wypadek przy pracy uk

Avatar
foqska
Poszkodowany

witam. ogolnie zaczne od tego ze maz juz od kilkudziestu lat ma spore problemy z kregoslupem. czeste rwy kulszowe i ogolnie dwa kregi przesyuniete(w okolicy ledzwiowej). pomimo zgloszenia do przelozonego ze maz ma problemy z plecami byl bardzo czesto wysylany do ciezkich fizycznych prac. pikowanie pakowanie. ostatnio musial rozsypac sol na placu przed magazynem gdzie pracowal gdyz warunki pogodowe byly "mrozace". w momencie gdy dzwignol 25 kilogramowy worek z sola poczul chrupniecie w plecach i gdy kontynuowal prace zaczol odczowac narastajacy bol w plecach. nie dokonczyl powierzonego mu zadania i wrocil do zwyklej pracy. po 10 minutach od chrupniecia bol byl tak silny ze nie mogl wytrzymac. zostal zporzadzony raport z wypadku. zostalo zapisane ze naciagnal miesnie plecow. jednak teraz kregoslup ni ewyglada obiecujaco bo wyglada to jakby cos wyszlo z pomiedzy kregow. zostal juz skierowany na rezonans. zobaczymy co tam wyjdzie. teraz pytanie. jakie mamy szanse na odszkodowanie. niby pracodawca moze sie przyczepic ze worek dzwignol w nieprawidlowej pozycji ale jak przechodzil szkolenie bhp wszystkie dokumentacje i ogolne cale szkolenie bylo w jezyku angielskim. pracodawca nie pokwapil sie o sprowadzenie jakiegokolwiek tlumacza czy dostarczenie dokumentow w jezyku polskim. maz podpisal dokumenty wiedzac tylko ze to jakies szkolenie. brak podpisu skutkowal by pewnie zwolnieniem z pracy wiec z obawy o utracenie pracy podpisal.

Avatar
agentka
Poszkodowany

Witam.Jeżeli pani mąż miał problemy z plecami to nawet jezeli dźwignał worek z solą prawidłowo,zgodnie z przeszkoleniem to i tak moglo dojść do wypadku.Ważne jest czy pani mąż miał świadka przy którym zgłaszał że ma problemy z kręgosłupem,lub wypełnił wczesniej formularz w pracy o stanie swojego zdrowia.Zgodnie z obowiazujacym prawem mógł odmówić wykonania tej pracy.Firma pani męża może się tym sugerować w swojej obronie.Dlatego ważne było by gdyby byli na to świadkowie że mąż odmawiał pracy ale szef i tak nie zmienił zdania co do wykonania pracy.Mogło być tak że mąż był pod presja wykonania tegoż zadania i nie mógł odmówić ze względu na obawę utraty pracy.Ale to wszystko trzeba udowodnić.Szanse na odszkodowanie sa zawsze,natomiast ktoś musi państwu w tym pomóc.Znać prawo i bronić go.Dlatego też proszę sobie poszukać kogoś kto będzie wspierał pani męża prawnie podczas wyjaśniania jak doszło do wypadku.

Pozdrawiam i trzymam kciuki za powrót do zdrowia.

Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

Załóż konto lub zaloguj się aby odpisać