fbpx

Odszkodowania za szkodę na pojeździe, który jest w leasingu

W dzisiejszych czasach powiedzenie „jak Cię widzą tak Cię piszą” jest jak najbardziej na miejscu. Dlatego też wiele osób czy ze względu na upodobania czy na status społeczny chciałoby jeździć ładnym, nowym samochodem z salonu. Mało kogo stać na wyłożenie od ręki przykładowo stu czy dwustu  tysięcy w gotówce na fajny samochód. Dlatego opcja leasingu jest bardzo kusząca, ponieważ zakup spłacamy na raty a mamy dobrej klasy samochód. 

Niestety życie to nie bajka, więc zawsze muszą być jakieś minusy. Jeżeli wszystko układa się po naszej myśli, to co miesiąc płacimy ratę i cieszymy się codzienną jazdą. Jednakże przy wystąpieniu szkody na pojeździe z OC możemy się spotkać z wieloma problemami. Leasingodawcy dbają o to, aby ich umowy były korzystne dla nich i żeby w razie szkody na pojeździe nic nie stracili. Niestety w związku z tym najwięcej nieprzyjemności spotyka użytkownika samochodu. Czego się więc można spodziewać?

Szkoda na pojeździe w leasingu

Zawierając umowę leasingu samochodu jesteśmy jego głównym użytkownikiem, więc decydujemy o nim tak, jakby był naszą własnością. Jedynym obostrzeniem jest to, że umowy te zawierają klauzulę mówiącą o tym, że samochód w trakcie gwarancji musi być naprawiany w autoryzowanym serwisie naprawczym oraz użytkownik jest zobligowany do wykupienia polisy autocasco. 

W przypadku leasingu w większości przypadków w dowodzie rejestracyjnym jako właściciel jest wpisany leasingodawca, więc jest on prawnym właścicielem pojazdu. Tak więc w chwili wystąpienia jakiejkolwiek szkody na pojeździe musimy mieć upoważnienie do odbioru odszkodowania. Jeżeli sprawa jest załatwiana bezgotówkowo w serwisie ASO i ubezpieczyciel pokrywa pełne koszty to nie ma większego problemu – jedynie trochę zamieszania i nerwów, ale brak jakichkolwiek kosztów. Problem występuje, gdy szkoda jest rozliczana kosztorysowo. 

Likwidacja szkody całkowitej na pojeździe – leasing

W chwili wystąpienia szkody użytkownik samochodu ma obowiązek zgłosić szkodę ubezpieczycielowi i poinformować o fakcie leasingodawcę. Zawarta umowa określa, w jaki sposób mają być rozliczane ewentualne szkody na pojeździe. Jeżeli wystąpi szkoda całkowita, to najczęściej bank żąda przelewu odszkodowania na swoje konto a potem w ramach zakończenia leasingu (umowa wygasa) rozlicza się z użytkownikiem pojazdu. Właściciel samochodu ma wtedy prawo żądać pokrycia pozostałych rat leasingu. Jeżeli odszkodowanie je pokryje, to poszkodowany nic nie płaci, ale jeśli odszkodowanie będzie za małe to leasingobiorca będzie miał obowiązek dopłaty pozostałej kwoty. 

Oczywiście jasne jest, że bank wyłożył pieniądze na zakup samochodu i musi mieć zwrócone wszystkie koszty (bez dalszych prowizji za udostępnianie pojazdu), a dodatkowo traci, ponieważ nie zarobi na dalszym użyczaniu pojazdu. Jednakże takie koszty logicznie rzecz biorąc powinien ponosić ubezpieczyciel sprawcy, skoro to z winy jego ubezpieczonego doszło do zdarzenia i takich strat. Niestety umowa leasingu obarcza takimi kosztami użytkownika samochodu, który nie dość, że z dnia na dzień zostaje bez samochodu to musi jeszcze kilka tysięcy zapłacić. Fakt, czy takie działanie jest usprawiedliwione tym, że klient cieszył się nie swoim pojazdem przez jakich czas bez konieczności ponoszenia pełnej kwoty za jego zakup jest już kwestią do indywidualnego przemyślenia.

