fbpx

zlamana noga w niemczech..

  • This topic has 6 odpowiedzi, 5 odpowiedzi, and was last updated 28/07/2020 by Marta Sordon.
Oglądasz 7 wpisów - 1 z 7 (wszystkich: 7)
  • Autor
    Wpisy
  • #200622
    piotreek

    Mam pytanie dotyczace wypadku poza granica Polski! a mianowicie na terenie
    Niemiec.. wypadek zdarzyl sie ponad rok temu tj w sierpniu 2006r. a w polowie
    lutego 2008r.skoncza mi sie wszelkie swiadczenia! lekarz prowadzacy mnie od
    poczatku wypadku, mowi ze moge nie dostac ponownej zdolnosci do pracy a jestem
    dosc mlody mam dopiero 23lata.a pracowalem jako kierowca samochodu
    ciezarowego- Tir-a. wypadek zdarzyl sie podczas mojej pracy, zostalem najechany na
    prawa noge przez wozek widlowy, ktory prowadzil niemiec bylo to podczas usowania wypadku ktory spowodowal
    kolega z pracy. sprawca najechania i jednoczesnie kierowca wozka widlowego,
    ktory tam pracowal (bylo to na drodze publicznej ok godz 1.30w nocy) byl
    Niemiec..> w wyniku czego noga zostala zlamana w kilku miejscach jestem rowniez
    po operacji ktora przeszedlem w styczniu br. poniewaz mialem martwice kosci szesciennej, podczas ktorej mialem przeszczep kosci biodrowej do stopy..
    obecnie mam ograniczona ruchomosc tej nogi praktycznie chcac zgiac ja na boki
    stopa jest sztywna poza tym idac kuleje czego przed wypadkiem nie
    doswiadczalem!!!.. jestem teraz na „chorobowym” tzw swiadczeniu rechabilitacyjnym.. do
    polowy lutego przyszlego roku.. jak dotad nie dostalem zadnych pieniedzy
    (jedynie chorobowe ok850zl/miesiecznie) chociazby na rechabilitacje czy tak
    powinno byc? czy to mozliwe ze moj wypadek nie zostal zgloszony do wlasciwych
    organow? chociaz zostal spisany protokul BHP.. moj szef niby chce zebym wrocil do pracy ale w dzisiejszych czasach nic nie jes pewne;/gdzie mam sie zglosic aby uzyskac
    odszkodowanie? z tego co sie dowiadywalem tzn od osob kyore mialy podobne
    wypadki juz po kilku miesiacach dostawaly one pieniadze na leczenie a ja
    doslownie nic porownujac do tego co zarabialem jezdzac-pracujac srednio3,5tys zl miesiecznie, czy moge domagac sie od tego kierowcy badz od jego ubezpieczyciela
    zadoscuczynienia? odszkodowania za utracone zarobki? jakiejs renty? poza tym pracodawca niechce mi podac danych tego niemca niewiem kto to nawet jest w jakiej firmie pracowal .. jezeli to mozliwe prosze o jakas rade pomoc wskazowke cokolwiek!!! z gory dziekuje!

    Pozdrawiam…

    #260201
    piotreek

    czy ktos mial podobna sytuacje??? moze cos poradzic?

    #260202
    imported_michal

    kurcze, sprawa ciężka do udowodnienia. masz jakieś dowody w sprawie? dokumenty, wypisy ze spzitala, świadków?

    #260203
    piotreek

    mam cala dokumentacje leczenia poniewaz lecze sie prywatnie .. swiadkiem jest moj szef jego dwaj synowie i mechanik ale on dojechal jakies 5 minut po zdarzeniu wiec niewiem czy on tez sie liczy..

