fbpx

Zdarzenie na parkingu osiedlowym.

  • This topic is empty.
Oglądasz 2 wpisy - 1 z 2 (wszystkich: 2)
  • Autor
    Wpisy
  • #200377
    Arturos

    Witam Wszystkich.
    Zdarzenie, które chcę opisać miało miejsce niespełna 2 tygodnie temu na osiedlowym parkingu. W nocy około godziny 0.20 (jak się później dowiedziałem na Policji) w zaparkowany przeze mnie samochód wjechał Polonez i zniszczył prawe tylne drzwi, próg, tylny zderzak z lewej strony oraz lewe nadkole. Oprócz mojego samochodu ucierpiały również trzy inne. Sprawca zdarzenia uciekł. Samochód pozostał na miejscu zdarzenia a Policja, po przybyciu na miejsce zdarzenia znalazła w samochodzie dokumenty pojazdu (w tym polisę ubezpieczeniową) oraz kluczyki. Właściciela pojazdu nie było zatem trudno ustalić. Jednak właściciel Poloneza zgłosił na Policję kradzież auta. Warto nadmienić, że wcześniej zostało mu zabrane prawo jazdy.
    Złożyłem dokumenty do ubezpieczyciela (firma PTU). Sporządzony został protokół oględzin – rzeczoznawca wypisał w nim rzeczy wymagające naprawy lub wymiany. Gdy rzeczoznawca został przeze mnie zapytany kiedy mogę rozpocząć naprawę pojazdu pokrętnie odpowiadał, że sprawa jest skomplikowana i że powinienem się wstrzymać.
    Proszę o poradę jak powinienem załatwić sprawę, żebym mógł naprawić auto z ubezpieczenia sprawcy.
    Z góry dziękuję
    Pozdrawiam
    Artur

    #258908
    imported_michal

    sprawa wcale nie wygląda pokrętnie…
    skoro sprawcą nie byłeś ty, odpowiada wlasciciel samochodu. nie ma innej opcji. kradzież nie zmienia sytuacji. odpowiada nadal właściciel.
    pozdr

Oglądasz 2 wpisy - 1 z 2 (wszystkich: 2)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.