi szkodę na ok 400-500 zł. Wezwałam na miejsce policję, żeby opisała sytuację. Jakie mam szanse na zwrot kosztów naprawy od zarządcy drogi, jakie kroki powinnam podjąć? Policja twierdzi że bardzo trudno uzyskuje się zwrot kosztów, trzeba złożyć wniosek do sądu z powództwa cywilnego. Czy nie pospieszyłam sie oddając samochód do naprawy? Od policji dowiedziałam sie, że mogę naprawiać (zależy mi na czasie), ale powinnam mieć rachunki za naprawę.

    #260762
    imported_michal

    nie prawdą jest że trzeba od razu iść do sądu. Wyślij pismo wzywające do zapłaty i przekaż kopie rachunków firmie zarządzającej drogą, być może mają ubezpieczyciela OC własnej działalności i wtedy z pismem wystąp do ubezpieczalni, są duże szanse wygranej o ile nie widziałaś o dziurze wcześniej.

    #260763
    bea74
    michal wrote:
    nie prawdą jest że trzeba od razu iść do sądu. Wyślij pismo wzywające do zapłaty i przekaż kopie rachunków firmie zarządzającej drogą, być może mają ubezpieczyciela OC własnej działalności i wtedy z pismem wystąp do ubezpieczalni, są duże szanse wygranej o ile nie widziałaś o dziurze wcześniej.

    dziękuję b

    #260764
    brendon

    jesli nie zrobiles zdjecia dziury i auta w tym miejsu to twoje szanse spadaja

    #260765
    aga-f

    Witam.
    Z mojego doświadczenia wynika, że najpierw lepiej zgłosić szkodę u zarządcy drogi, zazwyczaj mają do tego odpowiednie formularze w których należy opisać zdarzenie. Do takiego zgłoszenia najlepiej załaczyć faktury, rachunki jesli auto już naprawiliśmy. Naprawa pojazdu nie jest warunkiem koniecznym uzyskania odszkodowania, ale taka sytuacja jest prostsza, ponieważ jak wiadomo poszkodowany obowiązany jest wykazać szkodę i określić jej wysokość. Jeśli nie stać nas na naprawę musimy w jakiś sposób wykazać wysokość lub podstawę wyliczenia szkody, np pismo z warsztatu w którym zamierzamy naprawić auto lub zakupić części. Co do dokumentacji fotograficznej z miejsca zdarzenia to poinna ona być w aktach policji (zdjęcia wyrwy i uszkodzeń w pojeździe). Dopiero po odmowie wypłaty odszkodowania przez zarządcę radiłabym wystąpić na drogę postępowania sądowego. Trudności w uzyskaniu odszkodowania zależą od zarządcy. Jedni zarządcy wypłacają odszkodowania bez problemów (zazwyczaj ci ubezpieczeni), z innymi trzeba się pomęczyć.
    Pozdrawiam

    #260766
    aga-f

    Zapomniałam dodac , że w zasadzie najważniejszą rolę przy przyznawaniu odszkodowań w przypadku wyrw w jezdni odgrywa protokół policji z miejsca zdarzenia

    #260767
    solo4u

    Drodzy Czytelnicy,
    Poszukuję świadków ISTNIENIA DZIURY, a zarazem zaniechania obowiazków ze strony Mazowieckiego Zarządu Dróg Wojewódzkich o. Grodzisk Mazowiecki, w jezdni na skrzyżowaniu Alei Jerozolimskich z Ulicą Regulską w Regułach w pierwszym kwartale 2010 roku. Ktoś, kto przejeżdżał tamtędy przez dwa miesiące z pewnosćią nie był w stanie nie zauważyć tej wielkiej wyrwy. Ja niestety jadąc za poprzedzającym samochodem zauważyłem … ale nie w porę.
    Zawieszenie mojego samochodu uległo zniszczeniu. Na miejsce przyjechała policja, były oględziny z protokołem, zgodnie z informacją od pracownika MZDW, który uznał incydent za zaistniały, wezwałem rzeczoznawcę PZMOT. Za ekspertyzę zapłaciłem niemałe pieniądze a auto zrobiłem najtańszym kosztem na oryginalnych częsciach w tanim warsztacie ponieważ służy mi do codziennego dojazdu do pracy. W sumie niecałe 3000 zł. Rejon trzy dni później załatał wyrwę długości ponad 3 metry, szerokości ok 80 cm i głębokości….. ;) 40-50 cm!!!
    Jakże wielkie było moje zdziwienie, gdy po prawie pół roku wymiany dokumentów i poganiania ubezpieczyciela (TU InterRisk S.A. Vienna Insurance Group) , który uznał fakt i zasadność moich roszczeń, otrzymałem ODMOWĘ wypłaty odszkodowania z uzasadnieniem, cytuję:
    „Nie kwestionujemy zatem istnienia ubytku w drodze w dniu zajścia zdarzenia, natomiast wykazujemy, że podejmowane przez Ubezpieczającego (czyli MZDW – przyp. Solo4u) działania mające na celu jak najszybsze zapobieganie bezpieczeństu na drodze przesądzają o braku jego winy za zaistniałe zdarzenie. … brak jest przesłanki (wykazania elementy zawinienia – vide art. 415 kodeksu cywilnego) umożliwiającej przyjęcie odpowiedzialności za zaistniałe zdarzenie , a co za tym idzie uznania wniesionych roszczeń…”
    To ja się pytam, gdzie były te KRASNOLUDKI co złamały mi wahacz, felgę, łożysko i oponę pogryzły????? w rowie?
    To jest jakieś irracjonalne przekonanie drogowców oraz ubezpieczalni, że są nie do tknięcia i że poszkodowany nigdy nie będzie ubiegał się o swoje prawo do wypłacenia odszkodowania, gdy go się odpowiednio wymęczy. A ja im udowodnię, że są w błędzie i płacimy im za to z naszych podatków by wykonywali sumiennie swoje obowiązki.

    W związku z powyższym APELUJĘ do wszystkich osób, które pamiętają istnienie tej wyrwy w tym miejscu o pisemne potwierdzenie tego faktu do mnie w informacją potwierdzającą, że ta dziura nie wykopała się tuż przed moim samochodem tylko istniała KILKA TYGODNI przed moim incydentem.
    Oczekuję tylko i wyłącznie uczciwych donosów ;)

    Proszę także o pomoc prawną osoby, które są w tym kierunku wykształcone.

    Dobrych ludzi proszę o przesyłanie informacji na adres solo@wp.pl za co bardzo dziękuję :))

    SZEROKIEJ i RÓWNEJ DROGI!

    Sebastian D.

Oglądasz 7 wpisów - 1 z 7 (wszystkich: 7)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.