fbpx

Żądanie odszkodowania po 2 miesiącach. Czy sąsiad ma prawo?

  • This topic is empty.
Oglądasz 2 wpisy - 1 z 2 (wszystkich: 2)
  • Autor
    Wpisy
  • #200614
    Paula123

    Witam,
    kilka miesięcy temu sąsiadka (a właściwie jej lokatorzy) z dołu poinformowała mnie, że na suficie jest plama. W związku z tym, że w moim mieszkaniu nic nie było widać, wezwało się hydraulika, który nic nie stwierdził i polecił dalszą obserwację. Plama nie wysychała i zaczęłam liczyć się z koniecznością rozbiórki części ściany. Jednak kiedy umówiłam się z hydraulikami na roboty mieszkająca na 5 piętrze sąsiadka zalała cały pion (sąsiedzi na 4 piętrze mieli wodę po kostki). I sprawę zatrzymaliśmy bo było możliwe, że woda ciekła cały czas z góry (u wszystkich w pionie sufit jest zasłonięty więc nikt nie widzi czy pojawiają się zacieki tylko właśnie sąsiadka na parterze). Jednak jak po tygodniu zaciek nie wysychał zawołało się hydraulików, którzy rozbili 2 metry ściany by dostać się do rury. Wymienili ją, mówiąc, że była zardzewiała.
    Rozmawiając z sąsiadką zapytałam się, czy jest ubezpieczona, a kiedy powiedziała, że nie wspomniałam, że ja jestem, ale, że to trzeba szybko załatwiać i wezwać rzeczoznawcę. Jednak kobieta nic na to nie odpowiedziała. W żaden sposób nie dała znać, że będzie chciała odszkodowania. Uznałam to za normalne bo w naszym bloku staramy się żyć w zgodzie z sąsiadami i raczej nikt nie żąda odszkodowania za takie błahe sprawy.
    2 miesiąc po fakcie, wczoraj przyszła z żądaniem odszkodowania. Czy ma prawo po takim czasie? Przecież ubezpieczenie teraz mi nie zwróci. Jaką mam pewność czy ten zaciek jaki mi pokazała to nie jest sprzed np. roku? Skarży się, że ma pleśń, a pleśń jest we wszystkich łazienkach bo mamy złą wentylację, moja mama, która była w tym mieszkaniu pod nami już 20 lat temu widziała bardzo zapleśniałą łazienkę, a potem przez kilka lat mieszkał tam pijak i na pewno bardzo zaniedbał to mieszkanie.
    Problemem też jest, że kobieta ta wynajmuje mieszkanie, i z ludźmi tam mieszkającymi był bardzo trudny kontakt, a ona pokazuje się raz na miesiąc albo rzadziej.
    Proszę o pomoc co mam robić?

    #260166
    magdalena32

    Skoro zalanie to nie Twoja sprawka, nie widzę powodu do strachu, sama pisałaś że to sąsiadka mieszkająca najwyżej ponosi odpowiedzialność. Drugą sprawą jest to, że nawet jak dojdzie do tego, że szkoda zostanie zgłoszona z ubezpieczenia Twojego, to ubezpieczalnia będzie sprawę badać kto tu zawinił, i moze ją wybadać tak że Ty (czyli i oni) nie będziesz ponosiła kosztów.
    najlepiej jednak wezwać speca, tj. rzeczoznawcę od tych spraw.

Oglądasz 2 wpisy - 1 z 2 (wszystkich: 2)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.