fbpx

Wypadek komunikacyjny – zlamany kręgosłup

Avatar
Maciej1
Poszkodowany

Dzień dobry,

W październiku poprzedniego roku miałem wypadek komunikacyjny w pracy jako pasażer. Kierowca zasnął za kierownicą. Moje obrażenia to złamanie kręgosłupa, i ramienia. Na kręgosłupie mam na 4 kręgach śruby, usztywniony odcinek lędźwiowy kręgosłupa do końca życia i śrubę w kości ramienia. Uznany stopień niepełnosprawności na kolejne dwa lata umiarkowany. Nie mam przerwanego rdzenia więc chodzę, ale jest to też ograniczone bólami. Mam 27 lat. Obecnie przebywam na świadczeniu rehabilitacyjnym. Utraciłem mozliwość pracy w wykonywanym przed wypadkiem zawodzie, aktualnie zapisałem się na zdalne płatne studia w celu przebranżowienia się na informatyke aby móc pracować z domu. Jest już po sprawie karnej gdzie kierowca został uznany za winnego. Ubezpieczyciel oc wypłacił mi odszkodowanie w wysokości 25 tyś zł. Wydałem te pieniądze na leczenie i rehabilitację, w tym momencie skończyły mi się srodki na dalsze leczenie. Podjąłem współpracę w grudniu poprzedniego roku z pewną kancelarią, i do tej pory myślałem że pozew który został napisany i zatwierdzony przeze mnie w grudniu został złożony w sądzie. Ale skontaktowałem się w sądem i nie ma żadnej sprawy. Kancelaria mnie zbywa a ja zostaje bez pieniędzy, boję się, że będę czekał latami na pierwszą rozprawę na której liczyłem że otrzymam zabezpieczenie finansowe...zgodnie z umową mogę zerwać współpracę z tamtą kancelarią bez konsekwencji. Szukam pomocy i kancelarii która podejmie się niezwłocznie mojej sprawy i założy sprawę w sądzie. minął już rok, a ja ciągle z nadzieją na rozprawę "już za chwilę" żyłem w nieświadomości a pozew nawet nie dotarł do sądu...mam setki faktur, dużo dokumentacji medycznej. W pozwie jest roszczenie o 300 tysięcy zlotych zadośćuczynienia i 5100 zł renty miesięcznie z tytułu zwiększonych potrzeb) . W opiece pomaga mi żona, która przez 2 miesiące po wypadku była przy mnie 24h na dobę - leżałem tylko w łóżku. Obecnie też żona musi wykonywać wszystkie cięższe przedmioty. Nie mogę nic dzwigać , więc żona robi zakupy i gotuje , czy pranie robi. Pomaga mi się też ubierać bo z powodu usztywnienia ciężko mi się schylać. Więc codziennie poświęca mi kilka godzin opieki. Mieszkam we Wrocławiu. Chciałbym poznać Państwa propozycję dla mnie.

  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

Załóż konto lub zaloguj się aby odpisać