Przykład 1. Pan Marcin miał samochód w leasingu. Wpłacił 60 tysięcy wkładu własnego, płacił 2500 zł raty miesięcznie. W rok po zawarciu umowy doszło do szkody na pojeździe z winy innego uczestnika ruchu. Ubezpieczyciel OC sprawcy określił szkodę całkowitą i wypłacił bankowi należne odszkodowanie. Umowa wygasła, więc leasingodawca rozliczył szkodę i okazało się, że klient powinien dopłacić łącznie 7 tysięcy złotych – pozostałe koszty leasingu plus koszty związane ze sprzedażą pojazdu uszkodzonego oraz niedopłata ze strony ubezpieczyciela. Oczywiście nie jest winą banku, że doszło do zdarzenia, ale wszelkie koszty z tym związane powinien pokrywać ubezpieczyciel OC a nie poszkodowany. Niestety zawarta umowa leasingu pozwala na takie żądania, więc trzeba mieć to na uwadze. 

Likwidacja szkody częściowej na pojeździe – leasing

Tak jak w poprzednim przypadku poszkodowany ma obowiązek zgłosić szkodę ubezpieczycielowi oraz poinformować o kolizji/wypadku leasingodawcę. Po wyliczeniu szkody częściowej i możliwości rozliczenia szkody w sposób kosztorysowy, ubezpieczyciel musi otrzymać pełnomocnictwo dla użytkownika do odbioru odszkodowania. Problem występuje, jeśli odszkodowanie jest zaniżone i użytkownik pojazdu chciałby uzyskać dopłatę. Niestety nie jest właścicielem pojazdu, więc bez zgody leasingodawcy nie może podejmować żadnych poważniejszych działań. Oczywiście może wystosować odwołanie, ale nie może sprzedać wierzytelności w celu uzyskania dopłaty ani podjąć współpracy z jakąś kancelarią w celu dalszej walki o odszkodowanie czy wejść na drogę sądową. 

W przypadku szkody częściowej to użytkownik jest zobowiązany do zorganizowania naprawy, więc dobrym wyjściem jest zawarcie z leasingodawcą umowy przelewu wierzytelności, na mocy której wszelkie roszczenia (za szkodę na pojeździe czy utratę wartości pojazdu) przejdą na użytkownika pojazdu. Poszkodowany ma wtedy możliwość walki o wyższe odszkodowanie.

Niestety nie każdy leasingodawca jest skłonny taką umowę zawrzeć. Znam przypadki w których poszkodowani musieli kilka miesięcy zabiegać o zawarcie takiej umowy, co sprawiło że musieli do naprawy dołożyć sporą sumę pieniędzy z własnych środków. Banki mimo obowiązku nie dołączają do takiej umowy potrzebnych dokumentów, takich jak KRS czy pełnomocnictwo na pracownika podpisującego umowę cesji. Takie działanie znacznie wydłuża i utrudnia proces uzyskania dopłaty. Coraz częściej leasingodawcy zaczęli stosować również tak zwaną cesję warunkową, na mocy której przelewają na poszkodowanego wierzytelność, ale tylko wtedy, gdy użytkownik samochodu w dalszym ciągu będzie spłacał raty regularnie. W razie pominięcia raty albo nieuiszczenia jakiś kosztów, umowa cesji zostaje cofnięta, co może się okazać sporym problemem, jeżeli poszkodowany sprzedał szkodę kancelarii odszkodowawczej.

Niekorzystne aspekty umowy leasingu po szkodzie na pojeździe

Użytkowanie samochodu w ramach leasingu jest dla wielu osób bardzo korzystne i wygodne, ale zawierając taką umowę zwróćmy uwagę na jej zapisy. Nikt z nas nie planuje wypadków czy kolizji, ale powinniśmy mieć na uwadze każdą możliwość i zabezpieczyć się na wypadek wystąpienia jakiejś szkody na pojeździe. Najlepiej jest zawszeć w umowie leasingu, że w razie wystąpienia szkody z OC sprawcy zdarzenia, szkoda powinna zostać rozliczona bezgotówkowo. W innym wypadku nie musi, ale może wystąpić szereg problemów.