fbpx

Wypadek motocyklowy (zmiażdżone kolano) – sprawca zbiegł z miejsca

  • This topic is empty.
Oglądasz 3 wpisy - 1 z 3 (wszystkich: 3)
  • Autor
    Wpisy
  • #200739
    Liza

    Wypadek miałam 25.10.2006. o 20:30 na ul. Świętokrzyskiej w Warszawie, w okolicy Ministerstwa Finansów.
    Jechałam od strony Tamki w kierunku Marszałkowskiej lewym pasem. Zaraz za półkolistym zakrętem, pod górkę, wyminęłam auto i rozpostarła się przede mną pusta droga, którą codziennie wracałam z zajęć do domu . Mżawka padała od półtorej godziny – zlepiony bród, śmiecie i inne syfy osiadły na nawierzchni. Po przejechaniu pierwszych świateł wyskoczyło mi z lewej strony czarne BMW.
    Gość stał w korku na pasie w przeciwnym kierunku. Oddzielała nas linia ciągła. Nagle stwierdził, że chce zawrócić i wjechał na mój pas. Wiedziałam, że za mną na obydwu pasach jadą samochody, więc nie mogłam uciec na prawo. Po lewej był sznur samochodów. Aby nie wjechać w zderzak czarnego BMW nacisnęłam przedni hamulec, prawdopodobnie za szybko, co mogło spowodować zablokowanie przedniego koła.
    Moto wpadło w poślizg, w 2 sekundy poleciało na lewo, nie miałam nawet szans cokolwiek zrobić. W czasie upadku podparłam się nogą i doszło do zmiażdzenia kolana. Sprawca nie zatrzymał się w ogóle, zbiegł z miejsca.

    Mam dwóch świadków. Jeden z nich zapamiętał tylko litery i jedną cyfrę z rejestracji. Policja nadal, od 4 miesięcy, szuka sprawcy.

    Po wypadku 12 dni spędziłam w szpitalu. Miałam 2 operacje kolana, od 4 miesięcy chodzę o kulach. Dopiero za miesiąc powinnam chodzić samodzielnie.

    Mam następujące pytania do Forumowiczów:

    1. Czy ktoś miał podobną sytuację (sprawca zbiegł z miejsca wypadku) i udało się policji go odszukać?
    2. Czy można na własną rękę przyspieszyć dochodzenie?
    3. Czy można dostać film z kamery w innych miejscach? Lub na tej samej ulicy? Mimo, że policji nie udało się takiego filmu uzyskać?
    4. Czy w PZU uzyskam jakieś odszkodowanie mimo, że aktualnie sprawca nie został odnaleziony?

    Jeżeli ktoś jest w stanie mi pomóc, bardzo proszę o odpowiedź w tej sprawie.

    Liza

    #260683
    Campter.pl

    witaj,
    Jeżeli nie uda się odnaleźć sprawcy, a policja stwierdzi winę zbiegłego z miejsca wypadku, wówczas możesz starać się o odszkodowanie z Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego. Roszczenie do UFG zgłasza się przez dowolny zakład ubezpieczeń, który ma obowiązek przyjąć szkodę. Postępowanie likwidacyjne trwa dłużej niż standardowo, jednak odszkodowanie jest wypłacane w pełnej wysokości.
    Jeżeli policji nie udało się odnaleźć sprawcy już prawdopodobnie go nie odnajdą. Dobrze, że dysponujesz świadkami zdarzenia.
    Czy na miejscu wypadku była policja i pogotowie? Czy powiadomiłaś o tym zdarzeniu później?
    Decydujące znaczenie w sprawie ma opinia policji co do sprawstwa wypadku. Jesteś pewna, że policja uznała winnym kierowcę BMW?
    Jeżeli tak zgłoś szkodę do UFG.
    w razie problemów zapraszam do skorzystania z naszych konsultacji

    #260684
    Liza

    Witam. W październiku 2007 miałam wypadek motocyklowy. Kierowca BMW zajechał mi drogę, przez co zmuszona byłam do awaryjnego hamowania w deszczu i doszło do wywrócenia się motocykla. W czasie upadku podparłam się nogą o asfalt i doszło do zmiażdzenia kolana. Ze sprawcą wypadku nie miałam kontaktu – zbiegł on z miejsca natychmiastowo. Nie jest znany z imienia i nazwiska. Mam dwóch świadków, którzy go widzieli podczas tego manewru i stwierdzili jego winę. Jeden z nich widział sprawcę od tyłu i częściową rejestrację jego pojazdu – czarnego BMW.

    Moja sprawa na policji ciągnęła się przez 6 miesięcy. Przesłuchiwano świadków, ale żaden nie przyznał się do winy. Jest jeden podejrzany z Warszawy, ale nie postawiono mu zarzutu z braku dowodów.

    Mam całą historię swojej choroby, opis dwóch operacji. Od 6 miesięcy chodzę na rehabilitację i jeszcze nie jest ona zakończona.

    Dostałam dzisiaj list z prokuratury rejonowej. Umorzono dochodzenie z powodu braku dowodów i braku oskarżonego w tej sprawie. Dodatkowo, napisali, że miałam nogę skręconą zaledwie, a miałam zmiażdżone kolano i rehabilitacji po 6 miesiącach jeszcze nie zakończyłam.

    Mam 7 dni na odwołanie. Czy ktoś mi może pomóc w tej sprawie? Zupełnie nie znam się na tym. Będę wdzięczna za każda pomoc.

    Proszę o kontakt.
    LIZA

Oglądasz 3 wpisy - 1 z 3 (wszystkich: 3)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.