fbpx

wypadek a renta

  • This topic is empty.
Oglądasz 3 wpisy - 1 z 3 (wszystkich: 3)
  • Autor
    Wpisy
  • #200749
    kika0131

    Witam, mam 23 lata i na pierwszym roku studiow mialam powazny wypadek – fatalnie złamałam sobie kręgosłup (dodam ze wypadek byl na latem na basenie i nie byl on z mojej winy tylko basenu). Na szczescie nie mam uszkodzonego rdzenia. NIestety trafilam na niekompetnego lekarza ktory przez rok czsu odwlekal moja operacje.Moj stan caly czas sie pogarszal i na szczecie trafilam na wspanialego lekarza ktory mnie zoperowal. Bylo to w listop 2006. Niestety byla to bardzo powazna operacja bo niosla za soba duze ryzynko poniewaz byla tak dlugo odwlekana. ALe ze chcialam zaczac w miare normalnie funkcjonowac to zgodzilam sie. Operacja trwala 12 godzin,wystapily po niej komplikacje (niedowlad) i nasteonego dnia byla reoperacjia juz 10godz. Udala sie. Szczesliwie skonczylam studia (dzieki uprzejmości dziekana nie musialam zawsze byc na zajeciach ). W pazdzierniu 2007 idac na kontrole do szpitala zostalam napadnieta i pobita. Skutkiem tego byl niedowlad lewostronny – wstrzasnienie i obrzek rdzenia. Po ok. miesiecznym pobycie w szpitalu zaczal on pooli ustepowac. Teraz na dzien dzisiejszy lewa noga jest w miare normalna ale duzo slabsza i w dalszym ciagu jst bol kregoslupa.
    Najbardziej rozchodzi mi sie o to ze basen do tej pory nie zainteresowal sie moja osoba i nie ma zamiaru wypalcici mi jakiego kolwiek odszkodowanie. Wynajelam firme ktora probowala uzyskac od basenu odszkodowanie, jednak basen broni sie i nie ma zamiaru nic mi wpalcic. Nastepna sprawa jest to ze z wyksztalcenia jestem rehabilitantka, chcialbym zaczac prace lu chociaz staz. Niestety medycyna pracy nie zgadza sie a moj neurochirirg mowi ze jest na to jeszcze za wczesnie i jest zbyt duze ryzyko ze znowu cos moze sie stac z moim regoslupem. Jednym slowem nikt nie wyraza zgody na moja prace w chwili obeznej. Pytanie moje jest takie czy moge starac sie o rente socjalna? Moja rehabilitacja niestety jest dlugotrwala i dosc droga. Bede wdzieczna za jakie kolwiek rady.
    Pozdrawiam

    #260694
    machoniowy_stol

    a jaka firma zajmuje się Twoją sprawą? jesteś pewna że dobrze się zajmuje? Wystarczyłoby to zgłosić z OC firmy zarządzającej basenem.
    A co to znaczy, że wypadek miał miejsce „z winy basenu” tzn. że wody nie było lub było za mało, był nieczyszczony, opisz wypadek, pozdrawiam

    #260695
    kika0131

    Dziekuje za odpis i juz pisze wszystko.
    Jedna firma któa zajmowala sie moja sprawa to bylo Europejskie Centrum Odszkodowań, niestety nie udało sie jej nic wyegzekwowac od basenu. Dlatego we wrzesniu zlecilam moja sprawe innej firmie ale na razie jest cisza. Nie poweim bo na poczatku dzwonili do mnie wypytywali co i jak oraz wysłałąm im wszystkie potrzebne dokumenty.Ale do tej pory nie mam od tej firmyrzadnej wiadomości. Też mi sie wydaje ze nalezało by sciagnac z OC basenu. Juz sama nie wiem co myślec, juz minely ponad dwa lata a ja nic ani slowa przepraszam ani rzadnego odszkodowania od basenu nie dostałąm. Basen po prostu nie poczuwa sie do winy.
    Jesli chodzi o wypadek to bylo to tak. Zjezdzalam sama z takiej zakreconej zjezdzalni, na dole znajdowal sie brodzik do ktorego sie wpadajalo konczac zjazd. ZJezdzalam normanlne tzn z wyprostowanymi nogami i konczac zjazd uderzylam o dno tego brodzika posladkami, woda mnie nie wyparłą. Zgieta w pól odsunelam sie kawalek zeby nikt ze zjezdzajacych na mnie nie wpadl.Wtedy wydawalo mi sie ze woda siega mi do kolan czyli jest jest jej za malo. Podeszlam kawalek taka zgieta to brzegu brodizla i usiadlam na tym brzegu. Jedna noge mialam w wodzie a druga poza brodzikiem. Nie wspomne ze ból byl straszny, nie moglam oddychac ani nic powiedziec. Krzyczalam pomocy ale nikt nie slyszal bo bylo to tak cicho. Gdy siedzialam na tym brzegu to podszedl do mnie kolega ktory zobaczyl ze cos jest nie tak i zaraz zawolal ratownika, ktory byl kolo tej rury. Stwierdzono u mnie wieloodłamowe kompresyjne złamanie kregosłupa (kompresyjne czyli w wynki zadzialania duzej sily). Przyczyna tego złamania bylo najprawdopodobniej mala ilosc wody w brodziku. Jestem juz po dwoch operacjach i znow pojawiaja sie silne bole, zaburzenia czucia, nie wiadomo co bedzie dalej.Moj neurochirurg nie pozwala mi pracowac, mowi ze nie wiadomo co tam sie dziej w tym moim kregioslupie.Nie wiem co robic. Zastanawaim sie czy renta socjalna by mi sie nalezala. Z wykształcenia jestem rehabilitantka czyli praca juz niezbyt dla mojego chorego kregoslupa. Studia byly drogie i raczej nie widze mozliwosci przekwalifikowania sie bo praktycznie do rzadnej pracy w obecnym czasie i stanie sie nie nadaje.Ani do siedzacej ani do stojacej,dzwogac mi nie wolno.Jestem juz troche załamana, bo nie wiem co robic, basen milczy, firma walczaca o odszkodowanei tez.
    Pozdrawiam

Oglądasz 3 wpisy - 1 z 3 (wszystkich: 3)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.