wypadek w drodze do pracy

Avatar
niko2006
Poszkodowany

Jadąc na nocną zmianę do pracy ścieżką rowerową najechałem na leżący na całej powierzchni drogi konar drzewa który został złamany przez jakiś pojazd gąsienicowy który rozwalił ogrodzenie blisko ścieżki rowerowej.Gdyż było ciemno i moje światło rowerowe nie w 100% oświetlało całą drogę ,konar zauważyłem w ostatniej chwili,przyhamowałem ale nie na tyle by nie udeżyć w przeszkodę.Wypadłem z roweru i spadłem policzkiem na asfslt i straciłem przytomność.Po kilkunastu minutach znaleźli mnie inni rowerzyści zdążający do pracy i udzielili pomocy.Znalazłem się w szpitalu i czekam za operacją policzka ponieważ mam złamaną kość w 2 miejscach i wybite zęby.Czy mam szanse na jakiekolwiek odszkodowanie???

Avatar
Pomocny-prawnik
Poszkodowany

.

Avatar
niko2006
Poszkodowany

Tak około 200metrow od firmy

Avatar
netyk
Poszkodowany

Oczywiście, że masz szanse ale nie polecam załatwiać sprawy samemu. Najlepszym rozwiązaniem jest zatrudnienie do tego firmy, która Ci w tym pomoże. Jest bardzo wiele firm, które mogą Ci pomóc - wystarczy do nich zadzwonić. Ja osobiście sam dzwoniłem po kolei do każdej z firm i najbardziej rzeczowi okazali się SOS-BPHC co później przełożyło sie na odzyskanie pieniędzy od ubezpieczyciela.

Avatar
niko2006
Poszkodowany

Wątpię czy może mi ktoś pomóc ? Ścieżka rowerowa należy do miejscowego cauncil który powie że mogłem jechać wolniej i zauważyć konar.Choć na mój rozum jak miałem to zrobić jadąc gdy było ciemno i droga nie była oświetlona .(oświetlało ją tylko ledowe moje światełko)???

Avatar
niko2006
Poszkodowany

Na policji powiedzieli że gdybym miał sprawcę rozwalenia ogrodzenia i drzewa to oni by się tym zajęli.....i tak znowu ślepy trop.....

Avatar
niko2006
Poszkodowany

Choć zrobiłem zdjęcia rozwalonego drzewa i ogrodzenia i ślady pojazdu nic mi to nie daje...

Avatar
niko2006
Poszkodowany

Może gdybym stracił życie to może wtedy by szukali sprawcę....

Avatar
netyk
Poszkodowany

A skontaktowałeś się z prawnikami, tak jak Ci doradziłem w poprzednim poście? Też powiedzieli, że na Twoj przypadek nic sie nie da zrobić? Jak nie napiszesz to się nie dowiesz...

Avatar
niko2006
Poszkodowany

Dopiero trzecia firma postanowiła się zająć moją sprawą twierdząc że będzie trudno ale mam jakąś nadzieję...dwie poprzednie odmówiły prowadzenia sprawy po dalszej konsultacji,motywując np:że właściciel ścieżki rowerowej zarzuci mi że mogłem jechać wolniej i zauważyć przeszkodę...trochę to było dla mnie dziwne,nie jestem prawnikiem ale jak można jechać szybko ścieżką rowerową o godz 22:40 gdy jest zupełnie ciemno i nie ma w tym miejscy żadnych latarni a światełko rowerowe nie jest takie silne jak np.samochodowe....? Dla mnie bardzo dziwne jest to że posiadam zdjęcia gdzie ewidentnie widać rozwalony płot i ślady pojazdu gąsienicowego który uszkodził go a potem drzewo które stało za płotem i blisko ścieżki rowerowej na którego część ja nieszczęśliwie wpadłem...czy musiałbym stracić życie żeby w ogóle to kogoś zainteresowało..?

Avatar
niko2006
Poszkodowany

A teraz jestem po operacji na chorobowym z częściowym paraliżem twarzy i za 80 £ tygodniowo muszę żyć........przecież jechałem do pracy nie dla rozrywki gdzie tu sprawiedliwość....

Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

Załóż konto lub zaloguj się aby odpisać