fbpx

Czy warto sprzedać szkodę kancelarii odszkodowawczej?

Chcąc uzyskać dopłatę w związku z zaniżoną szkodą na pojeździe bez konieczności ponoszenia ryzyka na drodze sądowej poszkodowani sprzedają szkody kancelariom odszkodowawczym. Często jednak nie zdają sobie sprawy jakie to ponosi za sobą konsekwencje. Warto się głębiej zapoznać z tematem i świadomie zdecydować o sprzedaży szkody, aby później nie być zdziwionym lub zawiedzionym. 

Czy każdemu wierzytelność przysługuje?

Pierwszą i najważniejszą sprawą jest to, czy wierzytelność w stosunku do ubezpieczyciela występuje. Towarzystwo ubezpieczeniowe ma obowiązek pokryć realne koszty naprawy a nie najwyższe, więc to, że firma odszkodowawcza potwierdzi, że kosztorys i odszkodowanie zostało zaniżone to nie jest wystarczające. Wyliczenie rzeczoznawcy jest oczywiście potwierdzeniem, że wypłacona kwota była za niska, ale to nie od niej zależy możliwość uzyskania dopłaty. To osoba poszkodowana musi świadomie i jasno stwierdzić, czy otrzymana od ubezpieczyciela kwota pozwoliła na przywrócenie stanu sprzed szkody czy nie. O dopłatę można się starać wtedy, gdy faktycznie czujemy się poszkodowani, a nie chcemy na szkodzie dodatkowo zarobić, bo może się to obrócić przeciwko poszkodowanemu. W większości umów cesji jest zawarta informacja, że zbywca oświadcza, że wierzytelność mu przysługuje. Jeśli okazałoby się, że poszkodowany na etapie sądowym zostanie wezwany na świadka i powiedziałby w Sądzie, że kwota odszkodowania wystarczyła na pełną naprawę i przywróciła stan sprzed szkody samochodu, to niestety sprawa byłaby przegrana a poszkodowany miałby obowiązek zwrócić wszystkie poniesione koszty kancelarii odszkodowawczej. 

Czy po sprzedaży szkody poszkodowany będzie informowany o dalszych działaniach?

Kolejną rzeczą jest uświadomienie sobie, że po sprzedaży szkody nie będziemy już jej właścicielami, tak więc nie będziemy już informowani o procesie likwidacji szkody. Ubezpieczyciel nie będzie nam udostępniał informacji i dokumentów szkody. Kancelaria odszkodowawcza po zakupie wierzytelności nie ma obowiązku udostępniać właścicielowi samochodu wykonanej opinii biegłego, pozwu czy wyroku po zakończeniu sprawy. Poszkodowany nie może oczekiwać uczestnictwa czy uzyskiwania informacji w prowadzonej na etapie sądowym sprawie. Nie może również liczyć na jakąkolwiek dopłatę po pozytywnie zakończonej sprawie sądowej. 

Czy trzeba odprowadzać podatek dochodowy od uzyskanej kwoty ze sprzedaży szkody?

Trzeba również pamiętać, że od kwoty za sprzedaż wierzytelności należy odprowadzić podatek dochodowy. Uzyskana kwota nie jest odszkodowaniem, więc jest przez Urząd Skarbowy traktowana jako dodatkowy dochód. Kancelaria odszkodowawcza ma obowiązek zgłosić każdą taką transakcję opłacając również podatek od czynności cywilnoprawnych. Podatek dochodowy (18%) ciąży na poszkodowanym, ale w przypadku osób prywatnych  kancelaria jako profesjonalista ma obowiązek uiścić należność do Urzędu Skarbowego i później przekazać poszkodowanemu potwierdzenie jej opłacenia. W przypadku samochodów firmowych, to właściciel pojazdu ma obowiązek opłacić podatek dochodowy. 

Czy po sprzedaży szkody poszkodowany może zostać wezwany na świadka do sądu?

Większość firm odszkodowawczych nie wzywa poszkodowanych na świadków na etapie sądowym, ale niestety zdarza się, że robi to Towarzystwo Ubezpieczeniowe. Jeżeli Sąd się do tego przychyli, to może wysłać do poszkodowanego wezwanie do obowiązkowego stawiennictwa na rozprawie. Bezpodstawny brak stawienia może skutkować karą grzywny, dlatego lepiej się stawić i tego uniknąć. Jednakże takie przesłuchanie często odbywa się niedaleko miejsca przesłuchania poszkodowanego i trwa kilkanaście minut. Można w Sądzie złożyć wniosek o zwrot kosztów dojazdów i utracone dochody, jeżeli takie wystąpią i będą się wiązały z koniecznością stawienia się na rozprawie. W razie jakichkolwiek pytań można się zwrócić do kancelarii odszkodowawczej, bo na pewno pomogą przygotować się do rozprawy.

Zapoznanie się z konsekwencjami sprzedaży szkody i świadome zawarcie umowy jest bardzo ważne. Jednakże myślę, że robiąc sobie listę plusów i minusów tego rozwiązania, te dobre strony zdecydowanie przeważają. Jeżeli podejmiemy świadomą decyzję i wierzytelność nam przysługuje oraz jeśli świadomie nie wprowadzimy w błąd kancelarii odszkodowawczej, to nie musimy się bać jakichkolwiek konsekwencji. Ewentualne przesłuchanie w Sądzie o ile w ogóle będzie konieczne, bo nie jest to stały proceder, odbywa się najczęściej w Sądzie właściwym dla miejsca zamieszkania poszkodowanego. Trwa to kilkanaście minut, nie ma więc powodu do stresu. Myślę, że dużo ważniejsze jest to, że poszkodowany ma możliwość uzyskania dodatkowych pieniędzy bez tracenia czasu i nerwów na wysyłanie odwołań lub reklamacji, tym bardziej że na etapie przed sądowym ubezpieczyciele niezwykle rzadko przychylają się do żądań poszkodowanych. Aby uzyskać satysfakcjonujące odszkodowanie trzeba wejść na drogę sądową, czego w przypadku sprzedaży szkody poszkodowany nie musi robić. Właściciel samochodu nie ponosi ani ryzyka ani żadnych kosztów. Oprócz kilku specyficznych sytuacji, ma sprawę załatwioną i nie musi więcej myśleć o tym zdarzeniu.

Informacja w pigułce – jakie mogą być konsekwencje sprzedaży szkody?

  • Przed sprzedażą szkody zastanówmy się najpierw, czy wierzytelność istnieje i czy czujemy się poszkodowani. Odszkodowanie ma zrekompensować szkody a nie doprowadzić do wzbogacenia. 
  • Po sprzedaży szkody kancelaria odszkodowawcza nie ma obowiązku informować właściciela samochodu o przebiegu sprawy ani przekazywać dokumentów do wglądu. Nie można również liczyć na dopłatę po pozytywnie zakończonej sprawie sadowej.
  • Kwota za sprzedaż wierzytelności nie jest odszkodowaniem, więc trzeba od niej odprowadzić podatek dochodowy. 
  • Na etapie sądowym na wniosek ubezpieczyciela może wystąpić konieczność oględzin samochodu przez biegłego sądowego lub konieczność stawienia się w Sądzie w celu złożenia zeznań. 

Przeczytaj także Vademecum szkody na pojeździe po wypadku drogowym z OC sprawcy aby dowiedzieć się więcej jak walczyć o odszkodowanie za zniszczony pojazd.