    #260204
    szkoda

    Wedle prawa polskiego akualnie wymagane jest wykupienie polisy OC również na pojazdy wolnobieżne takie jak wózki widłowe- podstawa prawna art. 29 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (tekst. jedn. Dz. U. z 2003 r. Nr 124, poz. 1152 ze zm.). Wobec tego trzeba wówczas kierować roszczenie o odszkodowanie i zadośćuczynienie do ubezpieczyciela wózków widłowych wykupionych przez pracodawcę. Choćby wedle prawa niemieckiego takie OC na wóżki widłowe nie było obowiązkowe to pracodawca odpowiada wówczas za szkodę na zasadzie ryzyka z tytułu prowadzenia działalności gospodarczej- wedle prawa polskiego na zasadzie art. 435 § 1 k.c.. Odpowiedzialność pracodawcy jest wyłączona jeśli szkoda nastąpiła wskutek siły wyższej albo wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą nie ponosi odpowiedzialności. Wydaje się, że skoro pracownik był w pracy i jechał wóżkiem w ramach wyknywanych czynności pracowniczych to pracodawca ponosi za niego odpowiedzialność. Dziwić może fakt, że sprawca nie został ustalony skoro był to tak poważny wypadek za który ponosi się odpowiedzialność karanoprawną. Bynajmniej mało danych aby konkretnie opisać strategię działania.

    #383654
    HallMarek65
    Uczestnik

    Mam taką nietypową sprawę może ktoś będzie mi w stanie coś poradzić. Byłem na wycieczce w Niemczech z moim znajomym i moją rodziną. Podjechaliśmy tam na parking i gdy wysiadałem pojazd nagle szarpnął i przewróciłem się łamiąc nogę w kostce. Na szczęście miałem kartę ubezpieczenia że nie musiałem płacić za szpital czy leczenie bo bym się chyba nie wypłacił. Mam teraz problem czy mogę się starać o odszkodowanie z Polski czy z Niemiec? Jak się zabrać do tego i czy trzeba to komuś zlecić czy ja sam dałbym radę? Może ktoś już przez to przechodził i mógłby coś poradzić. Z góry dzięki

    #383666
    Marta Sordon
    Moderator

    Witam serdecznie,
    niestety nie wskazał Pan czy wypadek zdarzył się przy wysiadaniu z pojazdy prywatnego czy też był to pojazd wycieczkowy (bus/autobus) oraz czy ubezpieczycielem pojazdu jest polskie towarzystwo ubezpieczeń czy niemieckie.
    Bez tych szczegółów wskazanie możliwości dochodzenia odszkodowania będzie nieco utrudnione.
    Polecam zapoznać się z artykułem w tym temacie: https://odzyskaj.info/poradnik-odszkodowania/odszkodowanie-za-szkody-na-osobie-w-wyniku-wypadku-komunikacyjnego-na-terenie-niemiec/
    Jeśli sprawcą był właściciel pojazdu ubezpieczonego w polskim Towarzystwie – zgłoszenia można dokonać po powrocie do kraju. W takim wypadku może Pan samodzielnie dokonać zgłoszenia szkody i prowadzić likwidację. Najlepiej dokonać tłumaczenia dokumentacji medycznej z leczenia na terenie Niemiec i przedstawić ją w takiej formie ubezpieczycielowi.
    Jeśli jednak za zdarzenie będzie odpowiedzialny niemiecki ubezpieczyciel – zgłoszenie szkody i prowadzenie z nim procesu likwidacyjnego będzie wymagało znajomości języka. Tym bardziej, jeśli nie są Panu znane szczegóły dot. jego polisy lub nie posiada Pan notatki policyjnej z wypadku. W takim przypadku warto powierzyć swoją sprawę kancelarii działającej na terytorium Niemiec, ale porozumiewającej się w rodzimym języku.
    Możliwe jest oczywiście prowadzenie takiej sprawy przez polskiego korespondenta, którego może Pan odnaleźć na stronie PBUK https://www.pbuk.pl/lista-korespondentow jednak taka procedura bywa długotrwała.
    W przypadku dalszych pytań, pozostaję do dyspozycji
    Pozdrawiam
    Marta Sordon

Oglądasz 7 wpisów - 1 z 7 (wszystkich: 7)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.