Zaszyte szkło

Avatar
novelisc
Poszkodowany

Witam

w sierpniu miałem rozcieta prawa dlon miedzy 3 i 5 palcem oraz uszkodzone sciegno na dlugosci 2 cm. wpadlem na szybe w drzwiach. zostalo to zszyte na chirurgii reki w lodzi(nie bede robil im reklamy). gips usztywniajacy na 2 palce codzien zdejmowany do opatrunkow. po 4 tyg poszedlem na sprawdzenie i mowie ze miedzy 4-5 palcem jest cos co mnie boli kawalek czegos na co lekarz "niech Pan nie zawraca glowy moze kostka , spojrze za 4 tygodnie" super chirurg od reki brawo dla tego pana. zdjeli szwy. oczywiscie juz tam nie wrocilem do tego speca. otworzylem w domu zdjecie przed szyciem i widac szpikulec szkla miedzy kostkami dlugosci 1,2cm. poszedlem do ortopedy stweirdzil to samo na zdjeciu teraz wyszlo to samo cialo obce. czyli zaszyli mi kawal szkla ktory mogl uszkodzic sciegno. nie moge nawet podac komus reki-boli. ide za tydzien na operacje usuniecia tego. zbieram dokumentacje i zakladam sprawe. jak myslicie jaka kwota i czy jest szansa? wrzesien i pazdziernik nie moglem podjac przez to pracy no i teraz listopad po operacji rehabilitacja. Z gory dziekuje za odpowiedz.

Avatar
Blazej.Andruszkiewicz
Poszkodowany

Doszło do tzw. zdarzenia medycznego. Kwotę trudno określić bez analizy dokumentacji. Jednak należy się Tobie zadośćuczynienie, zwrot kosztów leczenia oraz zwrot utraconego dochodu (jednak wszystko zależy od analizy dokumentów)

Avatar
novelisc
Poszkodowany

dzis odebralem opis ze zdjeciem "cien ciala obcego (3x17mm) o wysyceniu zblizonym do metalu widoczny po str grzbietowej prawej d;pni w rzucie przestrzeni miedzy IV i V koscia srodrecza prawego :O

Avatar
Jacek1980
Poszkodowany

Oby ten lekarz co Ci rękę robił miał dobre ubezpieczenie, wtedy nie powinno być problemu z odszkodowaniem z tytułu błędu lekarskiego. Z tego co mówisz, to ewidentnie popsuł sprawę, nie zauważył szkła, potem nie zwrócił uwagi na Twoje dolegliwości które zgłaszałeś. Moja narzeczona miała potworną sytuację, podczas kanałowego dentyście ułamała się igła i zostawił ją. Oczywiście ani słowa nie powiedział, albo się nie zorientował nawet, w co raczej nie wierzę :) Po jakimś czasie narzeczoną zaczęły boleć zęby i wtedy przy kolejnej wizycie wszystko wyszło na jaw. Pozwaliśmy dentystę, który początkowo wyparł się błędu. Po długo ciągnącej się sprawie moja narzeczona dostała odszkodowanie. Jak się potem dowiedzieliśmy to szczęście w nieszczęsciu, że ten dentysta miał ubezpieczenie w inter polska, bo to podobno dobra firma ubezpieczeniowa która ubezpiecza też lekarzy od takich zdarzeń. Dzięki temu udało się dostać dobre odszkodowanie, ale wiadomo że stresu i zmartwień to było dużo.

Avatar
pawel.mat33
Poszkodowany

Jeśli była to wina lekarza to możesz starać się o odszkodowanie. Najważniejsze żeby przedstawić całą dokumentację medyczną.

Avatar
wiolka2202
Poszkodowany

Jeśli masz całą dokumentację która stwierdza zaniedbanie lekarza to lepiej nie zakładać sprawy od razu tylko zatrudnić kancelarie żeby polubownie ściągnąć odszkodowanie. Tutaj ważny warunek od zdarzenia nie może upłynąć wiecej niż trzy lata i potrzebna cała dokumentacja medyczna

Avatar
karolgrzelak10
Poszkodowany

Jeśli masz całą nezbędną dokumentację z leczenia, to staraj się o odszkodowanie.

Avatar
borys88
Poszkodowany

Zaszyty kawałek szkła? Straszne,,, Walcz o odszkodowanie.

Avatar
blackwolf
Poszkodowany

Na pewno dostaniesz. To nie błahostka.

Avatar
kasiaslo
Poszkodowany

Chyba ewidentny przypadek błędu lekarskiego.

Avatar
blackwolf
Poszkodowany

Współczuje... Duże zaniedbanie.

Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

Załóż konto lub zaloguj się aby odpisać